Rozdział 24
*Oczami Dawida*
Podszedłem do nich i po prostu mu przywaliłem aż się przewrócił. Przesadził nie mogłem się powstrzymać, kiedy zobaczyłem jak Ksawery zaczął łapać za tyłek Fabienne. Był już lekko wstawiony, ale to nie tłumaczy jego zachowania. Podniósł się z piasku i zaczęliśmy się szarpać. Fabienne zaczęła krzyczeć i nas rozdzielać, jednak to dużo nie dawało. Po chwili przybiegł Daniel z Sebastianem i dopiero im udało się nas od siebie odsunąć.
- Co ty robisz kretynie !- krzyczał Kasawery.
- Ja co robię ?! Co ty odpierdalasz przystawiasz się do mojej dziewczyny- wrzasnąłem.
- Daj sobie spokój, a poza tym i tak wszyscy wiemy, że się nią tylko zabawisz a potem ją zostawisz. Nie jesteś jej wart- dodał Ksawery.
- Lepiej sobie uważaj bo następnym razem dostaniesz mocniej. I pomyśleć, że traktowałem cię jak brata- krzyknąłem jeszcze i odszedłem w stronę Wisły.
Po chwili poczułem jak ktoś łapie mnie za rękę. Spojrzałem, a nie był to kto inny jak Fabienne.
Spojrzałem na nią i powiedziałem
- Przepraszam, wiem zachowałem się dziecinnie, ale nie potrafiłem na to patrzeć jak chcesz to możesz teraz ty mnie opieprzyć- spojrzałem na nią.
- Nie zamierzam Ci nic mówić bo sam wiesz, że zrobiłeś źle po prostu nie potrafi tylko zrozumieć tego, że każdy uważa, że się mną zabawisz. Jest coś o czym nie wiem ? - spojrzała Fabienne.
Na chwilę zamilkłem, nie wiedziałem jak mam jej to powiedzieć jednak po chwili się odezwałem
- Po prostu kiedyś nie brałem dziewczyn na poważnie i po krótkim czasie je zostawiałem w dość chamski sposób, ale z Tobą jest inaczej. Do żadnej dziewczyny nie czułem tego co czuje do Ciebie- spojrzałem dziewczynie w oczy i dodałem
- Fabienne dorosłem, zrozumiałem wiele rzeczy nie chce, żebyś widziała we mnie skończonego dupka, którym kiedyś byłem.
- Wierze Ci, widzę jak na mnie patrzysz, jak się do mnie odnosisz widzę, że to co czujesz jest szczere. Ja też cię przepraszam mogłam nie pozwalać mu na tak dużo- brunetka spojrzała mi głęboko w oczy.
- Nie masz za co przepraszać, rozumiem to była zwykła zabawa bez znaczenia dla Ciebie, ale ja już nie mogłem kiedyś tak nie reagowałem nie byłem tak zazdrosny jak jestem teraz- przyciągnąłem dziewczynę do siebie i ją przytuliłem.
- Dawid, będzie dobrze jakoś damy sobie ze wszystkim radę- uśmiechnęła się delikatnie Fabienne.
Usiedliśmy razem na piasku i patrzyliśmy na zachód słońca.
*Oczami Fabienne*
Kiedy siedziałam tak razem z Dawidem nagle zaczęłam mieć mętlik w głowie. Czy ludzie naprawdę, aż tak mogą się zmienić ? To pytanie nie dawało mi spokoju. Skoro niby kiedyś Dawid był aż taki bezuczuciowy i tak łatwo owijał sobie dziewczyny wokół palca to jaką ja mam pewność, że ze mną nie robi tego samego. Z drugiej strony nie potrafiłam uwierzyć w to iż Dawid potrafiłby aż tak udawać, że mu na mnie zależy. Było mi ciężko to ogarnąć potrzebuję na to czasu teraz jednak chciałam chodź na chwilę o tym zapomnieć. Spojrzałam na chłopaka i razem stwierdziliśmy, że pójdziemy jeszcze trochę potańczyć i wrócimy do domu. Ledwo co wstałam a Dawid już zaczął mnie całować. Nie umiałam mu sie oprzeć i odwzajemniłam jego pocałunek klik. Spojrzałam na niego i powiedziała
- A to za co ? - zaśmiałam się.
- Za to, że jesteś po prostu- odpowiedział lekko wesoły brunet.
Poszliśmy razem do reszty znajomych i zaczęliśmy się razem bawić jak nikt inny.
Po pewnym czasie zauważyłam, że Dawid ma już lepszy humor i dobrze bawi się ze swoimi kolegami. Nie chciałam im przeszkadzać, dlatego poszłam usiąść trochę w spokojniejsze miejsce.
Siedziałam chwila sama. Zamyślona, nie zauważyłam nawet kiedy koło mnie usiadła Magda koleżanka Dawida.
- Wszystko ok ? Dobrze się bawisz ?- zapytała dziewczyna.
- Tak nie jest, żle - uśmiechnęłam się.
- Nie miej za złe Dawidowi mu naprawdę na Tobie zależy-
- Tak myślisz ? Mam mętlik w głowie po tym jak się dowiedziałam jaki kiedyś był- spojrzałam na Magdę.
- Powiedział Ci ? Posłuchaj zanam już go dość długo i mogę ci przysiądź, że nie widziałam go jeszcze aż tak zakochanego. On nigdy się tak nie zachowywał. Nie był taki zazdrosny. Nigdy mu tak nie zależało. On robił z dziewczynami co tylko chciał można tak powiedzieć, a teraz jest odwrotnie to ty możesz robić sobie z nim co tylko chcesz uwierz mi- uśmiechnęła się lekko dziewczyna.
Nie wiedziałam co powiedzieć po prostu przytuliłam dziewczynę i jej za wszystko podziękowałam.
Było koło godziny 2 nad ranem wszyscy się jeszcze bawili, ale ja byłam już po prostu zmęczona poprosiłam Dawida, żebyśmy poszli już do domu. On bez żadnego słowa pożegnał się ze znajomymi i poszliśmy razem do jego mieszkania. Widziałam, że trochę sobie popił, ale mimo to czułam się przy nim bezpiecznie. Dość szybko doszliśmy do domu, Dawid od razu poszedł się myć a ja wyszłam na balkon popatrzeć jak miasto tętni jeszcze życiem. Nie wiem nawet kiedy ten czas tak szybko minął, ale poczułam jak ktoś obejmuje mnie od tyłu. Był to nie kto inny jak Dawid w samym ręczniku. Obróciłam się w jego stronę i się zaśmiała
- Nie boisz się, że ktoś cię tu zobaczy- uśmiechnęłam się.
- Nie daj spokój- uśmiechnął się chłopak i zaczął mnie całować.
Czułam się tym razem inaczej, mim tego, że całowaliśmy się przecież nie raz teraz było zupełnie inaczej po prostu czułam w tym tyle czułości. Odwzajemniałam pocałunki chłopaka i jednocześnie czułam jak jego ręce błądzą po moim ciele. Czułam jakieś dreszcze nie wiedziałam co się ze mną dzieje.
Dawid się zaczął do mnie uśmiechać i patrzył mi głęboko w oczy po czym powiedział
- Kocham Cię-
Zamurowało mnie po prostu nie wiedziałam co mam myśleć, pierwszy raz usłyszałam od niego takie słowa, stałam przed nim bez żadnego słowa.
- Wiem to wielkie słowo, ale jestem tego pewnym Kocham Cię - powiedział bardziej poważnym głosem chłopak.
- Też Cię Kocham- po chwili udało mi się cos wyjąkać.
Przytuliłam się do chłopaka i tak staliśmy przez pewien czas.
* Oczami Dawida*
Po wydarzeniach z wczorajszego dnia nie mogłem dojść do siebie. Co ta ta dziewczyna ze mną zrobiła, że tak tracę przy niej głowę. Kochałem ją tego byłem pewien, moje uczucia do niej są jak najbardziej szczere. To co męczyło mnie przez ostatnie miesiące po prostu się wyjaśniło. Moje uczucia do Fabienne były po prostu jasne. Teraz jedyne czym się mogę martwić to jak dalej będzie miedzy nami. Wstałem trochę skacowany i poszedłem do kuchni gdzie czekała na mnie Fabienne ze śniadaniem. Przytuliłem się do niej i przywitałem się, po czym zasiadłem do stołu i zjedliśmy razem śniadanie. Dziś miały się odbyć pierwsze zdjęcia i próby do teledysku. Po zjedzeniu szybko poszedłem się ogarnąć i starałem się doprowadzić jako tak do życia. Kiedy byliśmy już oboje gotowi wsialiśmy w taksówkę i pojechaliśmy pod wyznaczony adres.
---------------------------------
To ostatni post Wakacyjny bo niestety od jutra szkoła :(
Cieszcie się ostatnimi godzinami wolności kochani <3
Miłego czytania i powodzenia w nowym roku szkolnym :D
Samych sukcesów życzę <3
niedziela, 31 sierpnia 2014
niedziela, 24 sierpnia 2014
Rozdział 23
Rozdział 23
*Oczami Dawida*
Gala dobiegła końca wszystko poszło po mojej myśli, właśnie tak miał wyglądać ten dzień. Po wszystkim odwiozłem Fabienne do domu, było dość późno więc wolałem zostawić dziewczynę i pojechać do swojego mieszkania. Dość szybko udało mu się usnąć, prawdopodobnie dlatego, że jutro miałem mieć dzień wolnego. Noc minęła spokojnie, rano gdy tylko się obudziłem napisałem do Fabienne, żebyśmy się spotkali koło południa i wybrali na mały piknik. Pogoda jak najbardziej dopisywała, więc dlaczego jej by nie wykorzystać. Wszedłem jeszcze w internet, żeby poczytać co nowego się dzieje. Wiem nie powinienem być zdziwiony ale jednak. Na każdej stronie plotkarskiej było pełno zdjęć z gali na których byłem ja i Fabienne. Przeczytałem kilka artykułów, ale po prostu miałem już dość jak czytałem te wszystkie zmyślone plotki na mój temat. Oczywiście prasa dopowiedziała sobie jak najwięcej mogła na nasz temat. Najbardziej jednak byłem wkurzony kiedy zobaczyłem nas całujących się po gali. "Nawet tam nie mogli dać nam chwili spokoju"pomyślałem. Miałem nadzieję tylko, że Fabi nie popsują te plotki nastroju i będzie wszystko dobrze między nami.
*Oczami Fabienne*
Wstałam dość wcześnie jak na mnie i od razu poszłam pod prysznic. Wczoraj byłam tak zmęczona, że zdążyłam się przebrać i momentalnie zasnęłam. Przeczytałam smsa od Dawida i się ucieszyłam, że dziś spędzimy miło czas we dwójkę. Jedząc śniadanie razem z mamą włączyłyśmy telewizję, a tam ja i Dawid. Zaczerwieniłam się kiedy to mówili, że jestem pewnie kolejną przyjaciółeczką Kwiata, którą się zabawi i zostawi. Zrobiło mi się przykro, mama spojrzała tylko na mnie i powiedziała
- Kochanie spokojnie, jestem pewna, że to co mówią jest zmyślone- uśmiechnęła się moja mam i przełączyła na inny kanał. A tam nie kto inny jak Dawid ! Udzielał właśnie wywiadu, który o dziwo mile mnie zaskoczył. Dawid tak słodko mówił o mnie, a przez cały program nie usłyszałam nic zmyślonego, ani nie miłego na nasz temat. Po rozmowie z Dawidem pokazali kilka zdjęć które skomentowali krótko " To chyba najsłodsza para polskiego show-biznesu". Zrobiło mi się miło nawet nie wiem kiedy zaczęłam się sama do siebie uśmiechać. Mama spojrzała się na mnie i po chwili powiedziała
- A widzisz wiedziałam, że tamto było nie prawdą- uśmiechnęła się.
- Widzę mamo i dziękuje ci, że tak mi ufasz- uśmiechnęłam się i pocałowałam mame.
Pomogłam jej jeszcze posprzątać po śniadaniu i powiedziałam jej, że wychodzę z Dawidem.
Moja rodzicielka tylko się zaśmiała i życzyła mi miłej zabawy.
Równo w południe wesoły brunet przyjechał po mnie. Wsiadłam do jego auta przywitałam się i pojechaliśmy. Dawid bez zastanowienia zaczał rozmowę
- Widziałaś jakieś plotki na nasz temat ?- słyszałam, że jest wkurzony.
- Tak , sporo i zdjęcia też widziałam- spojrzałam na niego.
- I jak się z tym czujesz ? Przepraszam cię jeżeli cię to zacznie przerastać powiedz mi- spojrzał na mnie przez chwilę chłopak.
- Kochanie spokojnie daje rade wiem, że będą kłamać. A i bardzo fajnego wywiadu wczoraj udzieliłeś miło mi było to słyszeć.- uśmiechnęłam się do chłopaka.
- Cieszę się, że jesteś taka wyrozumiałą i twarda. No wiesz prawdę mówiłem- chłopak się uśmiechnął i złapał mnie za kolano.
Odjechaliśmy z dala od miasta, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Weszliśmy na niewielką górkę i oglądaliśmy miasta klik. Dużo się śmialiśmy i wygłupialiśmy. W pewnym momencie Dawid zaproponował mi abym wystąpiła w teledysku do jego piosenki "Na zawsze". Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Po chwili jednak się zgodziłam. Chłopak się do mnie uśmiechnął i przytulił mnie do siebie siedzieliśmy tak patrząc w ciszy na miasto w oddali.
*Oczami Dawida*
Posiedzieliśmy kilka godzin razem z Fabienne, ale że miałem dla niej jeszcze kilka atrakcji zaplanowanych zebraliśmy się i pojechaliśmy razem do mnie do domu. Byłem wypoczęty i zadowolony z mile spędzonego czasu. Wszystko było by dobrze gdyby nie fakt, że nie zażyliśmy wejść dobrze do domu, a zajomi mi już pisali, że w internecie krążą już pierwsze zdjęcia z dzisiejszego wypadu. Znowu się wkurzyłem i wszedłem żeby zobaczyć. Na szczęście nic takiego nie było, ale i tak sie zdenerwowałem klik,klik,klik. Pokazałem zdjęcia Fabienne, a ona zaczęła głaskać mnie po plecach i powiedziała
- Daj spokój wiedziałeś, że tak będzie kochanie proszę cię- uśmiechnęła się i po chwili dodała.
- Spójrz na to zdjęcie fajnie wygląda nie sądzisz- zaśmiała się.
Spojrzałem na zdjęcie i miała racje bez zastanowienia dodałem na instagram klik. I podpisałem
" Miło spędzaliśmy czas w samotności ?Hehe dziękujemy za ładne zdęcie :P #paparazzi #wszędzie #zero #spokoju Proszę wie wierzcie we wszystko co piszą ♥
Wyluzowałem trochę boo nie chciałem psuć nastoju Fabienne. Zaprowadziłem ją do pokoju i poprosiłem ją, żeby ubrała się w to co jej przygotowałem i przyszła do mnie z powrotem bo zabieram ją na imprezę na plaży. Kiedy wyszła po prostu mnie zamurowało wyglądała bardzo atrakcyjnie klik. Kiedy byliśmy już gotowi pojechaliśmy jeszcze do restauracji na jakiś obiad a następnie udaliśmy się razem na imprezę. Bawiliśmy się dobrze do czasu kiedy zobaczyłem, że do Fabienne przystawia się znowu Ksawery. Zagotowało się we mnie kiedy widziałem jak tańczą i jak obejmuję ją. Nie chciałem jednak wychodzić na jakiegoś zazdrośnika. Ufałem Fabienne postanowiłem pójść się czegoś napić i nie myśleć o tym. Starałem się bawić dalej jednak w pewnym momencie nie wytrzymałem podszedłem do nich i ........
__________________
Miłego czytania !
Odpoczywajcie i korzystajcie z ostatniego tygodnia wakacji :D
Wiem posty nie są za długie ale ja po prostu korzystam z wakacji :)
To chyba 3 post, który piszę wam z Niemczech :D
Buziaki :**
*Oczami Dawida*
Gala dobiegła końca wszystko poszło po mojej myśli, właśnie tak miał wyglądać ten dzień. Po wszystkim odwiozłem Fabienne do domu, było dość późno więc wolałem zostawić dziewczynę i pojechać do swojego mieszkania. Dość szybko udało mu się usnąć, prawdopodobnie dlatego, że jutro miałem mieć dzień wolnego. Noc minęła spokojnie, rano gdy tylko się obudziłem napisałem do Fabienne, żebyśmy się spotkali koło południa i wybrali na mały piknik. Pogoda jak najbardziej dopisywała, więc dlaczego jej by nie wykorzystać. Wszedłem jeszcze w internet, żeby poczytać co nowego się dzieje. Wiem nie powinienem być zdziwiony ale jednak. Na każdej stronie plotkarskiej było pełno zdjęć z gali na których byłem ja i Fabienne. Przeczytałem kilka artykułów, ale po prostu miałem już dość jak czytałem te wszystkie zmyślone plotki na mój temat. Oczywiście prasa dopowiedziała sobie jak najwięcej mogła na nasz temat. Najbardziej jednak byłem wkurzony kiedy zobaczyłem nas całujących się po gali. "Nawet tam nie mogli dać nam chwili spokoju"pomyślałem. Miałem nadzieję tylko, że Fabi nie popsują te plotki nastroju i będzie wszystko dobrze między nami.
*Oczami Fabienne*
Wstałam dość wcześnie jak na mnie i od razu poszłam pod prysznic. Wczoraj byłam tak zmęczona, że zdążyłam się przebrać i momentalnie zasnęłam. Przeczytałam smsa od Dawida i się ucieszyłam, że dziś spędzimy miło czas we dwójkę. Jedząc śniadanie razem z mamą włączyłyśmy telewizję, a tam ja i Dawid. Zaczerwieniłam się kiedy to mówili, że jestem pewnie kolejną przyjaciółeczką Kwiata, którą się zabawi i zostawi. Zrobiło mi się przykro, mama spojrzała tylko na mnie i powiedziała
- Kochanie spokojnie, jestem pewna, że to co mówią jest zmyślone- uśmiechnęła się moja mam i przełączyła na inny kanał. A tam nie kto inny jak Dawid ! Udzielał właśnie wywiadu, który o dziwo mile mnie zaskoczył. Dawid tak słodko mówił o mnie, a przez cały program nie usłyszałam nic zmyślonego, ani nie miłego na nasz temat. Po rozmowie z Dawidem pokazali kilka zdjęć które skomentowali krótko " To chyba najsłodsza para polskiego show-biznesu". Zrobiło mi się miło nawet nie wiem kiedy zaczęłam się sama do siebie uśmiechać. Mama spojrzała się na mnie i po chwili powiedziała
- A widzisz wiedziałam, że tamto było nie prawdą- uśmiechnęła się.
- Widzę mamo i dziękuje ci, że tak mi ufasz- uśmiechnęłam się i pocałowałam mame.
Pomogłam jej jeszcze posprzątać po śniadaniu i powiedziałam jej, że wychodzę z Dawidem.
Moja rodzicielka tylko się zaśmiała i życzyła mi miłej zabawy.
Równo w południe wesoły brunet przyjechał po mnie. Wsiadłam do jego auta przywitałam się i pojechaliśmy. Dawid bez zastanowienia zaczał rozmowę
- Widziałaś jakieś plotki na nasz temat ?- słyszałam, że jest wkurzony.
- Tak , sporo i zdjęcia też widziałam- spojrzałam na niego.
- I jak się z tym czujesz ? Przepraszam cię jeżeli cię to zacznie przerastać powiedz mi- spojrzał na mnie przez chwilę chłopak.
- Kochanie spokojnie daje rade wiem, że będą kłamać. A i bardzo fajnego wywiadu wczoraj udzieliłeś miło mi było to słyszeć.- uśmiechnęłam się do chłopaka.
- Cieszę się, że jesteś taka wyrozumiałą i twarda. No wiesz prawdę mówiłem- chłopak się uśmiechnął i złapał mnie za kolano.
Odjechaliśmy z dala od miasta, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Weszliśmy na niewielką górkę i oglądaliśmy miasta klik. Dużo się śmialiśmy i wygłupialiśmy. W pewnym momencie Dawid zaproponował mi abym wystąpiła w teledysku do jego piosenki "Na zawsze". Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Po chwili jednak się zgodziłam. Chłopak się do mnie uśmiechnął i przytulił mnie do siebie siedzieliśmy tak patrząc w ciszy na miasto w oddali.
*Oczami Dawida*
Posiedzieliśmy kilka godzin razem z Fabienne, ale że miałem dla niej jeszcze kilka atrakcji zaplanowanych zebraliśmy się i pojechaliśmy razem do mnie do domu. Byłem wypoczęty i zadowolony z mile spędzonego czasu. Wszystko było by dobrze gdyby nie fakt, że nie zażyliśmy wejść dobrze do domu, a zajomi mi już pisali, że w internecie krążą już pierwsze zdjęcia z dzisiejszego wypadu. Znowu się wkurzyłem i wszedłem żeby zobaczyć. Na szczęście nic takiego nie było, ale i tak sie zdenerwowałem klik,klik,klik. Pokazałem zdjęcia Fabienne, a ona zaczęła głaskać mnie po plecach i powiedziała
- Daj spokój wiedziałeś, że tak będzie kochanie proszę cię- uśmiechnęła się i po chwili dodała.
- Spójrz na to zdjęcie fajnie wygląda nie sądzisz- zaśmiała się.
Spojrzałem na zdjęcie i miała racje bez zastanowienia dodałem na instagram klik. I podpisałem
" Miło spędzaliśmy czas w samotności ?Hehe dziękujemy za ładne zdęcie :P #paparazzi #wszędzie #zero #spokoju Proszę wie wierzcie we wszystko co piszą ♥
Wyluzowałem trochę boo nie chciałem psuć nastoju Fabienne. Zaprowadziłem ją do pokoju i poprosiłem ją, żeby ubrała się w to co jej przygotowałem i przyszła do mnie z powrotem bo zabieram ją na imprezę na plaży. Kiedy wyszła po prostu mnie zamurowało wyglądała bardzo atrakcyjnie klik. Kiedy byliśmy już gotowi pojechaliśmy jeszcze do restauracji na jakiś obiad a następnie udaliśmy się razem na imprezę. Bawiliśmy się dobrze do czasu kiedy zobaczyłem, że do Fabienne przystawia się znowu Ksawery. Zagotowało się we mnie kiedy widziałem jak tańczą i jak obejmuję ją. Nie chciałem jednak wychodzić na jakiegoś zazdrośnika. Ufałem Fabienne postanowiłem pójść się czegoś napić i nie myśleć o tym. Starałem się bawić dalej jednak w pewnym momencie nie wytrzymałem podszedłem do nich i ........
__________________
Miłego czytania !
Odpoczywajcie i korzystajcie z ostatniego tygodnia wakacji :D
Wiem posty nie są za długie ale ja po prostu korzystam z wakacji :)
To chyba 3 post, który piszę wam z Niemczech :D
Buziaki :**
niedziela, 17 sierpnia 2014
Rozdział 22
Rozdział 22
*Oczami Dawida*
Nie wiem nawet kiedy ten czas aż tak szybko zleciał. Co niedawno byłem na zakupach z Fabienne, a dziś ? Dziś jest już dzień gali. Nie ukrywam stresowałem się trochę, nie czułem się zbyt naturalnie na takich spotkaniach jak można tak to w ogóle nazwać. Chce jednak aby ten dzień był wyjątkowy, nareszcie pokaże się z Fabi i może odbiorę jakąś nagrodę a wtedy ona przy mnie będzie, a to właśnie tego brakowało mi przez ostatni czas. Spojrzałem na zegarek była godzina 14. Zadzwoniłem szybko do Fabienne i powiedziałem jej, żeby była gotowa na 17 wtedy po nią podjadę. Zacząłem się krzątać po domu i załatwiać jakieś sprawy związane z trasą. Miałem dać odpowiedź na pytania Igora do wczoraj, ale jeden dzień w tą czy w tą chyba nie zrobi mu dużej różnicy. Kiedy to skończyłem zacząłem się szykować.
*Oczami Fabienne*
Po telefonie Dawida trochę się zestresowałam. Chyba właśnie dopiero teraz doszło do mnie to, że dziś idziemy razem na rozdanie nagród. Siedziałam właśnie z Ellen, która przyszłą do mnie poplotkować bo dawno tego nie robiłyśmy. Cieszę się bardzo, że przyszła przynajmniej miał mi kto pomóc w uszykowaniu się, a kto jak kto ale Ellena zna się na tym doskonale. Wie jak dobrać mi fryzurę i makijaż za co byłam jej strasznie wdzięczna. Nie wiem jakbym sobie bez niej poradziła.
Na spokojnie zaczęłam się szykować. Poszłam się umyć, następnie założyłam sukienkę i wyszłam. Ellen spojrzała na mnie z wielkim szokiem i powiedziała.
- Jejku jak ty ślicznie wyglądasz to Dawid ci ją kupił?-
- Tak, prawda, że śliczna nawet nie wiesz ile za nią zapłacił- powiedziałam.
- Domyślam się, ale wiesz skoro nalegał nie mogłaś mu odmówić- powiedziała Ell.
- Wiem, ale muszę mu się jakoś odwdzięczyć za to- dodałam.
Po krótkiej rozmowie o jakże pięknej sukience Ellen zabrała się za robienie mojej fryzury, a następnie za makijaż. Nim się obejrzałyśmy byłą 17, a do drzwi zadzwonił dzwonek. Był to nie kto inny jak Dawid. Zeszłam powoli ze schodów i spojrzałam na Dawida z uśmiechem. Chłopak spojrzał na mnie i powiedział.
- Ślicznie wyglądasz kochanie- uśmiechnął się.
- Dziękuje, ale to w pewnym stopniu zasługa Ellen- powiedziała.
Ellen się spojrzała na nas i uśmiechnęła.
- Dziękuje ci, że tak ładnie przyszykowałaś moją księżniczkę- powiedział Dawid.
- Nie ma za co, świetnie razem wyglądacie bawcie się dobrze- powiedziała dziewczyna.
Pożegnaliśmy się i razem z Dawidem pojechaliśmy na gale.
Kiedy dotarliśmy na miejsce byłam po prostu w szoku wszędzie pełno fotoreporterów i znanych mi osób tylko z okładek czasopism. Wychodząc z samochodu Dawid chwycił mnie mocno za rękę i poszliśmy w stronę czerwonego dywanu, żeby fotoreporterzy mogli zrobić nam zdjęcia klik. Nie wiedziałam co się dzieję było pełno zamieszania każdy krzyczał "Dawid, Dawid to twoja dziewczyna ?" " A może koleżanką ?" " Kim ona jest ?". Przeszliśmy przez masę pytań ale tam dalej wcale nie było za kolorowo. Kiedy ustaliśmy by paparazzi mogli zrobić nam zdjęcia nie wiedziałam kompletnie jak mam się zachować. Dawid szepnął mi na ucho, żebym zachowywała się naturalnie i tak starałam sie zrobić. Wyobraziłam sobie, że jestem na zwykłej sesji. Co chwila słyszałam "spójrzcie w prawo", albo "a teraz w lewo" , " Dawid uśmiechnij się" naprawdę ciężko było jakoś to ogarnąć klik,klik,klik. Po zdjęciach udaliśmy się na sale, gdzie każdy miał wydzielone jakieś miejsce. Ledwo co zdążyliśmy usiąść a Dawid musiał już iść udzielać jakiegoś wywiadu.
*Oczami Dawida*
Na razie wszystko szło bardzo dobrze. Nie byłem jednak zbyt zadowolony kiedy musiałem zostawić Fabi i iść udzielać wywiadu. Podszedłem spokojnie i uśmiechnąłem się do reporterki, która zaczęłam zadawać masę pytań.
-Miło cię Dawidzie znowu widzieć, twoja kariera nabiera coraz większego rozpędu. Trasa, płyta, fani, teraz może uda ci się zgarnąć nagrodę jako "Debiut roku" jak się z tym czujesz ?-
- No wiesz to zawsze było moje marzenie teraz się ono spełnia, więc muszę dać z siebie wszystko, żebym osiągnał jak najwięcej- uśmiechnąłem się.
- To nie pierwsza twoja gala, ale pierwsza tak poważna zawsze przychodziłeś sam, a teraz towarzyszy ci nieznajoma dziewczyna, kim ona jest ? Czyżby się coś zmieniło ? I ten Dawid, która nas ciągle uświadamiał, że jest sam ma dziewczynę?- podpytywała reporterka.
Zaśmiałem się delikatnie i powiedziałem
- Wiesz tak jakoś wyszło, ale tak ten samotny Dawid teraz ma dziewczynę-
- Myślisz, że stracisz przez to jakąś część fanek ? Nie jednej pewnie pękło serce,że ich idol jest już zajęty- powiedziała kobieta.
- Myślę, że nie moi fani/ fanki wiedzą, że jestem teraz szczęśliwy a wydaje mi się, że chcą właśnie mojego szczęścia, poza tym oni zawsze będą dla mnie ważni- uśmiechnąłem się.
- To powiedz nam jeszcze Dawidzie gdzie poznałeś taką piękność ? No chyba nie w pociągu- zaśmiała się.
- Nie, nie ale też całkowicie przez przypadek widocznie tak musiało być- uśmiechnąłem się.
-Dziękuje ci bardzo za rozmowę i życzę szczęścia w miłości i tego żeby udało ci się zgarnąć nagrodę-
Podziękowałem i pożegnałem się z kobietą. Po rozmowie udałem się do Fabienne i usiadłem koło niej. Chwyciłem ją za rękę i podziwialiśmy zaczynającą się gale. Minęło już trochę czasu i nadszedł czas na kategorię w której zostałem nominowany. Przez chwilę nie wiedziałem co się dzieje kiedy usłyszałem swoje imię. Pocałowałem delikatnie Fabi w policzek i poszedłem odebrać nagrodę. Byłem tak szczęśliwy, że ciężko wyrazić mi to słowami. Podziękowałem swoim fanom, rodzinie, przyjaciołom i oczywiście mojej dziewczynie za to, że mnie wspierają. Po wszystkim szedłem ze sceny i przytuliłem się do Fabienne. Razem szczęśliwi obejrzeliśmy galę do końca. Kiedy wszystko dobiegło końca poszliśmy porobić sobie pamiątkowe zdjęcia klik.
*Oczami Fabienne*
Nie umiem tego opisać jak się czułam podczas całej gali. To naprawdę nie samowite przeżycie, które polecam każdemu. Jeszcze bardziej byłam podekscytowana kiedy to właśnie Dawid wygrał. Miło było widzieć go tak zadowolonego. Na sam koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, które wyszły po prostu słodko klik. Dawid jeszcze zdążył zamienić parę słów z jakimiś znajomymi, którzy powiedzieli mu, że jutro organizują dużą imprezę i jest jak najbardziej zaproszony. Dawid im podziękował, a następnie udało nam się po kryjomu przed fotoreporterami wymknąć tylnim wyjściem. Dawid spojrzał mi w oczy i dał delikatnego całusa w usta. Pierwszy raz podczas tego wieczoru pocałował mnie w usta, ale wiem dlaczego on po prostu nie chcę wszystkim tego tak pokazywać, zresztą ja też nie. Jednak się myliliśmy myśląc, że nikt tego nie widział w ostatniej chwili Dawid zauważył paparazzi i już wiedzieliśmy, że jutro będzie o nas głośno klik. Na szczęście podjechał nasz samochód i razem odjechaliśmy do mnie do domu.
___________________________
Miłego czytania <3
Mam nadzieję, że się podoba.
Komentarze mile widziane :*
*Oczami Dawida*
Nie wiem nawet kiedy ten czas aż tak szybko zleciał. Co niedawno byłem na zakupach z Fabienne, a dziś ? Dziś jest już dzień gali. Nie ukrywam stresowałem się trochę, nie czułem się zbyt naturalnie na takich spotkaniach jak można tak to w ogóle nazwać. Chce jednak aby ten dzień był wyjątkowy, nareszcie pokaże się z Fabi i może odbiorę jakąś nagrodę a wtedy ona przy mnie będzie, a to właśnie tego brakowało mi przez ostatni czas. Spojrzałem na zegarek była godzina 14. Zadzwoniłem szybko do Fabienne i powiedziałem jej, żeby była gotowa na 17 wtedy po nią podjadę. Zacząłem się krzątać po domu i załatwiać jakieś sprawy związane z trasą. Miałem dać odpowiedź na pytania Igora do wczoraj, ale jeden dzień w tą czy w tą chyba nie zrobi mu dużej różnicy. Kiedy to skończyłem zacząłem się szykować.
*Oczami Fabienne*
Po telefonie Dawida trochę się zestresowałam. Chyba właśnie dopiero teraz doszło do mnie to, że dziś idziemy razem na rozdanie nagród. Siedziałam właśnie z Ellen, która przyszłą do mnie poplotkować bo dawno tego nie robiłyśmy. Cieszę się bardzo, że przyszła przynajmniej miał mi kto pomóc w uszykowaniu się, a kto jak kto ale Ellena zna się na tym doskonale. Wie jak dobrać mi fryzurę i makijaż za co byłam jej strasznie wdzięczna. Nie wiem jakbym sobie bez niej poradziła.
Na spokojnie zaczęłam się szykować. Poszłam się umyć, następnie założyłam sukienkę i wyszłam. Ellen spojrzała na mnie z wielkim szokiem i powiedziała.
- Jejku jak ty ślicznie wyglądasz to Dawid ci ją kupił?-
- Tak, prawda, że śliczna nawet nie wiesz ile za nią zapłacił- powiedziałam.
- Domyślam się, ale wiesz skoro nalegał nie mogłaś mu odmówić- powiedziała Ell.
- Wiem, ale muszę mu się jakoś odwdzięczyć za to- dodałam.
Po krótkiej rozmowie o jakże pięknej sukience Ellen zabrała się za robienie mojej fryzury, a następnie za makijaż. Nim się obejrzałyśmy byłą 17, a do drzwi zadzwonił dzwonek. Był to nie kto inny jak Dawid. Zeszłam powoli ze schodów i spojrzałam na Dawida z uśmiechem. Chłopak spojrzał na mnie i powiedział.
- Ślicznie wyglądasz kochanie- uśmiechnął się.
- Dziękuje, ale to w pewnym stopniu zasługa Ellen- powiedziała.
Ellen się spojrzała na nas i uśmiechnęła.
- Dziękuje ci, że tak ładnie przyszykowałaś moją księżniczkę- powiedział Dawid.
- Nie ma za co, świetnie razem wyglądacie bawcie się dobrze- powiedziała dziewczyna.
Pożegnaliśmy się i razem z Dawidem pojechaliśmy na gale.
Kiedy dotarliśmy na miejsce byłam po prostu w szoku wszędzie pełno fotoreporterów i znanych mi osób tylko z okładek czasopism. Wychodząc z samochodu Dawid chwycił mnie mocno za rękę i poszliśmy w stronę czerwonego dywanu, żeby fotoreporterzy mogli zrobić nam zdjęcia klik. Nie wiedziałam co się dzieję było pełno zamieszania każdy krzyczał "Dawid, Dawid to twoja dziewczyna ?" " A może koleżanką ?" " Kim ona jest ?". Przeszliśmy przez masę pytań ale tam dalej wcale nie było za kolorowo. Kiedy ustaliśmy by paparazzi mogli zrobić nam zdjęcia nie wiedziałam kompletnie jak mam się zachować. Dawid szepnął mi na ucho, żebym zachowywała się naturalnie i tak starałam sie zrobić. Wyobraziłam sobie, że jestem na zwykłej sesji. Co chwila słyszałam "spójrzcie w prawo", albo "a teraz w lewo" , " Dawid uśmiechnij się" naprawdę ciężko było jakoś to ogarnąć klik,klik,klik. Po zdjęciach udaliśmy się na sale, gdzie każdy miał wydzielone jakieś miejsce. Ledwo co zdążyliśmy usiąść a Dawid musiał już iść udzielać jakiegoś wywiadu.
*Oczami Dawida*
Na razie wszystko szło bardzo dobrze. Nie byłem jednak zbyt zadowolony kiedy musiałem zostawić Fabi i iść udzielać wywiadu. Podszedłem spokojnie i uśmiechnąłem się do reporterki, która zaczęłam zadawać masę pytań.
-Miło cię Dawidzie znowu widzieć, twoja kariera nabiera coraz większego rozpędu. Trasa, płyta, fani, teraz może uda ci się zgarnąć nagrodę jako "Debiut roku" jak się z tym czujesz ?-
- No wiesz to zawsze było moje marzenie teraz się ono spełnia, więc muszę dać z siebie wszystko, żebym osiągnał jak najwięcej- uśmiechnąłem się.
- To nie pierwsza twoja gala, ale pierwsza tak poważna zawsze przychodziłeś sam, a teraz towarzyszy ci nieznajoma dziewczyna, kim ona jest ? Czyżby się coś zmieniło ? I ten Dawid, która nas ciągle uświadamiał, że jest sam ma dziewczynę?- podpytywała reporterka.
Zaśmiałem się delikatnie i powiedziałem
- Wiesz tak jakoś wyszło, ale tak ten samotny Dawid teraz ma dziewczynę-
- Myślisz, że stracisz przez to jakąś część fanek ? Nie jednej pewnie pękło serce,że ich idol jest już zajęty- powiedziała kobieta.
- Myślę, że nie moi fani/ fanki wiedzą, że jestem teraz szczęśliwy a wydaje mi się, że chcą właśnie mojego szczęścia, poza tym oni zawsze będą dla mnie ważni- uśmiechnąłem się.
- To powiedz nam jeszcze Dawidzie gdzie poznałeś taką piękność ? No chyba nie w pociągu- zaśmiała się.
- Nie, nie ale też całkowicie przez przypadek widocznie tak musiało być- uśmiechnąłem się.
-Dziękuje ci bardzo za rozmowę i życzę szczęścia w miłości i tego żeby udało ci się zgarnąć nagrodę-
Podziękowałem i pożegnałem się z kobietą. Po rozmowie udałem się do Fabienne i usiadłem koło niej. Chwyciłem ją za rękę i podziwialiśmy zaczynającą się gale. Minęło już trochę czasu i nadszedł czas na kategorię w której zostałem nominowany. Przez chwilę nie wiedziałem co się dzieje kiedy usłyszałem swoje imię. Pocałowałem delikatnie Fabi w policzek i poszedłem odebrać nagrodę. Byłem tak szczęśliwy, że ciężko wyrazić mi to słowami. Podziękowałem swoim fanom, rodzinie, przyjaciołom i oczywiście mojej dziewczynie za to, że mnie wspierają. Po wszystkim szedłem ze sceny i przytuliłem się do Fabienne. Razem szczęśliwi obejrzeliśmy galę do końca. Kiedy wszystko dobiegło końca poszliśmy porobić sobie pamiątkowe zdjęcia klik.
*Oczami Fabienne*
Nie umiem tego opisać jak się czułam podczas całej gali. To naprawdę nie samowite przeżycie, które polecam każdemu. Jeszcze bardziej byłam podekscytowana kiedy to właśnie Dawid wygrał. Miło było widzieć go tak zadowolonego. Na sam koniec zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia, które wyszły po prostu słodko klik. Dawid jeszcze zdążył zamienić parę słów z jakimiś znajomymi, którzy powiedzieli mu, że jutro organizują dużą imprezę i jest jak najbardziej zaproszony. Dawid im podziękował, a następnie udało nam się po kryjomu przed fotoreporterami wymknąć tylnim wyjściem. Dawid spojrzał mi w oczy i dał delikatnego całusa w usta. Pierwszy raz podczas tego wieczoru pocałował mnie w usta, ale wiem dlaczego on po prostu nie chcę wszystkim tego tak pokazywać, zresztą ja też nie. Jednak się myliliśmy myśląc, że nikt tego nie widział w ostatniej chwili Dawid zauważył paparazzi i już wiedzieliśmy, że jutro będzie o nas głośno klik. Na szczęście podjechał nasz samochód i razem odjechaliśmy do mnie do domu.
___________________________
Miłego czytania <3
Mam nadzieję, że się podoba.
Komentarze mile widziane :*
niedziela, 10 sierpnia 2014
Rozdział 21
Rozdział 21
*Oczami Fabienne*
Dawid bardzo mnie zaskoczył swoją propozycją. Nie ukrywam mam nadal wątpliwości, ale może to odpowiedni moment. Nie wiem, może się mylę, ale wiem jedno jak nie spróbujemy to się nie dowiemy. Jesteśmy w tym razem i w razie problemów Dawid zawsze mi pomoże. Teraz nie zamierzałam się tym przejmować, przecież szliśmy właśnie na domówkę do domu Kwiata, a to równało się z niesamowitą zabawą. Ucieszyłam się kiedy Kwiatkowski zaprosił także moich przyjaciół. Oprócz Elleny nikt nie był wtajemniczony w to co się dzieje. Na imprezie jedna wyjaśnię im wszystko na spokojnie. Doszliśmy do domu i zaczęliśmy wszystko szykować. Każdy z nas chętnie coś robił i przy tym się dobrze bawił. Koło godziny 20 reszta osób doszła i mogliśmy sie zacząć bawić. Atmosfera była wspaniała, wszyscy złapali dobry kontakt. Tańczyliśmy, śmialiśmy się po prostu dobrze bawiliśmy klik. Później Dawid stwierdził, że co nieco nagra, zaśmiałyśmy się do siebie razem z Ellen i zaczęłyśmy wygłupiać się do kamery klik. To naprawdę wspaniały wieczór.
*Oczami Dawida*
Impreza trwała w najlepsze. Każdy dobrze się bawił, ja również byłem w niesamowicie dobrym nastroju. Rozejrzałem się po salonie, ale nie mogłem znaleźć nigdzie Fabienne. Postanowiłem jej poszukać. To co zobaczyłem trochę mnie zdziwiło. Fabienne była na balkonie, a koło niej mój najlepszy kumpel. Nic nie było by w tym dziwnego jednak on z każdą chwilą coraz bardziej się do niej zbliżał. Podszedłem pewnym krokiem i powiedziałem.
- A co tu się dzieje ?- spojrzałęm na nich.
- O kochanie dobrze, że jesteś nie zbyt dobrze się czuje dlatego postanowiłam wyjść się trochę przewietrzyć- przytuliła się do mnie dziewczyna.
- Właśnie, a ja jej tylko towarzysze spokojnie stary- zaśmiał się Ksawery.
Spojrzałem tylko na chłopaka i lekko się uśmiechnąłem. Zauważył, że chce być sam na sam z moją dziewczyną, więc udał się do salonu. Nie byłem zbyt spokojny bo jego zachowanie nie było normalne. Owszem widziałem, że był wypity, ale nigdy się aż tak nie zachowywał. Nie chciałem sobie jednak zawracać tym głowy. Posadziłem Fabienne na balustradzie i trzymałem mocno. Spojrzałem w jej oczka i powiedziałem.
- I jak kochanie lepiej się już czujesz ? - zapytałem.
- Tak skarbie potrzebowałam po prostu świeżego powietrza- uśmiechnęła się.
- To dobrze ciesze się, a właśnie jutro cię zabieram na zakupy. Musimy kupić ci jakąś sukienkę - uśmiechnąłem się do dziewczyny.
- Ooo to fajnie, ale nie musisz jak coś pójdę sama - spojrzała na mnie Fabienne.
- Spokojnie ja akurat nie mam takiego wstrętu do zakupów- zaśmiałem się.
Dziewczyna się już tylko uśmiechnęła i mnie pocałowała.
Koło godziny 2 nad ranem wszyscy goście się roześli. Razem z Fabi ogarnęliśmy z grubsza mieszkanie i poszliśmy spać.
*Oczami Fabienne*
Wczoraj wieczorem bawiliśmy się znakomicie, a dziś wstaliśmy koło godziny 10 i zjedliśmy śniadanie. Tak jak Dawid mówił wczoraj, po śniadaniu uszykowaliśmy się i poszliśmy na zakupy. Pojechaliśmy do centrum handlowego i tam weszliśmy do sklepu z samymi sukienkami. O dziwo nigdy w nim nie byłam. Zaczęłam przeglądać sukienki i po pewnym czasie domyśliłam się dlaczego nigdy tu nie przychodziłam, po prostu ceny były jak z kosmosu. Spojrzałam na chłopaka i powiedziałam.
- Może lepiej pójdziemy gdzie indziej widziałeś jakie mają tu ceny ?- spojrzałam na niego.
- Myszko tu jest największy i najlepszy wybór, a ceną się nie martw- uśmiechnął się chłopak.
Było mi głupio , ale nie zdążyłam nic więcej powiedzieć, bo Dawid mnie już poganiał, żebym poszłą przymierzać sukienki. Założyłam pierwszą klik i wyszłam się pokazać. Spojrzałam na Dawida, ale widziałam, że mu się nie podoba. Przebrałam się klik i wyszła. Chłopak spojrzał i powiedział.
- Nie noo Kochanie za krótka, nie chce, żeby ktoś się na cb napalał.- zaśmiał się.
Uśmiechnęłam się i poszłam się przebrać klik. Jednak i tym razem się nie powiodło i kreacja została odrzucona. Zrezygnowana założyłam ostatnią sukienkę klik. Wyszłam i spojrzałam na Kwiata.
Uśmiechnął się i powiedział
- Wyglądasz idealnie, bierzemy ją - uśmiechnął się.
Przeprałam się i wzięłam sukienkę i poszliśmy do kasy.
Kiedy zobaczyłam ile Dawid za nią płaci po prostu mnie wmurowało.
Wyszliśmy ze sklepu i powiedziałam:
- Ja ci oddam za tą sukienkę - spojrzałam na niego.
Dawid stanął złapał mnie za ręcę i powiedział patrząc mi w oczy
-Myszko proszę cię nie zaczynaj znowu jesteś moją dziewczyną i będę cię rozpieszczał czy ci się to podoba czy nie- patrzył na mnie.
- Widzię, że jesteś uparty dlatego nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć Ci dziękuje- pocałowałam go.
Chłopak się uśmiechnął i poszliśmy wybierać coś dla niego.
Z nim jednak nie było aż takiego problemu wszedł do sklepu wybrał garnitur w kótrm wyglądał zabójczo klik. Po zakupach byliśmy zmęczeni. Poszliśmy do domu,aby ustalić szczegóły dotyczące gali do której zostały zaledwie dwa dni.
-----------------------------
Miłego czytania moi drodzy <3
*Oczami Fabienne*
Dawid bardzo mnie zaskoczył swoją propozycją. Nie ukrywam mam nadal wątpliwości, ale może to odpowiedni moment. Nie wiem, może się mylę, ale wiem jedno jak nie spróbujemy to się nie dowiemy. Jesteśmy w tym razem i w razie problemów Dawid zawsze mi pomoże. Teraz nie zamierzałam się tym przejmować, przecież szliśmy właśnie na domówkę do domu Kwiata, a to równało się z niesamowitą zabawą. Ucieszyłam się kiedy Kwiatkowski zaprosił także moich przyjaciół. Oprócz Elleny nikt nie był wtajemniczony w to co się dzieje. Na imprezie jedna wyjaśnię im wszystko na spokojnie. Doszliśmy do domu i zaczęliśmy wszystko szykować. Każdy z nas chętnie coś robił i przy tym się dobrze bawił. Koło godziny 20 reszta osób doszła i mogliśmy sie zacząć bawić. Atmosfera była wspaniała, wszyscy złapali dobry kontakt. Tańczyliśmy, śmialiśmy się po prostu dobrze bawiliśmy klik. Później Dawid stwierdził, że co nieco nagra, zaśmiałyśmy się do siebie razem z Ellen i zaczęłyśmy wygłupiać się do kamery klik. To naprawdę wspaniały wieczór.
*Oczami Dawida*
Impreza trwała w najlepsze. Każdy dobrze się bawił, ja również byłem w niesamowicie dobrym nastroju. Rozejrzałem się po salonie, ale nie mogłem znaleźć nigdzie Fabienne. Postanowiłem jej poszukać. To co zobaczyłem trochę mnie zdziwiło. Fabienne była na balkonie, a koło niej mój najlepszy kumpel. Nic nie było by w tym dziwnego jednak on z każdą chwilą coraz bardziej się do niej zbliżał. Podszedłem pewnym krokiem i powiedziałem.
- A co tu się dzieje ?- spojrzałęm na nich.
- O kochanie dobrze, że jesteś nie zbyt dobrze się czuje dlatego postanowiłam wyjść się trochę przewietrzyć- przytuliła się do mnie dziewczyna.
- Właśnie, a ja jej tylko towarzysze spokojnie stary- zaśmiał się Ksawery.
Spojrzałem tylko na chłopaka i lekko się uśmiechnąłem. Zauważył, że chce być sam na sam z moją dziewczyną, więc udał się do salonu. Nie byłem zbyt spokojny bo jego zachowanie nie było normalne. Owszem widziałem, że był wypity, ale nigdy się aż tak nie zachowywał. Nie chciałem sobie jednak zawracać tym głowy. Posadziłem Fabienne na balustradzie i trzymałem mocno. Spojrzałem w jej oczka i powiedziałem.
- I jak kochanie lepiej się już czujesz ? - zapytałem.
- Tak skarbie potrzebowałam po prostu świeżego powietrza- uśmiechnęła się.
- To dobrze ciesze się, a właśnie jutro cię zabieram na zakupy. Musimy kupić ci jakąś sukienkę - uśmiechnąłem się do dziewczyny.
- Ooo to fajnie, ale nie musisz jak coś pójdę sama - spojrzała na mnie Fabienne.
- Spokojnie ja akurat nie mam takiego wstrętu do zakupów- zaśmiałem się.
Dziewczyna się już tylko uśmiechnęła i mnie pocałowała.
Koło godziny 2 nad ranem wszyscy goście się roześli. Razem z Fabi ogarnęliśmy z grubsza mieszkanie i poszliśmy spać.
*Oczami Fabienne*
Wczoraj wieczorem bawiliśmy się znakomicie, a dziś wstaliśmy koło godziny 10 i zjedliśmy śniadanie. Tak jak Dawid mówił wczoraj, po śniadaniu uszykowaliśmy się i poszliśmy na zakupy. Pojechaliśmy do centrum handlowego i tam weszliśmy do sklepu z samymi sukienkami. O dziwo nigdy w nim nie byłam. Zaczęłam przeglądać sukienki i po pewnym czasie domyśliłam się dlaczego nigdy tu nie przychodziłam, po prostu ceny były jak z kosmosu. Spojrzałam na chłopaka i powiedziałam.
- Może lepiej pójdziemy gdzie indziej widziałeś jakie mają tu ceny ?- spojrzałam na niego.
- Myszko tu jest największy i najlepszy wybór, a ceną się nie martw- uśmiechnął się chłopak.
Było mi głupio , ale nie zdążyłam nic więcej powiedzieć, bo Dawid mnie już poganiał, żebym poszłą przymierzać sukienki. Założyłam pierwszą klik i wyszłam się pokazać. Spojrzałam na Dawida, ale widziałam, że mu się nie podoba. Przebrałam się klik i wyszła. Chłopak spojrzał i powiedział.
- Nie noo Kochanie za krótka, nie chce, żeby ktoś się na cb napalał.- zaśmiał się.
Uśmiechnęłam się i poszłam się przebrać klik. Jednak i tym razem się nie powiodło i kreacja została odrzucona. Zrezygnowana założyłam ostatnią sukienkę klik. Wyszłam i spojrzałam na Kwiata.
Uśmiechnął się i powiedział
- Wyglądasz idealnie, bierzemy ją - uśmiechnął się.
Przeprałam się i wzięłam sukienkę i poszliśmy do kasy.
Kiedy zobaczyłam ile Dawid za nią płaci po prostu mnie wmurowało.
Wyszliśmy ze sklepu i powiedziałam:
- Ja ci oddam za tą sukienkę - spojrzałam na niego.
Dawid stanął złapał mnie za ręcę i powiedział patrząc mi w oczy
-Myszko proszę cię nie zaczynaj znowu jesteś moją dziewczyną i będę cię rozpieszczał czy ci się to podoba czy nie- patrzył na mnie.
- Widzię, że jesteś uparty dlatego nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć Ci dziękuje- pocałowałam go.
Chłopak się uśmiechnął i poszliśmy wybierać coś dla niego.
Z nim jednak nie było aż takiego problemu wszedł do sklepu wybrał garnitur w kótrm wyglądał zabójczo klik. Po zakupach byliśmy zmęczeni. Poszliśmy do domu,aby ustalić szczegóły dotyczące gali do której zostały zaledwie dwa dni.
-----------------------------
Miłego czytania moi drodzy <3
niedziela, 3 sierpnia 2014
Rozdział 20
Rozdział 20
*Oczami Fabienne*
Nie ukrywam, że zrobiło mi się bardzo miło po tych słowach Michała. Razem udaliśmy się do salonu i właściwie od razu złapaliśmy wspólny język. Michał jest naprawdę pogodnym i miłym mężczyzną, zresztą tak samo jak Dawid. Na sam widok tak dobrze dogadujących się braci buzia sama mi się cieszyła. Michał wypytywał mnie o to co lubie robić, jak poznałam się z Dawidem i w ogóle jak jest miedzy nami. Trochę się dziwiłam, że właśnie o to pyta skoro Dawid podobno dużo mu o mnie opowiadał, ale możliwe, że chciał poznać historia z dwóch różnych źródeł. Bardzo miło spędzaliśmy czas. Robiło się późno więc ustaliliśmy jeszcze tylko, że jutro pójdziemy do Disneylandu i poszliśmy spać. Byłam bardzo zmęczona, wiec nie miałam problemu z zaśnięciem. Obudziłam się koło 10 ubrałam się wygodnie klik i poszłam na śniadanie. Czekali już na mnie chłopacy, przywitałam sie z nimi i razem zasiedliśmy do stołu. Zaraz po skończonym śniadaniu wybraliśmy sie w podróż.
*Oczami Dawida*
Mimo, że byłem już pełnoletni nadal czułem się jak dziecko i uwielbiałem jeździć do Disneyladnu. Byłem zadowolony, że Fabienne również podoba się ten pomysł. Dużo się bawiliśmy, wygłupialiśmy i po prostu robiliśmy masę przeróżnych rzeczy. Cieszyłem się,że spokojnie mogę wziąć Fabienne za rękę, przytulić ją czy nawet pocałować. To nikt nas nie śledził mogliśmy być po prostu sobą, a tego właśnie mi było trzeba. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Po powrocie musieliśmy sie pakować, ponieważ z samego rana mieliśmy samolot do Polski. Nie udało mi się zostać dłużej chodź tak bardzo tego chciałem, ale mój menedżer kazał mi wracać. Widziałem, że Fabienne była trochę zawiedziona, ale upewniała mnie mimo to, że wszystko jest ok i to rozumie. Nie mogłem uwierzyć w to, iż dziewczyna jest aż tak wyrozumiała. Dało mi to dużo do myślenia. Teraz moja kolej być wyrozumiałym w stosunku do niej. Miło spędziliśmy ostatni dzień z moim bratem. Nazajutrz , pojechaliśmy na lotnisko i szczęśliwie dotarliśmy do domu. Odwiozłem, Fabienne natomiast ja musiałem jechać prosto do studia.
*Oczami Fabienne*
Wakacje trwały w dobre, nie zamierzałam siedzieć w domu zadzwoniłam po Ellene i razem z naszą poaczką pojechaliśmy nad jezioro. Nie chciałam przeszkadzać Dawidowi w pracy, a sama musiałam się trochę rozerwać, więc uważam, że jezioro z najlepszymi przyjaciółmi było dobrym pomysłem. Pogoda jak najbardziej nam sprzyjała, dużo się śmialiśmy i wygłupialiśmy. Spędziliśmy cały dzień na plaży. Kiedy słońce pomału zachodziło usiadłam na mostku i podziwiłam ten wspaniały widok, nagle poczułam jak ktoś od tyłu mnie przytula. Wystraszyłam się trochę i szybko odwróciłam głowę. Było to nie kto inny jak Dawid. Bardzo się ucieszyła i pocałowałam chłopaka.
- A ty co tu robisz ?- zapytałam.
- Wiesz noo próbowałem, się do Ciebie dodzwonić , nie odbierałaś, więc napisałem do Elleny i napisałam mi gdzie jesteście więc ooo jestem- zaśmiał się.
- Przepraszam kochanie pewnie padł mi telefon- spojrzałam na chłopaka.
- Nic nie szkodzi chciałbym z tobą o czymś porozmawiać- spojrzał się na mnie poważnie chłopak.
- Słucham, coś się stało ?- zapytałam.
- Nie, nie spokojnie po prostu niedługo jest gala rozdania nagród i nie ukrywam, że chciałbym żebyś ze mną poszła i to jako moja dziewczyna- spojrzał na mnie Dawid.
- Ale, ja nie wiem przecież mieliśmy trzymać to w tajemnicy- spojrzałam na niego.
- Tak, wiem, ale dużo o tym myślałem i nie sądzisz może to czas najwyższy ujawnić się. Wiem wiem nie powinienem nalegać twoja prywatność, ale może było by nam łatwiej- spojrzał na mnie.
- Dawid ja naprawdę nie wiem boje się tego- spojrzałam mu w oczy.
- Fabi rozumiem cię, ale obiecuje ci, nie pozwolę cię skrzywdzić a jak nie spróbujemy to się nie dowiemy jak to będzie- chłopak patrzył mi cały czas w oczy.
- Może masz rację- lekko się uśmiechnęłam i przytuliłam się do chłopaka.
*Oczami Dawida*
Ucieszyłem się gdy usłyszałem jak Fabienne się zgadza. Ciężko mi było ukrywać moje uczucia do niej chciałem już pokazać wszystkim jak wspaniałą mam dziewczynę. Taka gala to może być dobry początek wszystkiego. Nie chciałem jednak wzbudzić aż takie wielkiego szoku.
- A może zrobimy sobie jakieś zdjęcie i jakoś fajnie je podpisze ?- uśmiechnąłem sie.
- No dobrze niech ci będzie- zaśmiała się dziewczyna.
Zrobiłem zdjęcie i wstawiłem na instagrama klik. Podpisałem " Moja księżniczka, jestem z nią taki szczęśliwy :* Już niedługo wam ją lepiej pokażę <3 Dajesz mi tyle szczęście dziękuje F ♥ #miłość #szczęście #happy #kwiatonator"
Dziewczyna się tylko uśmiechnęła gdy to zobaczyła i mnie pocałowała. Po niecałej minucie miałem już pełno komentarzy, ale nie zamierzałem się teraz tym zajmować.
- Dziś organizuje domówkę, wpadniesz ?- uśmiechnąłem się.
- Jasne to pewnie musimy się już zbierać- uśmiechnęła się Fabienne i wstała.
Złapałem ją za rękę i razem poszliśmy do jej znajomych.
Wszyscy dziwnie na nas patrzyli domyśliłem się, że pewnie nic im jeszcze nie mówiła.
Zaproponowałem im aby wpadli do mnie na impreze, żebyśmy mogli lepiej się poznać.
Mimo zdziwienia przyjeli zaproszenie i zaczeliśmy zbierać się do domu.
_________
Miłego Czytania <3
*Oczami Fabienne*
Nie ukrywam, że zrobiło mi się bardzo miło po tych słowach Michała. Razem udaliśmy się do salonu i właściwie od razu złapaliśmy wspólny język. Michał jest naprawdę pogodnym i miłym mężczyzną, zresztą tak samo jak Dawid. Na sam widok tak dobrze dogadujących się braci buzia sama mi się cieszyła. Michał wypytywał mnie o to co lubie robić, jak poznałam się z Dawidem i w ogóle jak jest miedzy nami. Trochę się dziwiłam, że właśnie o to pyta skoro Dawid podobno dużo mu o mnie opowiadał, ale możliwe, że chciał poznać historia z dwóch różnych źródeł. Bardzo miło spędzaliśmy czas. Robiło się późno więc ustaliliśmy jeszcze tylko, że jutro pójdziemy do Disneylandu i poszliśmy spać. Byłam bardzo zmęczona, wiec nie miałam problemu z zaśnięciem. Obudziłam się koło 10 ubrałam się wygodnie klik i poszłam na śniadanie. Czekali już na mnie chłopacy, przywitałam sie z nimi i razem zasiedliśmy do stołu. Zaraz po skończonym śniadaniu wybraliśmy sie w podróż.
*Oczami Dawida*
Mimo, że byłem już pełnoletni nadal czułem się jak dziecko i uwielbiałem jeździć do Disneyladnu. Byłem zadowolony, że Fabienne również podoba się ten pomysł. Dużo się bawiliśmy, wygłupialiśmy i po prostu robiliśmy masę przeróżnych rzeczy. Cieszyłem się,że spokojnie mogę wziąć Fabienne za rękę, przytulić ją czy nawet pocałować. To nikt nas nie śledził mogliśmy być po prostu sobą, a tego właśnie mi było trzeba. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Po powrocie musieliśmy sie pakować, ponieważ z samego rana mieliśmy samolot do Polski. Nie udało mi się zostać dłużej chodź tak bardzo tego chciałem, ale mój menedżer kazał mi wracać. Widziałem, że Fabienne była trochę zawiedziona, ale upewniała mnie mimo to, że wszystko jest ok i to rozumie. Nie mogłem uwierzyć w to, iż dziewczyna jest aż tak wyrozumiała. Dało mi to dużo do myślenia. Teraz moja kolej być wyrozumiałym w stosunku do niej. Miło spędziliśmy ostatni dzień z moim bratem. Nazajutrz , pojechaliśmy na lotnisko i szczęśliwie dotarliśmy do domu. Odwiozłem, Fabienne natomiast ja musiałem jechać prosto do studia.
*Oczami Fabienne*
Wakacje trwały w dobre, nie zamierzałam siedzieć w domu zadzwoniłam po Ellene i razem z naszą poaczką pojechaliśmy nad jezioro. Nie chciałam przeszkadzać Dawidowi w pracy, a sama musiałam się trochę rozerwać, więc uważam, że jezioro z najlepszymi przyjaciółmi było dobrym pomysłem. Pogoda jak najbardziej nam sprzyjała, dużo się śmialiśmy i wygłupialiśmy. Spędziliśmy cały dzień na plaży. Kiedy słońce pomału zachodziło usiadłam na mostku i podziwiłam ten wspaniały widok, nagle poczułam jak ktoś od tyłu mnie przytula. Wystraszyłam się trochę i szybko odwróciłam głowę. Było to nie kto inny jak Dawid. Bardzo się ucieszyła i pocałowałam chłopaka.
- A ty co tu robisz ?- zapytałam.
- Wiesz noo próbowałem, się do Ciebie dodzwonić , nie odbierałaś, więc napisałem do Elleny i napisałam mi gdzie jesteście więc ooo jestem- zaśmiał się.
- Przepraszam kochanie pewnie padł mi telefon- spojrzałam na chłopaka.
- Nic nie szkodzi chciałbym z tobą o czymś porozmawiać- spojrzał się na mnie poważnie chłopak.
- Słucham, coś się stało ?- zapytałam.
- Nie, nie spokojnie po prostu niedługo jest gala rozdania nagród i nie ukrywam, że chciałbym żebyś ze mną poszła i to jako moja dziewczyna- spojrzał na mnie Dawid.
- Ale, ja nie wiem przecież mieliśmy trzymać to w tajemnicy- spojrzałam na niego.
- Tak, wiem, ale dużo o tym myślałem i nie sądzisz może to czas najwyższy ujawnić się. Wiem wiem nie powinienem nalegać twoja prywatność, ale może było by nam łatwiej- spojrzał na mnie.
- Dawid ja naprawdę nie wiem boje się tego- spojrzałam mu w oczy.
- Fabi rozumiem cię, ale obiecuje ci, nie pozwolę cię skrzywdzić a jak nie spróbujemy to się nie dowiemy jak to będzie- chłopak patrzył mi cały czas w oczy.
- Może masz rację- lekko się uśmiechnęłam i przytuliłam się do chłopaka.
*Oczami Dawida*
Ucieszyłem się gdy usłyszałem jak Fabienne się zgadza. Ciężko mi było ukrywać moje uczucia do niej chciałem już pokazać wszystkim jak wspaniałą mam dziewczynę. Taka gala to może być dobry początek wszystkiego. Nie chciałem jednak wzbudzić aż takie wielkiego szoku.
- A może zrobimy sobie jakieś zdjęcie i jakoś fajnie je podpisze ?- uśmiechnąłem sie.
- No dobrze niech ci będzie- zaśmiała się dziewczyna.
Zrobiłem zdjęcie i wstawiłem na instagrama klik. Podpisałem " Moja księżniczka, jestem z nią taki szczęśliwy :* Już niedługo wam ją lepiej pokażę <3 Dajesz mi tyle szczęście dziękuje F ♥ #miłość #szczęście #happy #kwiatonator"
Dziewczyna się tylko uśmiechnęła gdy to zobaczyła i mnie pocałowała. Po niecałej minucie miałem już pełno komentarzy, ale nie zamierzałem się teraz tym zajmować.
- Dziś organizuje domówkę, wpadniesz ?- uśmiechnąłem się.
- Jasne to pewnie musimy się już zbierać- uśmiechnęła się Fabienne i wstała.
Złapałem ją za rękę i razem poszliśmy do jej znajomych.
Wszyscy dziwnie na nas patrzyli domyśliłem się, że pewnie nic im jeszcze nie mówiła.
Zaproponowałem im aby wpadli do mnie na impreze, żebyśmy mogli lepiej się poznać.
Mimo zdziwienia przyjeli zaproszenie i zaczeliśmy zbierać się do domu.
_________
Miłego Czytania <3
niedziela, 27 lipca 2014
Rozdział 19
Rozdział 19
*Oczami Dawida*
Widziałem jak bardzo Fabienne była zaskoczona tym co przed chwilą zobaczyła. Zamilkła, pierwszy raz wiedziałem, że muszę coś teraz zrobić. Podszedłem do niej bliżej spojrzałem jej w oczy i powiedziałem:
- Wybaczysz mi zachowałem się strasznie wiem, może te słowa będą dla Ciebie tandetne, ale nie potrafiłem tego inaczej wyrazić. Mam nadzieję, że słyszałaś całą piosenkę.
Miała łzy w oczach, miałem ochotę ją przytulić lecz wiedziałem, że jeszcze nie powinienem.
- Tak, słyszałam, ale myślisz, że co ? Nagrasz piosenkę, zacytujesz słowa, przyjedziesz tu i będzie już wszystko dobrze ?- powiedziała poważnym tonem.
Zamilkłem nie wiedziałem co powiedzieć.
- Miałem nadzieję, ale zrozumiem jeżeli mnie wyśmiejesz. Zachowałem się jak idiota proszę, a nawet błagam cię o jedną szanse- spojrzałem na nią.
Dziewczyna nie powiedziała już nic tylko się do mnie przytuliła Gdy była w moich ramionach nie chciałem jej już puszczać.
- Nie zawiedź mnie - szepnęła.
Uśmiechnąłem się do niej i pocałowałem ją w usta. Następnie złapałem ją za rękę i zaprowadziłem na plaże gdzie przygotowałem specjalną niespodziankę.
*Oczami Fabienne*
Wiem, może jestem głupia, ale nie potrafiłam się gniewać na Dawida. Przejechał tyle kilometrów i widziałem w jego oczach jak bardzo zależy mu na tym, żeby było dobrze. Kiedy poszliśmy na plażę moim oczom ukazał się niesamowity widok klik. Nie dowierzałam w to co zobaczyłam.
- To dla nas ?- spytałam z niedowierzaniem Dawida.
- Tak kochanie to wszystko dla Ciebie, mam nadzieję, że ci się podoba- uśmiechnął się chłopak.
Uśmiechnęłam się tylko i zasiedliśmy. Siedzieliśmy na plaży do czasu kiedy się ściemniało.
Po skończeniu posiłku, poszliśmy na spacer. Dawid nie puszczał mojej ręki ani na chwilę klik.
- Jutro mam ostatnią sesję i co robimy dalej ?- spojrzałam na chłopaka.
- Aaa nie martw się zostaniemy tu parę dni musze przedstwić cię mojemu bratu i chcę spędzić z tobą pare romantycznych chwil w Paryżu- uśmiechnął się Dawid.
- Jejku to świetny pomysł kochanie- uśmiechnęłam się i pocałowałam czule chłopaka.
*Oczami Dawida*
Po romantycznym spotkaniu odprowadziłem dziewczynę pod hotel. Pocałowałem ją i umówiłem się z nią na jutro. Byłem strasznie zadowolony, udało mi się odzyskać dziewczynę na której tak bardzo mi zależy. Wróciłem do Michała i podziękowałem mu za pomoc. Wiem, że mogę na niego zawsze liczyć. Przygotowałem go na wizytę Fabienne jutro. Brat był zadowolony, że pozna niedługo dziewczynę, przy której jestem tak szczęśliwy. Zasnąłem dość szybko i czekałem na jutrzejsze spotkanie.
*Oczami Fabienne*
Ostatni dzień w pracy jak można tak to nazwać minął mi bardzo szybko. Był to chyba jeden z najmilszych dni z tego pobytu. Możliwe, że dlatego iż wiedziałem, że niedługo przyjdzie po mnie Dawid. Kiedy miałam już robione ostatnie zdjęcia widziałam z daleka Dawida, który już na mnie czekał i uśmiechał się z daleka. Po sesji pożegnałam się ze wszystkimi i pobiegłam do swojego chłopaka. Przytuliłam się do niego i pocałowałam go. Poszliśmy jeszcze do hotelu i zabraliśmy moje rzeczy.
- Gotowa poznać mojego brata ? Uwierz on jest podekscytowany tym, że cię pozna- uśmiechnał się chłopak.
- Pewnie chętnie go poznamy tyle ciągle o nim mówisz widzę, że jest dla Ciebie ważny.- uśmiechnęłam się do niego.
Wsialiśmy w taksówkę i pojechaliśmy do mieszkania brata Dawida.
*Oczami Dawida*
Dość szybko dojechaliśmy do mieszkania Michała. Na mieście nie było na szczęście żadnych korków. Zabrałem walizkę Fabienne z taksówki, zapłaciłem i poszliśmy do mieszkania.
Trzymałem Fabienne za rękę, żeby poczuła się pewniej.
Otworzyłem drzwi i krzyknąłem:
- Jesteśmy !- zaśmiałem się.
Michał od razu do nas podszedł i przywitał się z Fabienne.
- Oo Fabienne miło mi Cię poznać Dawid dużo mi o Tobie mówił- powiedział Michał.
Fabienne uśmiechnęła się i przywitała z moim bratem.
Mój brat spojrzał jeszcze raz na Fabienne i dodał:
- Dawid, ale powiem ci, że jest Fabienne jest jeszcze ładniejsza niż z twoich opowiadań wynikało- uśmiechnął się serdecznie do Fabienne.
Dziewczyna się zarumieniła i poszliśmy do salonu porozmwiać.
------------------------------
Przepraszam, wiem dość krótki rozdział, ale jestem nad morzem i ciężko mi wgl co kolowiek było napisać :D Miłego czytania <3
Odpoczywajcie ♥
*Oczami Dawida*
Widziałem jak bardzo Fabienne była zaskoczona tym co przed chwilą zobaczyła. Zamilkła, pierwszy raz wiedziałem, że muszę coś teraz zrobić. Podszedłem do niej bliżej spojrzałem jej w oczy i powiedziałem:
- Wybaczysz mi zachowałem się strasznie wiem, może te słowa będą dla Ciebie tandetne, ale nie potrafiłem tego inaczej wyrazić. Mam nadzieję, że słyszałaś całą piosenkę.
Miała łzy w oczach, miałem ochotę ją przytulić lecz wiedziałem, że jeszcze nie powinienem.
- Tak, słyszałam, ale myślisz, że co ? Nagrasz piosenkę, zacytujesz słowa, przyjedziesz tu i będzie już wszystko dobrze ?- powiedziała poważnym tonem.
Zamilkłem nie wiedziałem co powiedzieć.
- Miałem nadzieję, ale zrozumiem jeżeli mnie wyśmiejesz. Zachowałem się jak idiota proszę, a nawet błagam cię o jedną szanse- spojrzałem na nią.
Dziewczyna nie powiedziała już nic tylko się do mnie przytuliła Gdy była w moich ramionach nie chciałem jej już puszczać.
- Nie zawiedź mnie - szepnęła.
Uśmiechnąłem się do niej i pocałowałem ją w usta. Następnie złapałem ją za rękę i zaprowadziłem na plaże gdzie przygotowałem specjalną niespodziankę.
*Oczami Fabienne*
Wiem, może jestem głupia, ale nie potrafiłam się gniewać na Dawida. Przejechał tyle kilometrów i widziałem w jego oczach jak bardzo zależy mu na tym, żeby było dobrze. Kiedy poszliśmy na plażę moim oczom ukazał się niesamowity widok klik. Nie dowierzałam w to co zobaczyłam.
- To dla nas ?- spytałam z niedowierzaniem Dawida.
- Tak kochanie to wszystko dla Ciebie, mam nadzieję, że ci się podoba- uśmiechnął się chłopak.
Uśmiechnęłam się tylko i zasiedliśmy. Siedzieliśmy na plaży do czasu kiedy się ściemniało.
Po skończeniu posiłku, poszliśmy na spacer. Dawid nie puszczał mojej ręki ani na chwilę klik.
- Jutro mam ostatnią sesję i co robimy dalej ?- spojrzałam na chłopaka.
- Aaa nie martw się zostaniemy tu parę dni musze przedstwić cię mojemu bratu i chcę spędzić z tobą pare romantycznych chwil w Paryżu- uśmiechnął się Dawid.
- Jejku to świetny pomysł kochanie- uśmiechnęłam się i pocałowałam czule chłopaka.
*Oczami Dawida*
Po romantycznym spotkaniu odprowadziłem dziewczynę pod hotel. Pocałowałem ją i umówiłem się z nią na jutro. Byłem strasznie zadowolony, udało mi się odzyskać dziewczynę na której tak bardzo mi zależy. Wróciłem do Michała i podziękowałem mu za pomoc. Wiem, że mogę na niego zawsze liczyć. Przygotowałem go na wizytę Fabienne jutro. Brat był zadowolony, że pozna niedługo dziewczynę, przy której jestem tak szczęśliwy. Zasnąłem dość szybko i czekałem na jutrzejsze spotkanie.
*Oczami Fabienne*
Ostatni dzień w pracy jak można tak to nazwać minął mi bardzo szybko. Był to chyba jeden z najmilszych dni z tego pobytu. Możliwe, że dlatego iż wiedziałem, że niedługo przyjdzie po mnie Dawid. Kiedy miałam już robione ostatnie zdjęcia widziałam z daleka Dawida, który już na mnie czekał i uśmiechał się z daleka. Po sesji pożegnałam się ze wszystkimi i pobiegłam do swojego chłopaka. Przytuliłam się do niego i pocałowałam go. Poszliśmy jeszcze do hotelu i zabraliśmy moje rzeczy.
- Gotowa poznać mojego brata ? Uwierz on jest podekscytowany tym, że cię pozna- uśmiechnał się chłopak.
- Pewnie chętnie go poznamy tyle ciągle o nim mówisz widzę, że jest dla Ciebie ważny.- uśmiechnęłam się do niego.
Wsialiśmy w taksówkę i pojechaliśmy do mieszkania brata Dawida.
*Oczami Dawida*
Dość szybko dojechaliśmy do mieszkania Michała. Na mieście nie było na szczęście żadnych korków. Zabrałem walizkę Fabienne z taksówki, zapłaciłem i poszliśmy do mieszkania.
Trzymałem Fabienne za rękę, żeby poczuła się pewniej.
Otworzyłem drzwi i krzyknąłem:
- Jesteśmy !- zaśmiałem się.
Michał od razu do nas podszedł i przywitał się z Fabienne.
- Oo Fabienne miło mi Cię poznać Dawid dużo mi o Tobie mówił- powiedział Michał.
Fabienne uśmiechnęła się i przywitała z moim bratem.
Mój brat spojrzał jeszcze raz na Fabienne i dodał:
- Dawid, ale powiem ci, że jest Fabienne jest jeszcze ładniejsza niż z twoich opowiadań wynikało- uśmiechnął się serdecznie do Fabienne.
Dziewczyna się zarumieniła i poszliśmy do salonu porozmwiać.
------------------------------
Przepraszam, wiem dość krótki rozdział, ale jestem nad morzem i ciężko mi wgl co kolowiek było napisać :D Miłego czytania <3
Odpoczywajcie ♥
niedziela, 20 lipca 2014
Wiadomość !
Kochani przepraszam, ale dziś nie będzie kolejnego rozdziału ;/
Jestem zmęczona po moich urodzinach mam nadzieję, że zrozumiecie :)
Miłej nocki <3
Jestem zmęczona po moich urodzinach mam nadzieję, że zrozumiecie :)
Miłej nocki <3
niedziela, 13 lipca 2014
Rozdział 18
Rozdział 18
*Oczami Fabienne*
Nadszedł dzień wyjazdu a Dawid dalej się do mnie nie odzywał. Nie zamierzałam jednak pierwsza wyciągać do niego ręki. Zachował się samolubnie i mimo to, że bardzo go kochałam postanowiłam wyjechać. Na lotnisku pożegnałam się z mamą i Elleną. Cieszyłam się strasznie, że spędzę dwa tygodnie w Paryżu. Po dotarciu na miejsce nie miałam jednka czasu aby odpocząć. Ludzie z firmy zabrali mnie od razu na pierwszą sesję. Efekt był niesamowity byłam bardzo zdziwiona i zadowolona kiedy zobaczyłam pierwsze zdjęcie klik,klik,klik,klik,klik. Po sesji udałam się na odpoczynek i ustalenie dalszego pobytu we Francji.
*Oczami Dawida*
Dni miały, a ja nie umiałem się na niczym skupić. Ciągle myślałem o Fabienne, ale nie potrafiłem się do niej odezwać. Starałem się skupic tylko na pracy i stworzyć coś nowego. Kiedy pisałem właśnie piosenkę, przez przypadek trafiłem na zdjęcie Fabienne, które krążyły już w internecie. Były to pierwsze zdjęcia z jej sesji w Paryżu. Byłem pod wrażeniem, wyglądała tak przepięknie. Nagle naszła mnie jakaś wena i zacząłem pisać. Czułem, że wychodzą ze mnie wszystkie uczucia. Spędziłem całą noc w studiu na dopracowaniu piosenki. Cały tydzień właściwie skupiłem się tylko na tej piosence chciałem aby była jak najszybciej gotowa i puszczona w radiu. Po ciężkim tygodniu pracy postanowiłem odpocząć wsiadłem w pierwszy samolot i poleciałem.
*Oczami Fabienne*
Minął dopiero tydzien a ja miałam już tyle sesji i tyle spotkań, że nie wyobrażałam sobie jak przeżyje jeszcze tydzień. Wiedziałem jednak, że nie mogę się poddać za długo pracowałam na to, aby teraz zniszczyć swoją szansę. W pewnym momencie coś mnie zdziwiło. Siedząc w jednej z nielicznych polskich kawiarenek razem z moimi nowymi koleżankami usłyszałam znajomy mi głos w radiu. Poprosiłam jedną z nich aby podgłosiła. Znałam ten głos doskonale był to głos Dawida. W moich oczach pojawiły się łzy chciałam już powiedzieć aby to wyłączyła kiedy nagle usłyszałam " Zachowałem się ostatnio jak kretyn wiem może to nic nie zmieni, ale chciałem powiedzieć do pewniej dziewczyny, ona dobrze będzie wiedziała, że to onią chodzi, że jeżeli tego słucha to ta piosenka jest dla niej mam nadzieję, że wsłuchasz się w słowa" i wtedy zaczęła lecieć ta piosenka klik. Słuchałam całej piosenki do końca, nie wierzyłam w to co słyszę. Miałam mętlik w głowie. Razem z dziewczynami wróciliśmy do pokoju.
*Oczami Dawida*
Po dość przyjemniej podróży do Paryża, na lotnisku zobaczyłem czekającego na mnie brata. Potrzebowałem jego rady i pomocy. Postanowiłem go odwiedzić z czego on się bardzo ucieszył. Sam zresztą wyczuł, że ta rozmowa nie jest na telefon. Z lotniska przenieśliśmy się do jego mieszkania. Tam rozmawialiśmy całą noc. Opowiedziałem mu wszystko o Fabienne jak się poznaliśmy jak to wszystko przebiegało oraz jak to wyszło, że się pokłóciliśmy. Razem z bratem wymyśliliśmy jednak coś by to zmienić. Michał miał sporo znajomości w Paryżu i obiecał poszukać dla mnie Fabienne. Na szczeście nie trwało to dość długo wiedziałem dokładnie gdzie będzie i o której godzinie. Wiedziałem, że nie mogę tak po prostu wparować im na plan, więc mój brat wpadł na lepszy pomysł. Zdałem sobie sprawę, że muszę o nią zawalczyć i jeszcze raz na sokojnie porozmawiać.
*Oczami Fabienne*
Zbliżał się już wieczór byłam zmęczona i chciałam się iść położyć. Razem z ekipą umówiliśmy się na plaży,żeby uczcić ostatnie dni ciężkiej pracy. O umówionej godzinie była na plaży. Nikogo jednak nie było siedziałem dość długo sama kiedy nagle usłyszałam znajomą mi melodie. Odwróciłam się i w pewneij chwili po prostu zamarłam był tam Dawid który właśnie śpiewał. Nie wiedziałam co robić podszedł do mnie bliżej i wtedy usłyszałam jeszcze raz te słowa piosenki które mnie najbardziej poruszyły " Nie potrafię przyznać się, że źle wybrałem miejsce i czas chce zapomnieć zmienić na dobre wszystko co zniszczyło nas. Jeśli dasz mi jedną szansę pokaże ci jak walczę o to by przy Tobie do samego końca trwać" Nie ukrywam te słowa wypowiedziane przez niego w realu były jeszcze bardziej poruszające niż te usłyszane w radiu. Nie wiedziałam co mam robić. Zapadła cisza.
--------------------------
I kolejny rozdział za nami <3
Miłego czytania kochani ; *
*Oczami Fabienne*
Nadszedł dzień wyjazdu a Dawid dalej się do mnie nie odzywał. Nie zamierzałam jednak pierwsza wyciągać do niego ręki. Zachował się samolubnie i mimo to, że bardzo go kochałam postanowiłam wyjechać. Na lotnisku pożegnałam się z mamą i Elleną. Cieszyłam się strasznie, że spędzę dwa tygodnie w Paryżu. Po dotarciu na miejsce nie miałam jednka czasu aby odpocząć. Ludzie z firmy zabrali mnie od razu na pierwszą sesję. Efekt był niesamowity byłam bardzo zdziwiona i zadowolona kiedy zobaczyłam pierwsze zdjęcie klik,klik,klik,klik,klik. Po sesji udałam się na odpoczynek i ustalenie dalszego pobytu we Francji.
*Oczami Dawida*
Dni miały, a ja nie umiałem się na niczym skupić. Ciągle myślałem o Fabienne, ale nie potrafiłem się do niej odezwać. Starałem się skupic tylko na pracy i stworzyć coś nowego. Kiedy pisałem właśnie piosenkę, przez przypadek trafiłem na zdjęcie Fabienne, które krążyły już w internecie. Były to pierwsze zdjęcia z jej sesji w Paryżu. Byłem pod wrażeniem, wyglądała tak przepięknie. Nagle naszła mnie jakaś wena i zacząłem pisać. Czułem, że wychodzą ze mnie wszystkie uczucia. Spędziłem całą noc w studiu na dopracowaniu piosenki. Cały tydzień właściwie skupiłem się tylko na tej piosence chciałem aby była jak najszybciej gotowa i puszczona w radiu. Po ciężkim tygodniu pracy postanowiłem odpocząć wsiadłem w pierwszy samolot i poleciałem.
*Oczami Fabienne*
Minął dopiero tydzien a ja miałam już tyle sesji i tyle spotkań, że nie wyobrażałam sobie jak przeżyje jeszcze tydzień. Wiedziałem jednak, że nie mogę się poddać za długo pracowałam na to, aby teraz zniszczyć swoją szansę. W pewnym momencie coś mnie zdziwiło. Siedząc w jednej z nielicznych polskich kawiarenek razem z moimi nowymi koleżankami usłyszałam znajomy mi głos w radiu. Poprosiłam jedną z nich aby podgłosiła. Znałam ten głos doskonale był to głos Dawida. W moich oczach pojawiły się łzy chciałam już powiedzieć aby to wyłączyła kiedy nagle usłyszałam " Zachowałem się ostatnio jak kretyn wiem może to nic nie zmieni, ale chciałem powiedzieć do pewniej dziewczyny, ona dobrze będzie wiedziała, że to onią chodzi, że jeżeli tego słucha to ta piosenka jest dla niej mam nadzieję, że wsłuchasz się w słowa" i wtedy zaczęła lecieć ta piosenka klik. Słuchałam całej piosenki do końca, nie wierzyłam w to co słyszę. Miałam mętlik w głowie. Razem z dziewczynami wróciliśmy do pokoju.
*Oczami Dawida*
Po dość przyjemniej podróży do Paryża, na lotnisku zobaczyłem czekającego na mnie brata. Potrzebowałem jego rady i pomocy. Postanowiłem go odwiedzić z czego on się bardzo ucieszył. Sam zresztą wyczuł, że ta rozmowa nie jest na telefon. Z lotniska przenieśliśmy się do jego mieszkania. Tam rozmawialiśmy całą noc. Opowiedziałem mu wszystko o Fabienne jak się poznaliśmy jak to wszystko przebiegało oraz jak to wyszło, że się pokłóciliśmy. Razem z bratem wymyśliliśmy jednak coś by to zmienić. Michał miał sporo znajomości w Paryżu i obiecał poszukać dla mnie Fabienne. Na szczeście nie trwało to dość długo wiedziałem dokładnie gdzie będzie i o której godzinie. Wiedziałem, że nie mogę tak po prostu wparować im na plan, więc mój brat wpadł na lepszy pomysł. Zdałem sobie sprawę, że muszę o nią zawalczyć i jeszcze raz na sokojnie porozmawiać.
*Oczami Fabienne*
Zbliżał się już wieczór byłam zmęczona i chciałam się iść położyć. Razem z ekipą umówiliśmy się na plaży,żeby uczcić ostatnie dni ciężkiej pracy. O umówionej godzinie była na plaży. Nikogo jednak nie było siedziałem dość długo sama kiedy nagle usłyszałam znajomą mi melodie. Odwróciłam się i w pewneij chwili po prostu zamarłam był tam Dawid który właśnie śpiewał. Nie wiedziałam co robić podszedł do mnie bliżej i wtedy usłyszałam jeszcze raz te słowa piosenki które mnie najbardziej poruszyły " Nie potrafię przyznać się, że źle wybrałem miejsce i czas chce zapomnieć zmienić na dobre wszystko co zniszczyło nas. Jeśli dasz mi jedną szansę pokaże ci jak walczę o to by przy Tobie do samego końca trwać" Nie ukrywam te słowa wypowiedziane przez niego w realu były jeszcze bardziej poruszające niż te usłyszane w radiu. Nie wiedziałam co mam robić. Zapadła cisza.
--------------------------
I kolejny rozdział za nami <3
Miłego czytania kochani ; *
niedziela, 6 lipca 2014
Rozdział 17
Rozdział 17
*Oczami Fabienne*
Poczułam się znacznie lepiej, po tym jak już Dawid przedstawił mnie swojej mamie. Była ona naprawdę miłą i sympatyczną kobietą, widać było, że bardzo cieszyła się z odwiedzin swojego syna zresztą nie dziwie jej się. Przyjęła mnie milej niż sobie to wyobrażałam. Zostało mi już tylko zrobienie dobrego wrażenia na tacie Dawida. Po rozpakowaniu się zeszłam na dół, aby pomóc w przygotowywaniu obiadu. Kobieta bardzo się ucieszyła. Zaczęłyśmy ze sobą rozwiać i śmiać się. Czułam jakbym właśnie ze swoją mamą przygotowywała posiłek. Koło godziny 17 tata Dawida przyszedł do domu, a Dawid od razu mnie przedstawił.
- Przedstawiam ci tato moją dziewczynę ma na imię Fabienne- uśmiechnął się chłopak i radośnie wskazał na mnie.
Wyciągnęłam rękę w stronę jego ojca i uśmiechając się powiedziałam:
- Dzień dobry miło mi pana poznać.-
- Dzień dobry mnie również, Dawid nie chwalił się, że ma dziewczynę- powiedział uśmiechnięty mężczyzna.
- Oj tato po prostu to nie było jeszcze nic pewnego, ale teraz wiem o tym,że to nie będzie przelotny związek więc postanowiłem wam ją przedstawić.- uśmiechnął się chłopak.
Zaczęliśmy nakrywać do stołu i koło godziny 18 zasiedliśmy do posiłku.
Panowała dość luźna i przyjacielska atmosfera z czego się bardzo cieszyłam. Sporo rozmawialiśmy o wszystkim o nas, o tym jak się poznaliśmy, ale także o sprawach dnia codziennego. Po skończonym posiłku razem z Dawidem posprzątaliśmy a następnie udaliśmy się na spacer. Nie byłam nigdy w Gorzowie więc cieszyłam się, że Dawid pokaże mi to miasto. Nie ukrywam miało w sobie pewien urok, który był coraz bardziej widoczny z każda minutą spaceru.
W pewnym momencie Dawid wpadł na pomysł, że podsyci trochę media i zrobi sobie ze mną zdjęcie. Oczywiście wiedział jak bardzo ważna jest dla mnie prywatność dlatego wtuliłam się w niego, więc na zdjęciu było widać tylko kawałek mojego policzka burzę ciemnych włosów i kawałek uśmiechniętych ust. Za to Dawid wyszedł niesamowicie uroczo, po czym podpisał zdjęcie "Z moją kochaną dziewczyną. Dziękuje ci, że jesteś i powodujesz tak wyjątkowy uśmiech na mojej twarzy <3 Miłego dnia kwiatonator :D" Nie minęła nawet minuta a już było pełno komentarzy typu "Dawid czy to naprawdę twoja dziewczyna czy kolejna przyjaciółka". Czytając to zrobiło mi się dziwnie, wiedziałam, że Dawid traktuje troche inaczje swoje przyjaciółki niż normalny chłopaka, ale jakoś wcześniej mi to nie przeszkadzało. Zrobiło mi się lepiej kiedy zobaczyłam jak odpisuje, że tym razem to ktoś więcej niż przyjaciółka. Na mojej twarzy pojawił się niekontrolowany uśmiech.
*Oczami Dawida*
Wkurzały mnie ostatnio dość mocno media i ich spekulację czy to mam dziewczynę czy nie. Postanowiłem więc dać im powody do dalszych zastanowień. Bawiło mnie to trochę kiedy czytałem nie stworzone historie na swój temat i oglądałem zdjęcia na których rzekomo jestem ze swoją nową dziewczyną. Wadziłem jednak, że Fabienne nie przychodzi to dość łatwo więc musiałem coś zrobić. Będą mieli przynajmniej audentyczne zdjęcie tym razem, a jednocześnie ja dalej chronię Fabienne. Podczas spaceru dużo się śmialiśmy ostatnio jakoś mieliśmy z tym problem jednak teraz wszystko się uspokoiło. Rodzice nareszcie poznali dziewczynę na której mi zależy, a ja mogłem spędzić trochę czasu w swoim mieście. Mimo, iż było późno postanowiliśmy iść na lody. Do domu wróciliśmy chyba koło godziny 24. Od razu po powrocie poszliśmy spać. W Gorzowie spędziliśmy dokładnie 3 dni i musieliśmy wracać do Warszawy boo czekał mnie wywiad i nagrywanie nowych piosenke. Mogę jednak powiedzieć, że spędziliśmy miło e dni razem obiecaliśmy odwiedzaić częściej moich rodziców z czego oni się bardzo ucieszyli.
*Oczami Fabienne*
Miło będę wspominać wizytę w Gorzowie. Po powrocie do domu zastała mnie jednak jeszcze jedna wielka niespodzianka. Dostałam kontrakt na rok z agencją modelek do której się zgłosiłam. Mineło tyle czasu nie sądziłam, że się odezwom. Nie wiedziałam jednak czy się cieszyć czy zrezygnować z tego, ponieważ ten wyjazd wiązał się z dwu tygodniowym wyjazdem do Paryża. Byłam zmieszana nie wiedziałam co mam zrobić, musiałam spotkać się z Ellen aby to jakoś poukładać. Nie chciałam zostawiać Dawida, mieliśmy przecież i tak mało czasu dla siebie. Po rozmowie z Ell doszłam jednak do wniosku, że czas zacząć coś robić. Spełniać swoje marzenia a nie patrzeć tylko jak Kwiat się spełnia w tym co robi. Ja go nie blokowałam więc dlaczego on miałby to robić mnie. Wiem postąpiłam może mało rozsądnie, powinnam najpierw z nim po rozwiać, natomiast ja podjęłam decyzję i podpisałam już umowę stawiając przed tym Dawida już po fakcie dokonanym. Umówiliśmy się na spotkanie w naszym ulubionym miejscu w parku. Niestety nie było to dość miłe spotkanie. Kiedy już Dawid dowiedział się, że za dwa dni wyjeżdżam strasznie się wkurzył. Nie rozumiałam go ja mu nie zabraniałam spełniać marzeń. Na koniec powiedział mi tylko, że mam robić sobie co chce bo go to już nie interesuje i odszedł. Zranił mnie tym przez tak wiele przeliśmy a on mnie tak potraktował nie wytrzymałam rozpłakałam się a ja nie wiedziałam czy dalej jesteśmy razem.
*Oczami Dawida*
Kiedy wróciłem do domu byłem zły i jednocześnie smutny. Nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Nie potrafiłem zrozumieć zachowania Fabienne, dlaczego ona mi to robi. Zamiast ze mną porozmawiać ona po prostu podjęła decyzję, w pewnym momencie przyszło mi nawet do głowy, że to jest dla niej ważniejsze od nas. Usiadłem na łóżku i zacząłem oglądać nasze wspólne zdjęcie na telefonie. Znaliśmy się już kilka miesięcy a ja czułem że to właśnie ona. Bolało mnie to. Oglądając zdjęcia poczułem jak łza zakręciła mi się w oku. Nie chciałem jej stracić a czułem, że to właśnie się teraz dzieje. Obiecałem sobie, że nie popełnię takiego błędu jak kiedyś jednak historia lubi się powtarzać. Moja byłą dziewczyna też postanowiła się wybić jakoś i czułem że teraz dzieje się to samo. Wiedziałem, że jest to jej marzenie i za to nie byłem zły. Nie czułem żalu o to że chce się spełniać ale o to że prawdopodobnie ją stracę, a tego bym nie przeżył. Przeglądając zdjęcie widząc jej uśmiech nie potrafiłem usiedzieć w miejscu. Nie wiedziałem co będzie dalej czy będziemy razem czy nie potrzebowałem czasu.
------------------------------------
I kolejny rozdział za nami mam nadzieję że wam się podoba :D
Miłego czytania <3
A teraz tak z innej beczki dostałam nominacje od Anulek <3 do nagrody Liebster Blog Award. Nie ukrywam, że to dla mnie zaszczyt :) Nie czytam wiele blogów więc moja lista będzie bardzo krótka :) Jak nie wiecie o co chodzi nie martwi cię ja też nie ogarnełam za pierwszym razem :P Ogólnie chodzi o to, że jeżeli zdobędziecie nominację od kogoś możecie nominować kolejne osoby <oprócz bloga który was nominował> Następnie zadajecie 11 pytań na które nominowaniu muszą odpowiedzieć :) A więc biorę się za odpowiadanie ; pp
1. Czemu akurat blog a takiej, a nie innej tematyce?
Hmmm.... Ciężko mi to jakoś prosto wyjaśnić więc może spróbuje tak ;pp Jestem marzycielką i wszystkie przygody które zdarzają się moim bohaterom są poniekąd moimi marzeniami oo wielkiej miłości nie koniecznie z kimś sławnym to po prostu taki dodatek, aby opowiadanie było ciekawsze :) Chodzi o wspaniałe przygody i wspomnienia, które nie odstępują nas na krok :D
2. Co uważasz za największą pozytywną cechę swojego charakteru? Dlaczego akurat to?
Myślę, że ambicja. Potrafię być naprawdę bardzo ambitna i dążyć do wybranego celu niestety ostatnio brak mi motywacji ;/ Muszę jednak nad tym popracować, z czasem dojdę pewnie do wniosku, że nie powinnam się poddawać. A dlaczego to ? cóż ważne jest w życiu żeby dążyć do czegoś na czym nam zależy.
3. Oglądasz jakiś "jutuberów"? Kogo?
Abstachuje ; ppp Jak chce sobie poprawić humor to czemu nie to ; pp
4. Jeżeli miałbyś/miałabyś opisać swoje życie 3 przymiotnikami, jakie przymiotniki by to były?
dziwne, zaskakujące, podstępne
5. Jakie jest Twoje największe uzależnienie?
Telefon, czekolada i ostatnio "Pamiętniki wampirów" :P
6. Co robisz po osiągnięciu wyznaczonego przez siebie celu?
Wyznaczam sobie nowy. W życiu jest wiele celów do których dążymy, z wiekiem także nasze cele i pragnienia się zmieniają, można nawet stwierdzić, że nasze życie jest ciągłym dążeniem do jakiegoś celu nie raz większego a nie raz błahego.
7. Jeżeli trafiłbyś/trafiłabyś na obcą planetę (powiedzmy: Pandorę z Avatara) w jaki sposób poradziłbyś/poradziłabyś sobie?
Pewnie starałabym się poszukać kogoś kto mnie chodz trochę zrozumie ; pp
8. Jak radzisz sobie ze stresem?
Właśnie nie radzę do końca. Staram się zazwyczaj albo go przespać, albo zajeść czekoladą ; p
9. Twoja ulubiona dotychczas piosenka?
Ostatnio dość często słucham Dawida Kwiatkowskiego "Na zawsze" w wersji akustycznej ma to coś :)
10. Jakie jest Twoje motto życiowe?
Chyba to mi najbardziej utkwiło w pamięci
Träume nicht dein Leben, sondern lebe deinen Traum.
11. Za czym najbardziej tęsknisz?
Za pewnymi chwilami które już nie wrócą, ale to jest dla mnie w moim serduszku <3
Nominuję:
Bo bez Was ten Świat nie wiele jest wart
Never Give up
Moje pytania:
1. Czemu piszecie bloga ?
2. Co was motywuje do pisania każdego rozdziału ?
3. Ulubiony kolor ?
4. Gdzie chcielibyście jechać ?
5. Czy zastanawiacie się jaka będzie wasza przyszłość ?
6. Bez czego nie potraficie żyć ?
7. Piosenka opisująca wasze ostatnie przeżycia ?
8. Co lubicie w sobie najbardziej i dlaczego ?
9. Jakim mottem się w życiu kierujecie ?
10. Czy wierzycie w przeznaczenie ?
11. Jak wyobrażacie sobie życie za 30 lat ?
Miłej nocki <3
*Oczami Fabienne*
Poczułam się znacznie lepiej, po tym jak już Dawid przedstawił mnie swojej mamie. Była ona naprawdę miłą i sympatyczną kobietą, widać było, że bardzo cieszyła się z odwiedzin swojego syna zresztą nie dziwie jej się. Przyjęła mnie milej niż sobie to wyobrażałam. Zostało mi już tylko zrobienie dobrego wrażenia na tacie Dawida. Po rozpakowaniu się zeszłam na dół, aby pomóc w przygotowywaniu obiadu. Kobieta bardzo się ucieszyła. Zaczęłyśmy ze sobą rozwiać i śmiać się. Czułam jakbym właśnie ze swoją mamą przygotowywała posiłek. Koło godziny 17 tata Dawida przyszedł do domu, a Dawid od razu mnie przedstawił.
- Przedstawiam ci tato moją dziewczynę ma na imię Fabienne- uśmiechnął się chłopak i radośnie wskazał na mnie.
Wyciągnęłam rękę w stronę jego ojca i uśmiechając się powiedziałam:
- Dzień dobry miło mi pana poznać.-
- Dzień dobry mnie również, Dawid nie chwalił się, że ma dziewczynę- powiedział uśmiechnięty mężczyzna.
- Oj tato po prostu to nie było jeszcze nic pewnego, ale teraz wiem o tym,że to nie będzie przelotny związek więc postanowiłem wam ją przedstawić.- uśmiechnął się chłopak.
Zaczęliśmy nakrywać do stołu i koło godziny 18 zasiedliśmy do posiłku.
Panowała dość luźna i przyjacielska atmosfera z czego się bardzo cieszyłam. Sporo rozmawialiśmy o wszystkim o nas, o tym jak się poznaliśmy, ale także o sprawach dnia codziennego. Po skończonym posiłku razem z Dawidem posprzątaliśmy a następnie udaliśmy się na spacer. Nie byłam nigdy w Gorzowie więc cieszyłam się, że Dawid pokaże mi to miasto. Nie ukrywam miało w sobie pewien urok, który był coraz bardziej widoczny z każda minutą spaceru.
W pewnym momencie Dawid wpadł na pomysł, że podsyci trochę media i zrobi sobie ze mną zdjęcie. Oczywiście wiedział jak bardzo ważna jest dla mnie prywatność dlatego wtuliłam się w niego, więc na zdjęciu było widać tylko kawałek mojego policzka burzę ciemnych włosów i kawałek uśmiechniętych ust. Za to Dawid wyszedł niesamowicie uroczo, po czym podpisał zdjęcie "Z moją kochaną dziewczyną. Dziękuje ci, że jesteś i powodujesz tak wyjątkowy uśmiech na mojej twarzy <3 Miłego dnia kwiatonator :D" Nie minęła nawet minuta a już było pełno komentarzy typu "Dawid czy to naprawdę twoja dziewczyna czy kolejna przyjaciółka". Czytając to zrobiło mi się dziwnie, wiedziałam, że Dawid traktuje troche inaczje swoje przyjaciółki niż normalny chłopaka, ale jakoś wcześniej mi to nie przeszkadzało. Zrobiło mi się lepiej kiedy zobaczyłam jak odpisuje, że tym razem to ktoś więcej niż przyjaciółka. Na mojej twarzy pojawił się niekontrolowany uśmiech.
*Oczami Dawida*
Wkurzały mnie ostatnio dość mocno media i ich spekulację czy to mam dziewczynę czy nie. Postanowiłem więc dać im powody do dalszych zastanowień. Bawiło mnie to trochę kiedy czytałem nie stworzone historie na swój temat i oglądałem zdjęcia na których rzekomo jestem ze swoją nową dziewczyną. Wadziłem jednak, że Fabienne nie przychodzi to dość łatwo więc musiałem coś zrobić. Będą mieli przynajmniej audentyczne zdjęcie tym razem, a jednocześnie ja dalej chronię Fabienne. Podczas spaceru dużo się śmialiśmy ostatnio jakoś mieliśmy z tym problem jednak teraz wszystko się uspokoiło. Rodzice nareszcie poznali dziewczynę na której mi zależy, a ja mogłem spędzić trochę czasu w swoim mieście. Mimo, iż było późno postanowiliśmy iść na lody. Do domu wróciliśmy chyba koło godziny 24. Od razu po powrocie poszliśmy spać. W Gorzowie spędziliśmy dokładnie 3 dni i musieliśmy wracać do Warszawy boo czekał mnie wywiad i nagrywanie nowych piosenke. Mogę jednak powiedzieć, że spędziliśmy miło e dni razem obiecaliśmy odwiedzaić częściej moich rodziców z czego oni się bardzo ucieszyli.
*Oczami Fabienne*
Miło będę wspominać wizytę w Gorzowie. Po powrocie do domu zastała mnie jednak jeszcze jedna wielka niespodzianka. Dostałam kontrakt na rok z agencją modelek do której się zgłosiłam. Mineło tyle czasu nie sądziłam, że się odezwom. Nie wiedziałam jednak czy się cieszyć czy zrezygnować z tego, ponieważ ten wyjazd wiązał się z dwu tygodniowym wyjazdem do Paryża. Byłam zmieszana nie wiedziałam co mam zrobić, musiałam spotkać się z Ellen aby to jakoś poukładać. Nie chciałam zostawiać Dawida, mieliśmy przecież i tak mało czasu dla siebie. Po rozmowie z Ell doszłam jednak do wniosku, że czas zacząć coś robić. Spełniać swoje marzenia a nie patrzeć tylko jak Kwiat się spełnia w tym co robi. Ja go nie blokowałam więc dlaczego on miałby to robić mnie. Wiem postąpiłam może mało rozsądnie, powinnam najpierw z nim po rozwiać, natomiast ja podjęłam decyzję i podpisałam już umowę stawiając przed tym Dawida już po fakcie dokonanym. Umówiliśmy się na spotkanie w naszym ulubionym miejscu w parku. Niestety nie było to dość miłe spotkanie. Kiedy już Dawid dowiedział się, że za dwa dni wyjeżdżam strasznie się wkurzył. Nie rozumiałam go ja mu nie zabraniałam spełniać marzeń. Na koniec powiedział mi tylko, że mam robić sobie co chce bo go to już nie interesuje i odszedł. Zranił mnie tym przez tak wiele przeliśmy a on mnie tak potraktował nie wytrzymałam rozpłakałam się a ja nie wiedziałam czy dalej jesteśmy razem.
*Oczami Dawida*
Kiedy wróciłem do domu byłem zły i jednocześnie smutny. Nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Nie potrafiłem zrozumieć zachowania Fabienne, dlaczego ona mi to robi. Zamiast ze mną porozmawiać ona po prostu podjęła decyzję, w pewnym momencie przyszło mi nawet do głowy, że to jest dla niej ważniejsze od nas. Usiadłem na łóżku i zacząłem oglądać nasze wspólne zdjęcie na telefonie. Znaliśmy się już kilka miesięcy a ja czułem że to właśnie ona. Bolało mnie to. Oglądając zdjęcia poczułem jak łza zakręciła mi się w oku. Nie chciałem jej stracić a czułem, że to właśnie się teraz dzieje. Obiecałem sobie, że nie popełnię takiego błędu jak kiedyś jednak historia lubi się powtarzać. Moja byłą dziewczyna też postanowiła się wybić jakoś i czułem że teraz dzieje się to samo. Wiedziałem, że jest to jej marzenie i za to nie byłem zły. Nie czułem żalu o to że chce się spełniać ale o to że prawdopodobnie ją stracę, a tego bym nie przeżył. Przeglądając zdjęcie widząc jej uśmiech nie potrafiłem usiedzieć w miejscu. Nie wiedziałem co będzie dalej czy będziemy razem czy nie potrzebowałem czasu.
------------------------------------
I kolejny rozdział za nami mam nadzieję że wam się podoba :D
Miłego czytania <3
A teraz tak z innej beczki dostałam nominacje od Anulek <3 do nagrody Liebster Blog Award. Nie ukrywam, że to dla mnie zaszczyt :) Nie czytam wiele blogów więc moja lista będzie bardzo krótka :) Jak nie wiecie o co chodzi nie martwi cię ja też nie ogarnełam za pierwszym razem :P Ogólnie chodzi o to, że jeżeli zdobędziecie nominację od kogoś możecie nominować kolejne osoby <oprócz bloga który was nominował> Następnie zadajecie 11 pytań na które nominowaniu muszą odpowiedzieć :) A więc biorę się za odpowiadanie ; pp
1. Czemu akurat blog a takiej, a nie innej tematyce?
Hmmm.... Ciężko mi to jakoś prosto wyjaśnić więc może spróbuje tak ;pp Jestem marzycielką i wszystkie przygody które zdarzają się moim bohaterom są poniekąd moimi marzeniami oo wielkiej miłości nie koniecznie z kimś sławnym to po prostu taki dodatek, aby opowiadanie było ciekawsze :) Chodzi o wspaniałe przygody i wspomnienia, które nie odstępują nas na krok :D
2. Co uważasz za największą pozytywną cechę swojego charakteru? Dlaczego akurat to?
Myślę, że ambicja. Potrafię być naprawdę bardzo ambitna i dążyć do wybranego celu niestety ostatnio brak mi motywacji ;/ Muszę jednak nad tym popracować, z czasem dojdę pewnie do wniosku, że nie powinnam się poddawać. A dlaczego to ? cóż ważne jest w życiu żeby dążyć do czegoś na czym nam zależy.
3. Oglądasz jakiś "jutuberów"? Kogo?
Abstachuje ; ppp Jak chce sobie poprawić humor to czemu nie to ; pp
4. Jeżeli miałbyś/miałabyś opisać swoje życie 3 przymiotnikami, jakie przymiotniki by to były?
dziwne, zaskakujące, podstępne
5. Jakie jest Twoje największe uzależnienie?
Telefon, czekolada i ostatnio "Pamiętniki wampirów" :P
6. Co robisz po osiągnięciu wyznaczonego przez siebie celu?
Wyznaczam sobie nowy. W życiu jest wiele celów do których dążymy, z wiekiem także nasze cele i pragnienia się zmieniają, można nawet stwierdzić, że nasze życie jest ciągłym dążeniem do jakiegoś celu nie raz większego a nie raz błahego.
7. Jeżeli trafiłbyś/trafiłabyś na obcą planetę (powiedzmy: Pandorę z Avatara) w jaki sposób poradziłbyś/poradziłabyś sobie?
Pewnie starałabym się poszukać kogoś kto mnie chodz trochę zrozumie ; pp
8. Jak radzisz sobie ze stresem?
Właśnie nie radzę do końca. Staram się zazwyczaj albo go przespać, albo zajeść czekoladą ; p
9. Twoja ulubiona dotychczas piosenka?
Ostatnio dość często słucham Dawida Kwiatkowskiego "Na zawsze" w wersji akustycznej ma to coś :)
10. Jakie jest Twoje motto życiowe?
Chyba to mi najbardziej utkwiło w pamięci
Träume nicht dein Leben, sondern lebe deinen Traum.
11. Za czym najbardziej tęsknisz?
Za pewnymi chwilami które już nie wrócą, ale to jest dla mnie w moim serduszku <3
Nominuję:
Bo bez Was ten Świat nie wiele jest wart
Never Give up
Moje pytania:
1. Czemu piszecie bloga ?
2. Co was motywuje do pisania każdego rozdziału ?
3. Ulubiony kolor ?
4. Gdzie chcielibyście jechać ?
5. Czy zastanawiacie się jaka będzie wasza przyszłość ?
6. Bez czego nie potraficie żyć ?
7. Piosenka opisująca wasze ostatnie przeżycia ?
8. Co lubicie w sobie najbardziej i dlaczego ?
9. Jakim mottem się w życiu kierujecie ?
10. Czy wierzycie w przeznaczenie ?
11. Jak wyobrażacie sobie życie za 30 lat ?
Miłej nocki <3
niedziela, 29 czerwca 2014
Rozdział 16
Rozdział 16
*Oczami Fabienne*
Trochę się przestraszyłam kiedy Dawid zaczął się do mnie dobierać. Zaczęłam się zastawiać czy nie jest może ze mną tylko dla tego. Jednak nie wydawało mi się żeby Dawid był do tego zdolny. Na szczeście się uspokoił i poszliśmy spać. Kiedy się rano obudziłam w domu był wielki bałagan. Każdy spał tam gdzie tylko znalazł miejsce. Krótko mówiąc zwykła impreza w wykonaniu Kwiata. Poszłam zrobić śniadanie i wróciłam do łóżka. Wchodząc do pokoju zauważyłam, że Dawid już nie śpi.
- Cześć i jak się czujesz ?- uśmiechnęłam się do niego.
- Weź mi nic nie mów przez najbliższy czas nie imprezuje- zaśmiał się lekko.
- Oooo kogoś tu męczy kacyk ?- zaśmiała się.
- No ładnie i ty przeciwko mnie- spojrzał na mnie miną szczeniaczka.
Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go w policzek. Usiadłam na łóżko i zjedliśmy razem śniadanie. Koło godziny 15 wszyscy się roześlii, a ja zaczęłam sprzątać. Niestety nie mogłam dokończyć bo Dawid mi znacznie to utrudniał, oczywiście kiedy poczuł się lepiej.
Udało mi się jednak go na trochę ogarnąć i razem posprzątaliśmy resztę jego mieszkania.
*Oczami Dawida*
Impreza się udała, chodź nie ukrywam, że nie pamiętam połowy nocy. Gdy skończyliśmy sprzątać razem z Fabienne usiedliśmy na sofie w pokoju i zaczęliśmy rozmawiać.
- Kochanie a co ty na to abyśmy pojechali na kilka dni do Gorzowa ? Chciałbym Cię przedstawić rodzicom- powiedziałem to uśmiechając się serdecznie do dziewczyny.
- Wiesz no nie wiem nie za wcześnie na to ?- powiedziała lekko zaskoczona dziewczyna.
- Uważam, że nie ale oczywiście jeżeli nie chcesz nie będę cie zmuszać- spojrzałem na nią.
- Wiesz co noo boje się trochę czy się spodobam twoim rodzicom- spojrzała na mnie Fabienne.
- To o to ci chodzi ? Myszko bądz spokojna jak zobaczą, że jestem szczęśliwy na pewno nie będzie z tym problemu- powiedziałem to z uśmiechem.
Pocałowałem ją w usta i spojrzałem w oczka. Po dłuższym przekonywaniu Fabi udało mi się ją jednak namówić i byłem z siebie jak najbardziej dumny. Wieczorem odprowadziłem dziewczynę do domu i ustaliliśmy, że pojedziemy zaraz po zakończeniu roku szkolnego.
*Oczami Fabienne*
Ostatnie tygodnie szkoły były dość męczące. Udało mi się jednak przejść przez wszystko i dobrze skończyć rok szkolny. Byłam z siebie zadowolona, moja średnia nie była zła. Czekał mnie teraz zasłużony odpoczynek. Z Dawidem nie widziałem się od ponad 2 tygodni, ale rozumiałam, że przed naszym wyjazdem musi popracować troche więcej, żeby później mieć więcej czasu. W dzień wyjazdu do Gorzowa byłam ze stresowana, pomimo zapewnień Dawida ja i tak nie czułam się zbyt komfortowo i pewnie, że jego rodzice mnie zaakceptują. Spakowałam się i czekałam na Kwiatkowskiego. Kiedy zobaczyłam, że już podjechał pożegnałam się z mamą, wzięłam torbę i wyszłam na zewnątrz. Dawid od razu do mnie podszedł przywitał się ze mną i zabrał moją torbę do samochodu. Wsiedliśmy i pojechaliśmy. Czekała nas dość długa podróż, a ja cały czas byłam nie spokojna.
*Oczami Dawida*
Widziałem, że czym bardziej zbliżamy się do mojego rodzinnego miasta tym bardziej Fabienne jest zestresowana. Starałem się ją jak najbardziej uspokoić jednak nie wychodziło mi to chyba najlepiej.
Dotarliśmy na miejsce i wysiedliśmy z auta. Złapałem Fabienne za rękę i poszliśmy do domu moich rodziców. Zapukałem a drzwi otworzyła mi zaskoczona moim przyjazdem mama. Bez zawahania rzuciła mi się w ramiona. Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem w policzek. Wiedziałem ile radości jej sprawi moja wizyta. Wzruszyła się i wtedy zapewniłem ją że zostaje teraz na dłużej niż zwykle.
Chwilę to potrwało zanim moja mama ochłonęła. Następnie wziąłem Fabienne za rękę i powiedziałem:
- Mamo chciałbym ci przedstawić moją dziewczynę to jest Fabienne- uśmiechnąłem się delkitanie.
- Dzień dobry miło mi panią poznać- powiedziała Fabi.
- O proszę ale mi zrobiliście niespodziankę proszę wejdźcie porozmawiamy na spokojnie w środku- uśmiechnęła sie moja mama.
Zabraliśmy swoje rzeczy z samochodu i poszliśmy do domu. Nie było jeszcze taty więc postanowiliśmy na niego pczekać i w spokoju porozmawiać już razem,
Zauważyłem, że Fabi czuje się już lepiej i wydawło mi się, że zrobiła dość dobre pierwsze wrażenie na mojej mamie z czego sę bardzo cieszyłem.
----------------------------------
No i mamy Wakacje <3
Kochani wiem znowu krótki i nie do końca przemyślany, ale obiecuje, że teraz będę miała więcej czasu i postaram się was jakoś zaskoczyć <3
Buziaki ♥
*Oczami Fabienne*
Trochę się przestraszyłam kiedy Dawid zaczął się do mnie dobierać. Zaczęłam się zastawiać czy nie jest może ze mną tylko dla tego. Jednak nie wydawało mi się żeby Dawid był do tego zdolny. Na szczeście się uspokoił i poszliśmy spać. Kiedy się rano obudziłam w domu był wielki bałagan. Każdy spał tam gdzie tylko znalazł miejsce. Krótko mówiąc zwykła impreza w wykonaniu Kwiata. Poszłam zrobić śniadanie i wróciłam do łóżka. Wchodząc do pokoju zauważyłam, że Dawid już nie śpi.
- Cześć i jak się czujesz ?- uśmiechnęłam się do niego.
- Weź mi nic nie mów przez najbliższy czas nie imprezuje- zaśmiał się lekko.
- Oooo kogoś tu męczy kacyk ?- zaśmiała się.
- No ładnie i ty przeciwko mnie- spojrzał na mnie miną szczeniaczka.
Uśmiechnęłam się do niego i pocałowałam go w policzek. Usiadłam na łóżko i zjedliśmy razem śniadanie. Koło godziny 15 wszyscy się roześlii, a ja zaczęłam sprzątać. Niestety nie mogłam dokończyć bo Dawid mi znacznie to utrudniał, oczywiście kiedy poczuł się lepiej.
Udało mi się jednak go na trochę ogarnąć i razem posprzątaliśmy resztę jego mieszkania.
*Oczami Dawida*
Impreza się udała, chodź nie ukrywam, że nie pamiętam połowy nocy. Gdy skończyliśmy sprzątać razem z Fabienne usiedliśmy na sofie w pokoju i zaczęliśmy rozmawiać.
- Kochanie a co ty na to abyśmy pojechali na kilka dni do Gorzowa ? Chciałbym Cię przedstawić rodzicom- powiedziałem to uśmiechając się serdecznie do dziewczyny.
- Wiesz no nie wiem nie za wcześnie na to ?- powiedziała lekko zaskoczona dziewczyna.
- Uważam, że nie ale oczywiście jeżeli nie chcesz nie będę cie zmuszać- spojrzałem na nią.
- Wiesz co noo boje się trochę czy się spodobam twoim rodzicom- spojrzała na mnie Fabienne.
- To o to ci chodzi ? Myszko bądz spokojna jak zobaczą, że jestem szczęśliwy na pewno nie będzie z tym problemu- powiedziałem to z uśmiechem.
Pocałowałem ją w usta i spojrzałem w oczka. Po dłuższym przekonywaniu Fabi udało mi się ją jednak namówić i byłem z siebie jak najbardziej dumny. Wieczorem odprowadziłem dziewczynę do domu i ustaliliśmy, że pojedziemy zaraz po zakończeniu roku szkolnego.
*Oczami Fabienne*
Ostatnie tygodnie szkoły były dość męczące. Udało mi się jednak przejść przez wszystko i dobrze skończyć rok szkolny. Byłam z siebie zadowolona, moja średnia nie była zła. Czekał mnie teraz zasłużony odpoczynek. Z Dawidem nie widziałem się od ponad 2 tygodni, ale rozumiałam, że przed naszym wyjazdem musi popracować troche więcej, żeby później mieć więcej czasu. W dzień wyjazdu do Gorzowa byłam ze stresowana, pomimo zapewnień Dawida ja i tak nie czułam się zbyt komfortowo i pewnie, że jego rodzice mnie zaakceptują. Spakowałam się i czekałam na Kwiatkowskiego. Kiedy zobaczyłam, że już podjechał pożegnałam się z mamą, wzięłam torbę i wyszłam na zewnątrz. Dawid od razu do mnie podszedł przywitał się ze mną i zabrał moją torbę do samochodu. Wsiedliśmy i pojechaliśmy. Czekała nas dość długa podróż, a ja cały czas byłam nie spokojna.
*Oczami Dawida*
Widziałem, że czym bardziej zbliżamy się do mojego rodzinnego miasta tym bardziej Fabienne jest zestresowana. Starałem się ją jak najbardziej uspokoić jednak nie wychodziło mi to chyba najlepiej.
Dotarliśmy na miejsce i wysiedliśmy z auta. Złapałem Fabienne za rękę i poszliśmy do domu moich rodziców. Zapukałem a drzwi otworzyła mi zaskoczona moim przyjazdem mama. Bez zawahania rzuciła mi się w ramiona. Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem w policzek. Wiedziałem ile radości jej sprawi moja wizyta. Wzruszyła się i wtedy zapewniłem ją że zostaje teraz na dłużej niż zwykle.
Chwilę to potrwało zanim moja mama ochłonęła. Następnie wziąłem Fabienne za rękę i powiedziałem:
- Mamo chciałbym ci przedstawić moją dziewczynę to jest Fabienne- uśmiechnąłem się delkitanie.
- Dzień dobry miło mi panią poznać- powiedziała Fabi.
- O proszę ale mi zrobiliście niespodziankę proszę wejdźcie porozmawiamy na spokojnie w środku- uśmiechnęła sie moja mama.
Zabraliśmy swoje rzeczy z samochodu i poszliśmy do domu. Nie było jeszcze taty więc postanowiliśmy na niego pczekać i w spokoju porozmawiać już razem,
Zauważyłem, że Fabi czuje się już lepiej i wydawło mi się, że zrobiła dość dobre pierwsze wrażenie na mojej mamie z czego sę bardzo cieszyłem.
----------------------------------
No i mamy Wakacje <3
Kochani wiem znowu krótki i nie do końca przemyślany, ale obiecuje, że teraz będę miała więcej czasu i postaram się was jakoś zaskoczyć <3
Buziaki ♥
niedziela, 22 czerwca 2014
Rozdział 15
Rozdział 15
*Oczami Dawida*
Kiedy nagle do pokoju weszła mama Fabienne. Czułem się trochę nie komfortowo, widziałem, że jej mama także nie wie co zrobić. Szybko wstałem z łóżka i poszedłem się przedstawić. Fabienne ta sytuacja była nie na rękę, od razu po tym jak przedstawiłem się jej mamie wyszła aby z nią porozmawiać. Czekałem nie cierpliwie na dziewczynę. Gdy weszła tylko do pokoju od razy zapytałem:
- Wszystko w porządku nie będziesz mieć przeze mnie żadnych problemów ?- spojrzałem na dziewczynę.
- Tak wszystko dobrze po prostu musiałyśmy porozmawiać, ale spokojnie teraz będzie już wszystko dobrze i oczywiście jesteś jak najbardziej mile widzianym gościem- uśmiechnęła się brunetka.
- To dobrze, a teraz mnie słuchaj uważnie- przyciągnąłem Fabi bliżej siebie- Jutro zabieram Cię do siebie do mieszkania gdzie będzie mała impreza chcę cię po prostu przedstawić wszystkim moim znajomym, mam nadzieje że się zgodzisz ?- spojrzałem na dziewczynę.
-Oczywiście, że się zgadzam nawet się cieszę że będę miała okazję poznać twoich znajomych- uśmiechnęła się dziewczyna i mnie pocałowała.
Dokończyliśmy oglądać film i poszliśmy spać.
*Oczami Fabienne*
Zaraz po przebudzeniu rozejrzałam się po pokoju. Była trochę zdziwiona, ponieważ nie było nigdzie Dawida. Na szafce koło łóżka zobaczyłam karteczkę gdzie było napisane " Przepraszam nie chciałem Cię budzić tak słodko spałaś, a musiałem jeszcze coś załatwić/ Przyjdę po Ciebie o 17 bądź gotowa twój Dawid." Uśmiechnęłam się i spojrzałam na zegarek była 11 więc miałam jeszcze sporo czasu. Zrobiłam jeszcze ostatnie lekcję i trochę się pouczyłam na ten ostatni tydzień szkoły. Wiedziałam, że jak przyjdę jutro na pewno nie będzie mi się nic chciało. Następnie pomogłam mamie posprzątać w domu i nim się obejrzałam była już 16. Szybko pobiegłam do łazienki i zaczęłam się szykować. Jak zawsze miałam problem ze strojem. Na szczęście w dość szybkim czasie znalazłam coś fajnego i ubrałam się tak klik. Równo o 17 przyszedł po mnie Dawid i pojechaliśmy do niego do domu. Nie ukrywam, że byłam zdenerwowana trochę przed tym spotkaniem. Dość szybko dotarliśmy do domu Dawida gdzie było już pełno ludzi. Każdy za raz do mnie podszedł przywitał się i porozmawiał. Byłam mile zaskoczona. Mniej więcej po godzinie zdałam sobie sprawę, że wszyscy mnie zaakceptowali, noo może prawie wszyscy. Jedna z przyjaciółek Dawida wyglądała na bardzo zazdrosną, Czułam się dość nie komfortowo kiedy wadziłam jak zabija mnie wzrokiem. Jednak postanowiłam się tym nie martwić i bawić się z innymi.
*Oczami Dawida*
Cieszyłem się, że moim znajomi tak szybko załapali kontakt z Fabienne. Czułe, że tak będzie bo Fabi jak najbardziej pasuje do naszego klimatu. Impreza rozkręcała się na całego. Wszyscy zaczęli tańczyć, śmiać się i wygłupiać. Standardowa impreza w naszym gronie. Chłopacy zaczęli mówić mi jaka to moja dziewczyna nie jest fajna i ładna i gdzie to ja ją znalazłem. Śmiać mi się chciało jak widziałem jak o nią wypytują. Nie mogli zbytnio dowierzać, że taka dziewczyna jak Fabienne jest ze mną. Wszystko było prawie dobrze, oprócz jednej sytuacji. Moja przyjaciółka Laura zaczęła się do mnie przystawiać. Nie wiedziałem skąd u niej się to wzięło. Owszem zanim zacząłem umawiać się z Fabienne spędzałem z nią dużo czasu. Przytulaliśmy się i takie tam ale ja nigdy nie myślałem o niej jako o kimś innym niż przyjaciółka. Na moje nieszczęście to wszystko widziała Fabienne i widziałem, że się wkurzyła. Chciała już wychodzić kiedy to zatrzymali ją moi koledzy. Podszedłem do niej szybko złapałem ją za rękę i zaprowadziłem do sypialni.
Spojrzałem jej głęboko w oczy i powiedziałem:
- Wiem o co Ci chodzi, ale daj jej czas ona przywyknie do tej sytuacji- powiedziałem.
- I co mam to wszystko tolerować ? Słyszałam, że masz nie codzienne kontakty ze swoimi przyjaciółkami , ale nie że aż takie- powiedziała brunetka.
- Kochanie noo rozumiem cię, ale teraz mam Ciebie i ty jesteś dla mnie ważna- uśmiechnąłem się delkitanie.
- A czujesz coś do niej ?- powiedziała stanowczo Fabienne.
- Proszę Cię odpuść już noo jesteś zazdrosna? Nie masz o co musisz mi tylko zaufać- spojrzałem na dziewczynę.
- Nooo dobrze ufam ci ale nie zawiedź mnie- powiedziała Fabi.
Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem. Następnie złapałem ją za rękę i poszliśmy się dalej bawić.
Całe spotkanie skończyło sie koło 4 nad ranem. Wszyscy byliśmy wykończeni i lekko wypici, więc moi znajomi zastali na noc u mnie. Każdy już spał, a ja z Fabienne siedzieliśmy jeszcze w sypialni i się wygłupialiśmy. Byłem lekko wypity więc nie kontrolowałem do końca tego co robię. Całowałem brunetkę i zacząłem delikatnie wsuwać jej ręcę pod bluzkę. Dziewczyna wyciągnęła dość szybko moją rękę. Ja jednak nie odpuszczałem zacząłem ściągać jej bluzkę, kiedy nagle Fabienne się zdenerwowała i powiedziała:
-Przestań nie chcę tego- spojrzała na mnie dziewczyna.
- Oj noo daj spokój to nic takiego- uśmiechnąłem się do niej.
- Nic takiego ?! Może dla Ciebie, ale nie dla mnie, a poza tym jesteś wypity chodźmy już spać- powiedziała spokojnie Fabienne.
- Noo jak uważasz, ale jesteś taka piękna.- powiedziałem.
Dziewczyna się lekko zaśmiała. Przytuliła się do mnie i poszliśmy spać.
--------------------------------
Miłego czytania :D
Wiem kolejny rozdział nie za długi, ale się nie wyrabiam szkoła ;///
Odbiło im wszystkim pod koniec czerwca i tyle, ale pocieszam się tym że ostatni tydzień i WAKACJE !! :D
Postaram się w następnym tygodniu dodać coś dłuższego :)
Miłej niedzieli i powodzenia w ostatnim tygodniu szkoły <3
*Oczami Dawida*
Kiedy nagle do pokoju weszła mama Fabienne. Czułem się trochę nie komfortowo, widziałem, że jej mama także nie wie co zrobić. Szybko wstałem z łóżka i poszedłem się przedstawić. Fabienne ta sytuacja była nie na rękę, od razu po tym jak przedstawiłem się jej mamie wyszła aby z nią porozmawiać. Czekałem nie cierpliwie na dziewczynę. Gdy weszła tylko do pokoju od razy zapytałem:
- Wszystko w porządku nie będziesz mieć przeze mnie żadnych problemów ?- spojrzałem na dziewczynę.
- Tak wszystko dobrze po prostu musiałyśmy porozmawiać, ale spokojnie teraz będzie już wszystko dobrze i oczywiście jesteś jak najbardziej mile widzianym gościem- uśmiechnęła się brunetka.
- To dobrze, a teraz mnie słuchaj uważnie- przyciągnąłem Fabi bliżej siebie- Jutro zabieram Cię do siebie do mieszkania gdzie będzie mała impreza chcę cię po prostu przedstawić wszystkim moim znajomym, mam nadzieje że się zgodzisz ?- spojrzałem na dziewczynę.
-Oczywiście, że się zgadzam nawet się cieszę że będę miała okazję poznać twoich znajomych- uśmiechnęła się dziewczyna i mnie pocałowała.
Dokończyliśmy oglądać film i poszliśmy spać.
*Oczami Fabienne*
Zaraz po przebudzeniu rozejrzałam się po pokoju. Była trochę zdziwiona, ponieważ nie było nigdzie Dawida. Na szafce koło łóżka zobaczyłam karteczkę gdzie było napisane " Przepraszam nie chciałem Cię budzić tak słodko spałaś, a musiałem jeszcze coś załatwić/ Przyjdę po Ciebie o 17 bądź gotowa twój Dawid." Uśmiechnęłam się i spojrzałam na zegarek była 11 więc miałam jeszcze sporo czasu. Zrobiłam jeszcze ostatnie lekcję i trochę się pouczyłam na ten ostatni tydzień szkoły. Wiedziałam, że jak przyjdę jutro na pewno nie będzie mi się nic chciało. Następnie pomogłam mamie posprzątać w domu i nim się obejrzałam była już 16. Szybko pobiegłam do łazienki i zaczęłam się szykować. Jak zawsze miałam problem ze strojem. Na szczęście w dość szybkim czasie znalazłam coś fajnego i ubrałam się tak klik. Równo o 17 przyszedł po mnie Dawid i pojechaliśmy do niego do domu. Nie ukrywam, że byłam zdenerwowana trochę przed tym spotkaniem. Dość szybko dotarliśmy do domu Dawida gdzie było już pełno ludzi. Każdy za raz do mnie podszedł przywitał się i porozmawiał. Byłam mile zaskoczona. Mniej więcej po godzinie zdałam sobie sprawę, że wszyscy mnie zaakceptowali, noo może prawie wszyscy. Jedna z przyjaciółek Dawida wyglądała na bardzo zazdrosną, Czułam się dość nie komfortowo kiedy wadziłam jak zabija mnie wzrokiem. Jednak postanowiłam się tym nie martwić i bawić się z innymi.
*Oczami Dawida*
Cieszyłem się, że moim znajomi tak szybko załapali kontakt z Fabienne. Czułe, że tak będzie bo Fabi jak najbardziej pasuje do naszego klimatu. Impreza rozkręcała się na całego. Wszyscy zaczęli tańczyć, śmiać się i wygłupiać. Standardowa impreza w naszym gronie. Chłopacy zaczęli mówić mi jaka to moja dziewczyna nie jest fajna i ładna i gdzie to ja ją znalazłem. Śmiać mi się chciało jak widziałem jak o nią wypytują. Nie mogli zbytnio dowierzać, że taka dziewczyna jak Fabienne jest ze mną. Wszystko było prawie dobrze, oprócz jednej sytuacji. Moja przyjaciółka Laura zaczęła się do mnie przystawiać. Nie wiedziałem skąd u niej się to wzięło. Owszem zanim zacząłem umawiać się z Fabienne spędzałem z nią dużo czasu. Przytulaliśmy się i takie tam ale ja nigdy nie myślałem o niej jako o kimś innym niż przyjaciółka. Na moje nieszczęście to wszystko widziała Fabienne i widziałem, że się wkurzyła. Chciała już wychodzić kiedy to zatrzymali ją moi koledzy. Podszedłem do niej szybko złapałem ją za rękę i zaprowadziłem do sypialni.
Spojrzałem jej głęboko w oczy i powiedziałem:
- Wiem o co Ci chodzi, ale daj jej czas ona przywyknie do tej sytuacji- powiedziałem.
- I co mam to wszystko tolerować ? Słyszałam, że masz nie codzienne kontakty ze swoimi przyjaciółkami , ale nie że aż takie- powiedziała brunetka.
- Kochanie noo rozumiem cię, ale teraz mam Ciebie i ty jesteś dla mnie ważna- uśmiechnąłem się delkitanie.
- A czujesz coś do niej ?- powiedziała stanowczo Fabienne.
- Proszę Cię odpuść już noo jesteś zazdrosna? Nie masz o co musisz mi tylko zaufać- spojrzałem na dziewczynę.
- Nooo dobrze ufam ci ale nie zawiedź mnie- powiedziała Fabi.
Przytuliłem ją do siebie i pocałowałem. Następnie złapałem ją za rękę i poszliśmy się dalej bawić.
Całe spotkanie skończyło sie koło 4 nad ranem. Wszyscy byliśmy wykończeni i lekko wypici, więc moi znajomi zastali na noc u mnie. Każdy już spał, a ja z Fabienne siedzieliśmy jeszcze w sypialni i się wygłupialiśmy. Byłem lekko wypity więc nie kontrolowałem do końca tego co robię. Całowałem brunetkę i zacząłem delikatnie wsuwać jej ręcę pod bluzkę. Dziewczyna wyciągnęła dość szybko moją rękę. Ja jednak nie odpuszczałem zacząłem ściągać jej bluzkę, kiedy nagle Fabienne się zdenerwowała i powiedziała:
-Przestań nie chcę tego- spojrzała na mnie dziewczyna.
- Oj noo daj spokój to nic takiego- uśmiechnąłem się do niej.
- Nic takiego ?! Może dla Ciebie, ale nie dla mnie, a poza tym jesteś wypity chodźmy już spać- powiedziała spokojnie Fabienne.
- Noo jak uważasz, ale jesteś taka piękna.- powiedziałem.
Dziewczyna się lekko zaśmiała. Przytuliła się do mnie i poszliśmy spać.
--------------------------------
Miłego czytania :D
Wiem kolejny rozdział nie za długi, ale się nie wyrabiam szkoła ;///
Odbiło im wszystkim pod koniec czerwca i tyle, ale pocieszam się tym że ostatni tydzień i WAKACJE !! :D
Postaram się w następnym tygodniu dodać coś dłuższego :)
Miłej niedzieli i powodzenia w ostatnim tygodniu szkoły <3
niedziela, 15 czerwca 2014
Rozdział 14
Rozdział 14
*Oczami Fabienne*
Tego wieczora długo rozmawialiśmy. Razem z Dawidem ustaliliśmy jak to będzie teraz wszystko wyglądać. Nie ukrywam czułam, że będzie mi ciężko ukrywać się, ale wiedziałam, że jest to najlepsze rozwiązanie dla nas. Zasnęłam koło godziny 4 nad ranem, byłam już wykończona całym dniem i tyloma wrażeniami na raz. Przebudziłam się koło godziny 12, a moim oczom ukazał się ten widok klik. Uśmiechnęłam się szeroko, a Dawid pocałował mnie na powitanie. Wyjrzeliśmy przez okno, pogoda dopisywała, więc postanowiliśmy szybko się ogarnąć, zejść na śniadanie i iść na plażę. Pierwszy raz od dłuższego czasu udało nam się zjeść w spokoju. Całą drogę na plażę Dawid trzymał mnie za rękę. Cieszyłam się, ze tak to się potoczyło i mam nadzieję, że tak będzie przez dłuższy czas. Kiedy dotarliśmy na plażę jak to na Dawida przystało od razu zaczęliśmy się wygłupiać. Chłopak popychał mnie do wody, ale ja nie pozostawałam mu dłużna klik, klik. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Jak już znudziło nam się to ciągłe wygłupianie zaczęliśmy robić sobie masę pamiątkowych zdjęć. Nie mogłam wyrobić ze śmiechu kiedy widziałam jak Dawid pozuje, wyszło jednak sporo ciekawych zdjęć klik, klik. Jednak moim ulubionym jest zdecydowanie to zdjęcie klik. Krótko mówiąc ten dzień pozostanie na długo w mojej pamięci.
*Oczami Dawida*
Cieszyłem się widząc tak zadowoloną Fabienne. Na plaży w końcu poczułem się swobodnie i mogłem być po prostu sobą. Pogoda była niesamowita dzięki czemu miałem jeszcze lepszy humor. Właśnie tak wyobrażałem sobie nasz wspólny wyjazd. Fabienne wyglądała bardzo sexownie w stroju, zrobiłem jej sporo zdjęć z zaskoczenia klik, klik. Spędziliśmy nad wodą praktycznie cały dzień, wieczorem natomiast postanowiliśmy pójść do jakiegoś klubu trochę się rozerwać. Idąc wieczorem, zauważyłem coś niepokojącego. Oczywiście byli to paparazzi, wiedziałem, że to wszystko jest za piękne, żeby mogło być możliwe. Szybko pociągnąłem za sobą Fabi i schowaliśmy się w jakiejś małej uliczce.
- Fabi, oni mnie już widzieli, muszę wyjść i się im pokazać bo inaczej nie dadzą nam spokoju- powiedziałam patrząc na zdezorientowaną dziewczynę.
- No, a co ze mną ? Mam tu stać jak głupia? - powiedziała Fabienne.
- Nie kochanie posłuchaj ja wyjdę i postaram sie ich zgubić, a ty wyjdź za jakieś 5 minut i idź spokojnie do kluby tam się spotkamy dobrze ?- pocałowałem delikatnie dziewczynę i poszedłem w przeciwną stronę. Nie łatwo było ich zgubić, nie obeszło się oczywiście kim jest dziewczyna z którą szedłem. Mówiłem im, że jest to jedynie moja znajoma, chodź nie biło to dla mnie łatwe. Na szczęście dali mi spokój i mogłem spokojnie pójść do klubu. Rozglądałem się, kiedy nagle zobaczyłem jak do mojej dziewczyny przystawia się jakiś facet. Nie ukrywam, że strasznie się zdenerwowałem, podszedłem dość szybkim krokiem do nich, spojrzałem na niego i powiedziałem:
- Przepraszam, ale ta urocza dama jest ze mną- uśmiechnąłem się delikatnie do Fabienne i porwałem ją na parkiet.
- Co ty taki nerwowy zazdrosny jesteś czy jak ?- powiedziała Fabienne.
- Czy ja wiem czy zazdrosny po prostu nie będzie mi cię podrywał jakiś pierwszy lepszy chłopak- uśmiechnąłem się delikatnie.
- Aaa noo tak czyli jesteś zazdrosny- zaśmiała się Fabienne.
- Oj noo może trochę, ale co ja poradzę, że tak bardzo boje się, że cię stracę- spojrzałem jej prosto w oczy.
- To się nie bój nie stracisz mnie- uśmiechnęła się brunetka i mnie pocałowała.
Tańczyliśmy razem wtuleni w siebie. Koło północy byliśmy już tak zmęczeni, że postanowiliśmy iść odpocząć do hotelu.
*Oczami Fabienne*
Następnego dnia zdałam sobie sprawę, że był to nasz ostatni wspólny wieczór tutaj. Dziś musieliśmy się już spakować i wracać do domu. Było mi trochę smutno boo wiedziałam, że kończąc ten wyjazd zaczyna się czas kiedy nie będę widziała Dawida. Już jutro zaczyna się jego dalszy ciąg trasy koncertowej. Spakowaliśmy się jednak i przed południem pojechaliśmy już do domu. Rozmawialiśmy przez całą drogę, planowaliśmy już kolejny wyjazd, który niestety nie będzie zbyt szybko. W domu byłam koło godziny 16 pożegnałam się z Dawidem i poszłam przywitać się z mamą. Nie tylko ona czekała na mnie, ale również moja przyjaciółka Ellen. Od razu poszłyśmy do mnie do pokoju, żeby poplotkować. Opowiedziałam przyjaciółce wszystko co się działo ostatnio w moim życiu. Ona była niesamowicie szczęśliwa kiedy jej powiedziałam, że ja i Dawid jesteśmy razem. Cieszyłam się, że jej to nie przeszkadza. Wiedziałam także o tym, że Ellen będzie mnie wspierać zawsze w każdej mojej decyzji. Z okazji tego, że długo się nie widziałyśmy postanowiłyśmy zrobić sobie babski wieczór. Oglądałyśmy filmy, rozmawiałyśmy, aż koło 2 po prostu padłyśmy i poszłyśmy spać.
.....................................
Mijały dni, a ja nie widziałam się z Dawidem ju dobre dwa tygodnie. Bardzo za nim tęskniłam, ale wiedziałam, że niedługo się zobaczymy. Niestety doszły mnie nie miłe słuchy o rzekomym romansie Dawida z jedną z jego przyjaciółek. Nie chciałam robić nic pochopnie więc czekałam, aż chłopak wróci i jakoś mi to wyjaśni.
*Oczami Dawida*
Sporo czasu minęło od momentu kiedy ostatnio widziałem się z Fabienne. Stęskniłem się za nią bardzo, nie sądziłem, że aż tak bardzo będzie mi jej brakować podczas trasy. Postanowiłem zrobić jej niespodzianka i nic nie mówić, zę trasa kończy się wcześniej. Podszedłem wieczorem pod pokój Fabienne i zacząłem jej śpiewać. Zaskoczona dziewczyna otworzyła drzwi balkonowe, wspiąłem się wszedłem do środka. Przytuliłem mocno do siebie Fabienne i powiedziałam:
- Niespodzianka, tak bardzo się za Tobą stęskniłem, że postanowiłem przyjechać wcześniej- uśmiechnąłem się.
- Ty wariacie nawet nie wiesz jak się ciesze, ze już jesteś- dziewczyna pocałowała mnie czule.
- Wiem, że nie powinnam psuć tej pięknej chwili, ale możesz mi wyjaśnić plotki o Tobie i twojej przyjaciółce ? - spojrzała na mnie poważnie dziewczyna.
- Kochanie proszę Cię chyba w to nie uwierzyłaś ? Przecież wiesz, że bym cie nie zdradził, to jest tylko przyjaciółka, a oni dopisali sobie nie stworzoną historię- spojrzałem dziewczynie prosto w oczy.
- Właśnie nie byłam pewna, proszę cię mów mi wcześniej jak coś zobaczysz a jest to nie prawdą, będę spokojniejsza.- powiedziała Fabienne.
- Dobrze myszko obecuję , a teraz daj mi się sobą nacieszyć- uśmiechnąłem się do niej.
Wziąłem dziewczynę na ręce i zacząłem ją całować.
Fabienne zaproponowała mi, żebym został na noc. Zgodziłem się bez zastanowienia.
Położyliśmy się na łóżku i zaczęliśmy oglądać filmy kiedy nagle...........
-----------------------------
Miłego czytania:)
Wiem, że rozdział może nie do końca jest dopracowany, ale coś nie mam weny a nie chce zaniedbywać bloga, ale obiecuję, że kiedy wszytsko się uspokoi to postaram się dodać tutaj czegoś zaskakującego :D
A jak wam się narazie podobają losy bohaterów ?
*Oczami Fabienne*
Tego wieczora długo rozmawialiśmy. Razem z Dawidem ustaliliśmy jak to będzie teraz wszystko wyglądać. Nie ukrywam czułam, że będzie mi ciężko ukrywać się, ale wiedziałam, że jest to najlepsze rozwiązanie dla nas. Zasnęłam koło godziny 4 nad ranem, byłam już wykończona całym dniem i tyloma wrażeniami na raz. Przebudziłam się koło godziny 12, a moim oczom ukazał się ten widok klik. Uśmiechnęłam się szeroko, a Dawid pocałował mnie na powitanie. Wyjrzeliśmy przez okno, pogoda dopisywała, więc postanowiliśmy szybko się ogarnąć, zejść na śniadanie i iść na plażę. Pierwszy raz od dłuższego czasu udało nam się zjeść w spokoju. Całą drogę na plażę Dawid trzymał mnie za rękę. Cieszyłam się, ze tak to się potoczyło i mam nadzieję, że tak będzie przez dłuższy czas. Kiedy dotarliśmy na plażę jak to na Dawida przystało od razu zaczęliśmy się wygłupiać. Chłopak popychał mnie do wody, ale ja nie pozostawałam mu dłużna klik, klik. Dawno się tak dobrze nie bawiłam. Jak już znudziło nam się to ciągłe wygłupianie zaczęliśmy robić sobie masę pamiątkowych zdjęć. Nie mogłam wyrobić ze śmiechu kiedy widziałam jak Dawid pozuje, wyszło jednak sporo ciekawych zdjęć klik, klik. Jednak moim ulubionym jest zdecydowanie to zdjęcie klik. Krótko mówiąc ten dzień pozostanie na długo w mojej pamięci.
*Oczami Dawida*
Cieszyłem się widząc tak zadowoloną Fabienne. Na plaży w końcu poczułem się swobodnie i mogłem być po prostu sobą. Pogoda była niesamowita dzięki czemu miałem jeszcze lepszy humor. Właśnie tak wyobrażałem sobie nasz wspólny wyjazd. Fabienne wyglądała bardzo sexownie w stroju, zrobiłem jej sporo zdjęć z zaskoczenia klik, klik. Spędziliśmy nad wodą praktycznie cały dzień, wieczorem natomiast postanowiliśmy pójść do jakiegoś klubu trochę się rozerwać. Idąc wieczorem, zauważyłem coś niepokojącego. Oczywiście byli to paparazzi, wiedziałem, że to wszystko jest za piękne, żeby mogło być możliwe. Szybko pociągnąłem za sobą Fabi i schowaliśmy się w jakiejś małej uliczce.
- Fabi, oni mnie już widzieli, muszę wyjść i się im pokazać bo inaczej nie dadzą nam spokoju- powiedziałam patrząc na zdezorientowaną dziewczynę.
- No, a co ze mną ? Mam tu stać jak głupia? - powiedziała Fabienne.
- Nie kochanie posłuchaj ja wyjdę i postaram sie ich zgubić, a ty wyjdź za jakieś 5 minut i idź spokojnie do kluby tam się spotkamy dobrze ?- pocałowałem delikatnie dziewczynę i poszedłem w przeciwną stronę. Nie łatwo było ich zgubić, nie obeszło się oczywiście kim jest dziewczyna z którą szedłem. Mówiłem im, że jest to jedynie moja znajoma, chodź nie biło to dla mnie łatwe. Na szczęście dali mi spokój i mogłem spokojnie pójść do klubu. Rozglądałem się, kiedy nagle zobaczyłem jak do mojej dziewczyny przystawia się jakiś facet. Nie ukrywam, że strasznie się zdenerwowałem, podszedłem dość szybkim krokiem do nich, spojrzałem na niego i powiedziałem:
- Przepraszam, ale ta urocza dama jest ze mną- uśmiechnąłem się delikatnie do Fabienne i porwałem ją na parkiet.
- Co ty taki nerwowy zazdrosny jesteś czy jak ?- powiedziała Fabienne.
- Czy ja wiem czy zazdrosny po prostu nie będzie mi cię podrywał jakiś pierwszy lepszy chłopak- uśmiechnąłem się delikatnie.
- Aaa noo tak czyli jesteś zazdrosny- zaśmiała się Fabienne.
- Oj noo może trochę, ale co ja poradzę, że tak bardzo boje się, że cię stracę- spojrzałem jej prosto w oczy.
- To się nie bój nie stracisz mnie- uśmiechnęła się brunetka i mnie pocałowała.
Tańczyliśmy razem wtuleni w siebie. Koło północy byliśmy już tak zmęczeni, że postanowiliśmy iść odpocząć do hotelu.
*Oczami Fabienne*
Następnego dnia zdałam sobie sprawę, że był to nasz ostatni wspólny wieczór tutaj. Dziś musieliśmy się już spakować i wracać do domu. Było mi trochę smutno boo wiedziałam, że kończąc ten wyjazd zaczyna się czas kiedy nie będę widziała Dawida. Już jutro zaczyna się jego dalszy ciąg trasy koncertowej. Spakowaliśmy się jednak i przed południem pojechaliśmy już do domu. Rozmawialiśmy przez całą drogę, planowaliśmy już kolejny wyjazd, który niestety nie będzie zbyt szybko. W domu byłam koło godziny 16 pożegnałam się z Dawidem i poszłam przywitać się z mamą. Nie tylko ona czekała na mnie, ale również moja przyjaciółka Ellen. Od razu poszłyśmy do mnie do pokoju, żeby poplotkować. Opowiedziałam przyjaciółce wszystko co się działo ostatnio w moim życiu. Ona była niesamowicie szczęśliwa kiedy jej powiedziałam, że ja i Dawid jesteśmy razem. Cieszyłam się, że jej to nie przeszkadza. Wiedziałam także o tym, że Ellen będzie mnie wspierać zawsze w każdej mojej decyzji. Z okazji tego, że długo się nie widziałyśmy postanowiłyśmy zrobić sobie babski wieczór. Oglądałyśmy filmy, rozmawiałyśmy, aż koło 2 po prostu padłyśmy i poszłyśmy spać.
.....................................
Mijały dni, a ja nie widziałam się z Dawidem ju dobre dwa tygodnie. Bardzo za nim tęskniłam, ale wiedziałam, że niedługo się zobaczymy. Niestety doszły mnie nie miłe słuchy o rzekomym romansie Dawida z jedną z jego przyjaciółek. Nie chciałam robić nic pochopnie więc czekałam, aż chłopak wróci i jakoś mi to wyjaśni.
*Oczami Dawida*
Sporo czasu minęło od momentu kiedy ostatnio widziałem się z Fabienne. Stęskniłem się za nią bardzo, nie sądziłem, że aż tak bardzo będzie mi jej brakować podczas trasy. Postanowiłem zrobić jej niespodzianka i nic nie mówić, zę trasa kończy się wcześniej. Podszedłem wieczorem pod pokój Fabienne i zacząłem jej śpiewać. Zaskoczona dziewczyna otworzyła drzwi balkonowe, wspiąłem się wszedłem do środka. Przytuliłem mocno do siebie Fabienne i powiedziałam:
- Niespodzianka, tak bardzo się za Tobą stęskniłem, że postanowiłem przyjechać wcześniej- uśmiechnąłem się.
- Ty wariacie nawet nie wiesz jak się ciesze, ze już jesteś- dziewczyna pocałowała mnie czule.
- Wiem, że nie powinnam psuć tej pięknej chwili, ale możesz mi wyjaśnić plotki o Tobie i twojej przyjaciółce ? - spojrzała na mnie poważnie dziewczyna.
- Kochanie proszę Cię chyba w to nie uwierzyłaś ? Przecież wiesz, że bym cie nie zdradził, to jest tylko przyjaciółka, a oni dopisali sobie nie stworzoną historię- spojrzałem dziewczynie prosto w oczy.
- Właśnie nie byłam pewna, proszę cię mów mi wcześniej jak coś zobaczysz a jest to nie prawdą, będę spokojniejsza.- powiedziała Fabienne.
- Dobrze myszko obecuję , a teraz daj mi się sobą nacieszyć- uśmiechnąłem się do niej.
Wziąłem dziewczynę na ręce i zacząłem ją całować.
Fabienne zaproponowała mi, żebym został na noc. Zgodziłem się bez zastanowienia.
Położyliśmy się na łóżku i zaczęliśmy oglądać filmy kiedy nagle...........
-----------------------------
Miłego czytania:)
Wiem, że rozdział może nie do końca jest dopracowany, ale coś nie mam weny a nie chce zaniedbywać bloga, ale obiecuję, że kiedy wszytsko się uspokoi to postaram się dodać tutaj czegoś zaskakującego :D
A jak wam się narazie podobają losy bohaterów ?
niedziela, 8 czerwca 2014
Rozdział 13
Rozdział 13
*Oczami Dawida*
Nie wiedziałem zbytnio co zrobić po tym co się przed chwilą stało. Nie miałem pojęcia czy się odezwać czy może milczeć dalej. Ta cała sytuacja zaczęła mnie pomału przerastać. Pierwszy raz nie wiedziałem co mam zrobić. Z jednej strony chciałbym być tylko z Fabi a z drugiej wiedziałem, że nie jest to do końca możliwe i nie chcę narażać ją na to aby była rozpoznawalna w mediach. Wiedziałem, że zależy jej na prywatności. Kiedy byliśmy już w naszym pokoju postanowiłem, że pójdę się wykąpać. Trochę mi to zajęło za nim wyszedłem z pod prysznica. Wychodząc w samym ręczniku z łazienki zobaczyłem na balkonie zamyśloną brunetkę. Podszedłem do niej po cichu i przytuliłem ją od tyłu.
- Wszystko w porządku ?- szepnąłem dziewczynie na ucho.
- Nie do końca, nie wiem zbytnio co mam robić- powiedziała lekko zasmucona Fabienne.
- Co się dzieje ? Czy mogę ci jakoś pomóc ? - nie puszczałem dziewczyny.
Fabienne nagle odwróciła się w moją stronę i spojrzała mi w oczy.
- Nie wiem ostatnio co się ze mną dzieje zrozum, ale..... chyba się w Tobie zakochałam, a ta sytuacja wcale nie jest mi na rękę. Może i ty też coś do mnie czujesz, ale jaki to ma sens ? Ty żyjesz w innym świecie, a ja nie chce tego, nie chce wychodząc na ulice słyszeć ooo to jest dziewczyna Kwiata, albo czytać na swój temat nie stworzone rzeczy. Nie dałabym rady, to nie jest dla mnie- dziewczynie zaczęły płynąć łzy po policzkach. Chciałem ją jakoś pocieszyć odezwać się. Powiedzieć co naprawdę do niej czuje, ale ona wyrwała się mi i wybiegła z pokoju. Chciałem pobiec za nią, ale zorientowałem się, że jestem w samym ręczniku. Szybko jednak się ubrałem i wybiegłem z pokoju, aby poszukać Fabienne.
*Oczami Fabienne*
Wiem znowu to robię znowu uciekam, ale widocznie jestem zbyt tchórzliwa, aby stawić temu czoła. Już taka moja natura, od zawsze gdy coś się działo uciekałam. Nie potrafiłam poradzić sobie z problemami. Tym razem było tak samo, ta cała sytuacja mnie przerosłą. Nie potrafiłam sobie wyobrazić mnie i Dawida bez żadnych przeszkód na swojej drodze. Tak po prostu szczęśliwych bez żadnych wyrzeczeń, to było po prostu nierealne. Nie wiedziałam zbytnio dokąd iść. Usiadłam sobie na mostku i rozmyślałam. W takiej sytuacji potrzebowałam samotności. Siedziałam tam z dobre pół godziny kiedy nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu. Odruchowo wstałam i się odwróciła. Moim oczom ukazał się zdyszany Dawid. Spojrzałam tylko na niego, wtedy on zaczął rozmowę.
- Czy ty zawsze musisz mi uciekać ? Czemu nigdy nie dasz mi czegoś powiedzieć - złapał mnie dość mocno za ręce chłopak. Kiedy chciałam coś powiedzieć on mi przerwał.
- O nie moja droga teraz ja mówię i koniec nie wiesz wszystkiego lepiej a uważasz odwrotnie. Nie wiesz co czuje nawet. Uwierz nie łatwo mi mówić o tym wszystkim, ale po prostu od dnia kiedy cię zobaczyłem po raz pierwszy na koncercie moje życie się zmieniło. Myślę tylko o Tobie nie umiem przestać. Nie szukałem cię jak głupi po to, żeby cię teraz stracić rozumiesz ?!Już raz dałem komuś odejść i nie chce drugi raz popełnić tego samego błędu za bardzo mi na tobie zależy. Możesz mi wierzyć lub nie, ale ja też się boje co to będzie jak byśmy byli razem, ale nie dowiemy się jak nie spróbujemy. Mogę ci tylko obiecać, że postaram się zrobić wszystko, żebyś miała swoją prywatność. Proszę cie tylko o jedno zaufaj mi.- chłopak mówiąc to patrzył mi prosto w oczy. Nie mogłam w to uwierzyć, pierwszy raz słyszałam, żeby Dawid mówił coś z takim przejęciem i uczuciem. Przytuliłam się tylko do niego, a on zaczął głaskać mnie po głowie.
- Proszę cię daj mi się sobą zaopiekować- powiedział to spokojnym głosem Kwiatkowski.
Spojrzałam na chłopaka mimo, że łzy płynęły mi po policzkach zaczęłam się śmiać. Tak to był łzy szczęścia. Dawid tylko spojrzał na mnie i zaczął się śmiać.
- Głuptasie ty mój, teraz będzie już wszystko dobrze bo jesteśmy razem- uśmiechnął się uroczy brunet i mnie pocałował. Oczywiście jak to w tych wszystkich filmach zaczęło padać co mnie tylko bardziej rozweseliło klik.
*Oczami Dawida*
Ciężko mi opisać co czułem po tej rozmowie. Najprostszym słowem jakie przychodzi mi do głowy jest zadowolenie. W końcu miałem przy sobie dziewczynę na której mi zależało i o którą walczyłem tyle miesięcy. Widząc ją zadowoloną sam czułem się znakomicie. Zaczęliśmy się wyłupiać w deszczu. Jakoś musiałem rozluźnić tą atmosferę. Za nim dotarliśmy do hotelu byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Fabienne poszała do łazienki się ogarnąć, a ja zdjąłem morce ciuchy i owinąłem się ręcznikiem. Usiadłem na łóżku i zobaczyłem ja z łazienki wychodzi Fabienne. Oniemiałem z wrażenia kiedy zobaczyłem ją w samym szlafroku. Na chwilę się zapomniałem. Podszedłem do niej i pocałowałem ją w czoło. Podałem jej ręcznik, aby mogła wytrzeć włosy. Uśmiechnąłem się do niej i sam poszedłem do łazienki. " Dawid ogarnij się" powiedziałam sam do sobie i wziąłem prysznic. Wyszedłem w samych bokserkach. Spojrzałem na dziewczynę, która czekała już na mnie z herbatą.
Uśmiechnąłem się do niej usiadłem obok i przytuliłem ją mocno do siebie. Wiedziałem, że teraz będzie już tylko lepiej.
-------------------------------------------
Kochani miłego czytania.
Mam nadzieję, że spodba się wam ten rozdział.
Starałam się żeby wyszedł lepiej niż ostatni :P
Trzymajcie się i miej Niedzieli <3
P.S Jeszcze tylko 3 tygodnie i nasze Wakacje :D
*Oczami Dawida*
Nie wiedziałem zbytnio co zrobić po tym co się przed chwilą stało. Nie miałem pojęcia czy się odezwać czy może milczeć dalej. Ta cała sytuacja zaczęła mnie pomału przerastać. Pierwszy raz nie wiedziałem co mam zrobić. Z jednej strony chciałbym być tylko z Fabi a z drugiej wiedziałem, że nie jest to do końca możliwe i nie chcę narażać ją na to aby była rozpoznawalna w mediach. Wiedziałem, że zależy jej na prywatności. Kiedy byliśmy już w naszym pokoju postanowiłem, że pójdę się wykąpać. Trochę mi to zajęło za nim wyszedłem z pod prysznica. Wychodząc w samym ręczniku z łazienki zobaczyłem na balkonie zamyśloną brunetkę. Podszedłem do niej po cichu i przytuliłem ją od tyłu.
- Wszystko w porządku ?- szepnąłem dziewczynie na ucho.
- Nie do końca, nie wiem zbytnio co mam robić- powiedziała lekko zasmucona Fabienne.
- Co się dzieje ? Czy mogę ci jakoś pomóc ? - nie puszczałem dziewczyny.
Fabienne nagle odwróciła się w moją stronę i spojrzała mi w oczy.
- Nie wiem ostatnio co się ze mną dzieje zrozum, ale..... chyba się w Tobie zakochałam, a ta sytuacja wcale nie jest mi na rękę. Może i ty też coś do mnie czujesz, ale jaki to ma sens ? Ty żyjesz w innym świecie, a ja nie chce tego, nie chce wychodząc na ulice słyszeć ooo to jest dziewczyna Kwiata, albo czytać na swój temat nie stworzone rzeczy. Nie dałabym rady, to nie jest dla mnie- dziewczynie zaczęły płynąć łzy po policzkach. Chciałem ją jakoś pocieszyć odezwać się. Powiedzieć co naprawdę do niej czuje, ale ona wyrwała się mi i wybiegła z pokoju. Chciałem pobiec za nią, ale zorientowałem się, że jestem w samym ręczniku. Szybko jednak się ubrałem i wybiegłem z pokoju, aby poszukać Fabienne.
*Oczami Fabienne*
Wiem znowu to robię znowu uciekam, ale widocznie jestem zbyt tchórzliwa, aby stawić temu czoła. Już taka moja natura, od zawsze gdy coś się działo uciekałam. Nie potrafiłam poradzić sobie z problemami. Tym razem było tak samo, ta cała sytuacja mnie przerosłą. Nie potrafiłam sobie wyobrazić mnie i Dawida bez żadnych przeszkód na swojej drodze. Tak po prostu szczęśliwych bez żadnych wyrzeczeń, to było po prostu nierealne. Nie wiedziałam zbytnio dokąd iść. Usiadłam sobie na mostku i rozmyślałam. W takiej sytuacji potrzebowałam samotności. Siedziałam tam z dobre pół godziny kiedy nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu. Odruchowo wstałam i się odwróciła. Moim oczom ukazał się zdyszany Dawid. Spojrzałam tylko na niego, wtedy on zaczął rozmowę.
- Czy ty zawsze musisz mi uciekać ? Czemu nigdy nie dasz mi czegoś powiedzieć - złapał mnie dość mocno za ręce chłopak. Kiedy chciałam coś powiedzieć on mi przerwał.
- O nie moja droga teraz ja mówię i koniec nie wiesz wszystkiego lepiej a uważasz odwrotnie. Nie wiesz co czuje nawet. Uwierz nie łatwo mi mówić o tym wszystkim, ale po prostu od dnia kiedy cię zobaczyłem po raz pierwszy na koncercie moje życie się zmieniło. Myślę tylko o Tobie nie umiem przestać. Nie szukałem cię jak głupi po to, żeby cię teraz stracić rozumiesz ?!Już raz dałem komuś odejść i nie chce drugi raz popełnić tego samego błędu za bardzo mi na tobie zależy. Możesz mi wierzyć lub nie, ale ja też się boje co to będzie jak byśmy byli razem, ale nie dowiemy się jak nie spróbujemy. Mogę ci tylko obiecać, że postaram się zrobić wszystko, żebyś miała swoją prywatność. Proszę cie tylko o jedno zaufaj mi.- chłopak mówiąc to patrzył mi prosto w oczy. Nie mogłam w to uwierzyć, pierwszy raz słyszałam, żeby Dawid mówił coś z takim przejęciem i uczuciem. Przytuliłam się tylko do niego, a on zaczął głaskać mnie po głowie.
- Proszę cię daj mi się sobą zaopiekować- powiedział to spokojnym głosem Kwiatkowski.
Spojrzałam na chłopaka mimo, że łzy płynęły mi po policzkach zaczęłam się śmiać. Tak to był łzy szczęścia. Dawid tylko spojrzał na mnie i zaczął się śmiać.
- Głuptasie ty mój, teraz będzie już wszystko dobrze bo jesteśmy razem- uśmiechnął się uroczy brunet i mnie pocałował. Oczywiście jak to w tych wszystkich filmach zaczęło padać co mnie tylko bardziej rozweseliło klik.
*Oczami Dawida*
Ciężko mi opisać co czułem po tej rozmowie. Najprostszym słowem jakie przychodzi mi do głowy jest zadowolenie. W końcu miałem przy sobie dziewczynę na której mi zależało i o którą walczyłem tyle miesięcy. Widząc ją zadowoloną sam czułem się znakomicie. Zaczęliśmy się wyłupiać w deszczu. Jakoś musiałem rozluźnić tą atmosferę. Za nim dotarliśmy do hotelu byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Fabienne poszała do łazienki się ogarnąć, a ja zdjąłem morce ciuchy i owinąłem się ręcznikiem. Usiadłem na łóżku i zobaczyłem ja z łazienki wychodzi Fabienne. Oniemiałem z wrażenia kiedy zobaczyłem ją w samym szlafroku. Na chwilę się zapomniałem. Podszedłem do niej i pocałowałem ją w czoło. Podałem jej ręcznik, aby mogła wytrzeć włosy. Uśmiechnąłem się do niej i sam poszedłem do łazienki. " Dawid ogarnij się" powiedziałam sam do sobie i wziąłem prysznic. Wyszedłem w samych bokserkach. Spojrzałem na dziewczynę, która czekała już na mnie z herbatą.
Uśmiechnąłem się do niej usiadłem obok i przytuliłem ją mocno do siebie. Wiedziałem, że teraz będzie już tylko lepiej.
-------------------------------------------
Kochani miłego czytania.
Mam nadzieję, że spodba się wam ten rozdział.
Starałam się żeby wyszedł lepiej niż ostatni :P
Trzymajcie się i miej Niedzieli <3
P.S Jeszcze tylko 3 tygodnie i nasze Wakacje :D
niedziela, 1 czerwca 2014
Rozdział 12
Rozdział 12
*Oczami Fabienne*
Kiedy już byliśmy na plaży niczego nie potrzebowałam. Pogoda była przepiękna, słoneczko świeciło, a ja spacerowałam brzegiem morza. Od czasu do czasu zerkałam na Dawida, który się promiennie do mnie uśmiechał. Widziałam, że jest zadowolony. Cieszyłam się, należał mu się odpoczynek po ostatnich dniach. Pospacerowałam jeszcze troszkę i postanowiłam usiąść koło chłopaka.
- I jak zadowolony ?- uśmiechnęłam się do niego.
- No pewnie a jak pomyślę o tym, że spędzimy tu kilka dni to tym jestem zadowolony- uśmiechnął się Dawid.
Złapałam go delikatnie za rękę i poszliśmy na spacer. Bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie.
*Oczami Dawida*
Spacerowaliśmy sobie właśnie z Fabienne, kiedy to pomyślałem, że to czas najwyższy aby jej podokuczać trochę. Wziąłem ją na ręce i zacząłem biec w stronę wody. Dziewczyna zaczęła śmiać się i krzyczeć żeby ją tylko nie wrzucał. Wszedłem trochę dalej w wodę i pomału zacząłem puszczać dziewczynę. Ona złapała się mnie mocniej, więc znowu ją przytrzymałem mocniej.
- Proszę cię nie rób tego, będzie mi tylko zimno- powiedziała lekko zmartwiona dziewczyna.
- No nie wiem musisz mnie jakoś przekonać, żebym tego nie robił- zaśmiałem się.
- Dobrze tylko zanieś mnie na plażę- Fabi się lekko uśmiechnęła.
Poszedłem z nią w stronę plaży, a kiedy postawiłem ją już na piasku ona zaczeła uciekać i krzyczeć abym ją złapał. Szybko pobiegłem za nią i ją złapałem. Objąłem delikatnie od tyłu w pasie.
- Mam cie ty nie dobra- zaśmiałem się.
Wtedy ona się odwróciła uśmiechnięta do mnie i spojrzała mi w oczy. Poczułem jak serce bije mi szybciej. Bez dłuższego zastanowienia pocałowałem ją. Czułem się na początku nie pewnie, byłem gotowy na to, że dostane zaraz z liścia. Jednak tym razem obeszło się bez tego. Dziewczyna zaczęła odwzajemniać mój pocałunek. Po wszystkim spojrzeliśmy sobie znowu w oczy.
Odgarnąłem delikatnie włosy które spadały jej na czoło.
- Co ty ze mną robisz, że przy Tobie nie potrafię być opanowany- uśmiechnąłem się.
- Nie wiem, ale ja przy Tobie ostatnio też nie potrafi być obojętna- spojrzała na mnie niepewnym wzrokiem urocza brunetka.
Chwyciłem ją za rękę i poszliśmy w stronę naszego hotelu.
*Oczami Fabienne*
Kolejny raz to się stało, znowu się pocałowaliśmy. Tym razem jednak nie potrafiłam być na niego zła. Czułam coś do niego i teraz byłam już tego pewna. Postanowiłam się odtworzyć na nową sytuację i czekać co mi los przyniesie. W tym momencie byłam szczęśliwa i to mi wystarczyło. Byliśmy razem, bez żadnych fanów, nikt mnie nie znał odpowiadało mi. W spokoju szyliśmy do naszego hotelu. Wiedziałam jednak, że jak sprawy będą się tak dalej toczyć przyjdzie czas na poważną rozmowę z Dawidem.
----------------------------------
Przepraszam, że tak późno i że taki krótki, ale nie dam rady dłuższego.
Szkoła i strasznie dużo nauki, po prostu jakaś masakra pod koniec roku ?!
Mam więcej nauki teraz niż przez cały rok.
Mam nadzieję że to rozumiecie : )
Za tydzień postaram się napisać coś dłuższego :*
Buziaki <3
*Oczami Fabienne*
Kiedy już byliśmy na plaży niczego nie potrzebowałam. Pogoda była przepiękna, słoneczko świeciło, a ja spacerowałam brzegiem morza. Od czasu do czasu zerkałam na Dawida, który się promiennie do mnie uśmiechał. Widziałam, że jest zadowolony. Cieszyłam się, należał mu się odpoczynek po ostatnich dniach. Pospacerowałam jeszcze troszkę i postanowiłam usiąść koło chłopaka.
- I jak zadowolony ?- uśmiechnęłam się do niego.
- No pewnie a jak pomyślę o tym, że spędzimy tu kilka dni to tym jestem zadowolony- uśmiechnął się Dawid.
Złapałam go delikatnie za rękę i poszliśmy na spacer. Bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie.
*Oczami Dawida*
Spacerowaliśmy sobie właśnie z Fabienne, kiedy to pomyślałem, że to czas najwyższy aby jej podokuczać trochę. Wziąłem ją na ręce i zacząłem biec w stronę wody. Dziewczyna zaczęła śmiać się i krzyczeć żeby ją tylko nie wrzucał. Wszedłem trochę dalej w wodę i pomału zacząłem puszczać dziewczynę. Ona złapała się mnie mocniej, więc znowu ją przytrzymałem mocniej.
- Proszę cię nie rób tego, będzie mi tylko zimno- powiedziała lekko zmartwiona dziewczyna.
- No nie wiem musisz mnie jakoś przekonać, żebym tego nie robił- zaśmiałem się.
- Dobrze tylko zanieś mnie na plażę- Fabi się lekko uśmiechnęła.
Poszedłem z nią w stronę plaży, a kiedy postawiłem ją już na piasku ona zaczeła uciekać i krzyczeć abym ją złapał. Szybko pobiegłem za nią i ją złapałem. Objąłem delikatnie od tyłu w pasie.
- Mam cie ty nie dobra- zaśmiałem się.
Wtedy ona się odwróciła uśmiechnięta do mnie i spojrzała mi w oczy. Poczułem jak serce bije mi szybciej. Bez dłuższego zastanowienia pocałowałem ją. Czułem się na początku nie pewnie, byłem gotowy na to, że dostane zaraz z liścia. Jednak tym razem obeszło się bez tego. Dziewczyna zaczęła odwzajemniać mój pocałunek. Po wszystkim spojrzeliśmy sobie znowu w oczy.
Odgarnąłem delikatnie włosy które spadały jej na czoło.
- Co ty ze mną robisz, że przy Tobie nie potrafię być opanowany- uśmiechnąłem się.
- Nie wiem, ale ja przy Tobie ostatnio też nie potrafi być obojętna- spojrzała na mnie niepewnym wzrokiem urocza brunetka.
Chwyciłem ją za rękę i poszliśmy w stronę naszego hotelu.
*Oczami Fabienne*
Kolejny raz to się stało, znowu się pocałowaliśmy. Tym razem jednak nie potrafiłam być na niego zła. Czułam coś do niego i teraz byłam już tego pewna. Postanowiłam się odtworzyć na nową sytuację i czekać co mi los przyniesie. W tym momencie byłam szczęśliwa i to mi wystarczyło. Byliśmy razem, bez żadnych fanów, nikt mnie nie znał odpowiadało mi. W spokoju szyliśmy do naszego hotelu. Wiedziałam jednak, że jak sprawy będą się tak dalej toczyć przyjdzie czas na poważną rozmowę z Dawidem.
----------------------------------
Przepraszam, że tak późno i że taki krótki, ale nie dam rady dłuższego.
Szkoła i strasznie dużo nauki, po prostu jakaś masakra pod koniec roku ?!
Mam więcej nauki teraz niż przez cały rok.
Mam nadzieję że to rozumiecie : )
Za tydzień postaram się napisać coś dłuższego :*
Buziaki <3
niedziela, 25 maja 2014
Rozdział 11
Rozdział 11
*Oczami Fabienne*
Widziałam, że Dawid był bardzo zdziwiony kiedy mnie zobaczył. Zrozumiałam jedno, że teraz mnie tak naprawdę potrzebuje. Podeszłam do niego, jednak nic nie powiedziałam. Spojrzałam tylko w jego zapłakane oczy i przytuliłam go do siebie. Czułam jaki jest roztrzęsiony i jak niepewnie mnie obejmuje. Zdałam sobie sprawę, że nie mogę go już więcej zostawić. Staliśmy tak dłuższą chwilę kiedy usłyszałam fanki Dawida. Nie chciałam, żeby nas zobaczyły. Odsunęłam się delikatnie od Kwiata i złapałam go za rękę. Poszliśmy szybko w spokojne miejsce, aby nikt nas nie zobaczył.
Wiedziałam, że teraz potrzebujemy czasu z dala od wszystkich więc postanowiłam zaprowadzić go w specjalne miejsce.
*Oczami Dawida*
Byłam bardzo roztrzęsiony po tym jak odpadłem, jednak widok Fabienne sprawił, że poczułem się lepiej. Owszem byłem zdziwiony, ale jednocześnie mega szczęśliwy to właśnie jej potrzebowałem w tej trudnej dla mnie chwili. Przytulenie jej sprawiło, że poczułem się o wiele lepiej. Jednak ta chwila nie mogła trwać długo bo moje fanki zaczepy mnie szukać. Fabi jednak wiedziała, że potrzebuje chwili dla nas i od razu zabrała mnie w fascynujące miejsce. Nim się obejrzałem byliśmy na dachu jednego z Warszawskich wieżowców. Widok był niesamowity, miło było popatrzeć na gwiazdy i spojrzeć na Warszawę z innej perspektywy. Usiedliśmy razem z Fabienne i po prostu w ciszy się na siebie patrzyliśmy. W pewnym momencie wziąłem rękę i zacząłem delikatnie głaskać policzek Fabienne. Uśmiechnęła się do mnie tylko uroczo. Poczułem, że mogę na nią liczyć.
*Oczami Fabienne*
Cieszyłam się kiedy byłam razem z Dawidem. Widok był przepiękny a atmosfera bardzo romantyczna. Po ostatnich wydarzeniach zdałam sobie sprawę, że nie mogę tak odtrącać ciągle Dawida bo mu naprawdę na mnie zależy. Zamierzałam oddać się po prostu chwili. Kiedy Dawid mnie tak głaskał po policzku czułam się taka wyjątkowa. W pewnym momencie nawet jakby świat dookoła mnie się zatrzymał. Patrzyliśmy tak w ciszy sobie w oczy. Po pewnym czasie zaczęliśmy się do siebie zbliżać, aż nasze usta znowu się ze sobą spotkały. Znowu zaczęliśmy się całować. Tym razem jednak odwzajemniłam jego pocałunek. Po tym spojrzeliśmy tylko niepewnie na siebie, a ja przytuliłam się do Kwiata. W pewnym momencie zaczął mnie głaskać po głowie i powiedział:
- Cieszę się, że jesteś. I czy teraz już rozumiesz jak bardzo mi na Tobie zależy ?-.
Poczułam się skrępowana.
- Tak już teraz wiem, po prostu potrzebowałam czasu- uśmiechnęłam się delikatnie do niego.
- Pojedziesz jutro ze mną na kilka dni nad morze ?- zapytał Dawid.
- Jasne dla Ciebie wszystko- powiedziałam bez zastanowienia. Ustaliliśmy że wyjedziemy już jutro a ja nie mogłam się już doczekać.
*Oczami Dawida*
Ten dzień będzie dla mnie jednak nie zapomniany. Najpierw odpadłem z programu a później udało mi się w końcu w jakimś stopniu zdobyć dziewczynę o której myślę bez przerwy od dłuższego czasu. Odprowadziłem Fabi do domu, sam wróciłem do siebie, spakowałem się i poszedłem spać, aby móc jutro wyjechać razem z Fabienne. Po wszystkich wydarzeniach zasnąłem w tyrpie natychmiastowym. Następnego dnia. Zabrałem swoje rzeczy i pojechałam po Fabienne. Była już gotowa wsiadła do samochodu i od razu pojechaliśmy. Dużo rozwialiśmy i się śmialiśmy. Szybko droga nam mineła i nim się obejrzeliśmy byliśmy już na plaży. Usiadłem sobie na kocu a Fabi postanowiła przejść się brzegiem morza. Wyglądała tak ślicznie, że postanowiłem zrobić jej zdjęcie. Ująłem ją chyba w najlepszym momencie klik. Wiedziałem, że będzie to kilka wspaniałych dni.
-------------------
Kochani przepraszam, że tak późno, ale ostatnio się nie wyrabiam wiecie szkoła; /
Przepraszam, także że ten rozdział jest krótki ale mam nadzieję że wam się spodoba.
Dziękuje za coraz więcej wyświetlń :D
Pozdrawiam <3
*Oczami Fabienne*
Widziałam, że Dawid był bardzo zdziwiony kiedy mnie zobaczył. Zrozumiałam jedno, że teraz mnie tak naprawdę potrzebuje. Podeszłam do niego, jednak nic nie powiedziałam. Spojrzałam tylko w jego zapłakane oczy i przytuliłam go do siebie. Czułam jaki jest roztrzęsiony i jak niepewnie mnie obejmuje. Zdałam sobie sprawę, że nie mogę go już więcej zostawić. Staliśmy tak dłuższą chwilę kiedy usłyszałam fanki Dawida. Nie chciałam, żeby nas zobaczyły. Odsunęłam się delikatnie od Kwiata i złapałam go za rękę. Poszliśmy szybko w spokojne miejsce, aby nikt nas nie zobaczył.
Wiedziałam, że teraz potrzebujemy czasu z dala od wszystkich więc postanowiłam zaprowadzić go w specjalne miejsce.
*Oczami Dawida*
Byłam bardzo roztrzęsiony po tym jak odpadłem, jednak widok Fabienne sprawił, że poczułem się lepiej. Owszem byłem zdziwiony, ale jednocześnie mega szczęśliwy to właśnie jej potrzebowałem w tej trudnej dla mnie chwili. Przytulenie jej sprawiło, że poczułem się o wiele lepiej. Jednak ta chwila nie mogła trwać długo bo moje fanki zaczepy mnie szukać. Fabi jednak wiedziała, że potrzebuje chwili dla nas i od razu zabrała mnie w fascynujące miejsce. Nim się obejrzałem byliśmy na dachu jednego z Warszawskich wieżowców. Widok był niesamowity, miło było popatrzeć na gwiazdy i spojrzeć na Warszawę z innej perspektywy. Usiedliśmy razem z Fabienne i po prostu w ciszy się na siebie patrzyliśmy. W pewnym momencie wziąłem rękę i zacząłem delikatnie głaskać policzek Fabienne. Uśmiechnęła się do mnie tylko uroczo. Poczułem, że mogę na nią liczyć.
*Oczami Fabienne*
Cieszyłam się kiedy byłam razem z Dawidem. Widok był przepiękny a atmosfera bardzo romantyczna. Po ostatnich wydarzeniach zdałam sobie sprawę, że nie mogę tak odtrącać ciągle Dawida bo mu naprawdę na mnie zależy. Zamierzałam oddać się po prostu chwili. Kiedy Dawid mnie tak głaskał po policzku czułam się taka wyjątkowa. W pewnym momencie nawet jakby świat dookoła mnie się zatrzymał. Patrzyliśmy tak w ciszy sobie w oczy. Po pewnym czasie zaczęliśmy się do siebie zbliżać, aż nasze usta znowu się ze sobą spotkały. Znowu zaczęliśmy się całować. Tym razem jednak odwzajemniłam jego pocałunek. Po tym spojrzeliśmy tylko niepewnie na siebie, a ja przytuliłam się do Kwiata. W pewnym momencie zaczął mnie głaskać po głowie i powiedział:
- Cieszę się, że jesteś. I czy teraz już rozumiesz jak bardzo mi na Tobie zależy ?-.
Poczułam się skrępowana.
- Tak już teraz wiem, po prostu potrzebowałam czasu- uśmiechnęłam się delikatnie do niego.
- Pojedziesz jutro ze mną na kilka dni nad morze ?- zapytał Dawid.
- Jasne dla Ciebie wszystko- powiedziałam bez zastanowienia. Ustaliliśmy że wyjedziemy już jutro a ja nie mogłam się już doczekać.
*Oczami Dawida*
Ten dzień będzie dla mnie jednak nie zapomniany. Najpierw odpadłem z programu a później udało mi się w końcu w jakimś stopniu zdobyć dziewczynę o której myślę bez przerwy od dłuższego czasu. Odprowadziłem Fabi do domu, sam wróciłem do siebie, spakowałem się i poszedłem spać, aby móc jutro wyjechać razem z Fabienne. Po wszystkich wydarzeniach zasnąłem w tyrpie natychmiastowym. Następnego dnia. Zabrałem swoje rzeczy i pojechałam po Fabienne. Była już gotowa wsiadła do samochodu i od razu pojechaliśmy. Dużo rozwialiśmy i się śmialiśmy. Szybko droga nam mineła i nim się obejrzeliśmy byliśmy już na plaży. Usiadłem sobie na kocu a Fabi postanowiła przejść się brzegiem morza. Wyglądała tak ślicznie, że postanowiłem zrobić jej zdjęcie. Ująłem ją chyba w najlepszym momencie klik. Wiedziałem, że będzie to kilka wspaniałych dni.
-------------------
Kochani przepraszam, że tak późno, ale ostatnio się nie wyrabiam wiecie szkoła; /
Przepraszam, także że ten rozdział jest krótki ale mam nadzieję że wam się spodoba.
Dziękuje za coraz więcej wyświetlń :D
Pozdrawiam <3
niedziela, 18 maja 2014
Rozdział 10
Rozdział 10
*Oczami Dawida*
Nie ukrywam byłem zaskoczony, kiedy usłyszałem, że Fabienne dostała propozycję bycia fotomodelką. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to co z nami, jak będziemy się spotykać? Wiedziałem jednak, że nie mogę jej hamować, ponieważ ona w żadne sposób nie blokuje mnie i moich marzeń. Nie oszukujmy się jest naprawdę ładą dziewczyną, więc nic dziwnego, że ktoś się nią zainteresował. Odetchnąłem głęboko i powiedziałem:
- Słuchaj to dobry pomysł, skoro to twoje marzenie to zrób to, tylko mam nadzieję, że nie zapomnisz o mnie?- spojrzałem na nią niepewnie.
- Jasne, że nie każdą wolną chwilę jeżeli będziesz chciał oczywiście możemy spędzać razem- uśmiechnęła się do mnie uroczo.
- A właśnie znajdziesz czas jutro ? Chciałbym Cię zaprosić, że tak powiem za kulisy mojego koncertu- uśmiechnąłem się do niej.
- Z przyjemnością, ostatni raz na scenie widziałam cię jakieś dwa miesiące temu i wtedy się poznaliśmy- odparła wesoło brunetka.
Przytuliłem ją delikatnie do siebie. Spojrzałem tylko na nią, chwyciłem ją za rękę i poszliśmy się przejść. Zbliżał się już wieczór było bardzo spokojnie. Tego właśnie potrzebowałem ostatnio chwila spokoju i spędzanie czasu z kimś kto sprawia, że chce mi się żyć. Powygłupialiśmy się trochę w parku. Po mile spędzonym czasie z dziewczyną odprowadziłem ją jak zwykle do domu.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się cieszę, że Dawid tak zareagował, przy okazji trochę mnie zmotywował. Wiem teraz, że muszę spróbować bo inaczej będę żałować. Zresztą zbliżają się wakacje, więc będę miała na wszystko więcej czasu. Teraz cieszyłam się, że jutro pójdę na koncert. Myślami byłam jednak troche w szkole, ponieważ wiem, że czas mnie goni a wypadałoby mieć dość dobrą średnią, ale to odłożę dziś na później. Po udanym dniu położyłam się spać.
Następnego dnia wstałam dość wcześnie, żeby zająć się właśnie obowiązkami szkolnymi. Koło godziny 15 zaczęłam się szykować, wiedziałam że po 16 ma przyjść po mnie Dawid i na spokojnie wprowadzi mnie na koncert. Cieszyłam się, że zobaczę to całe show i innej strony. Postanowiłam ubrać się wygodnie klik. Równo o 16 był Dawid, zdziwiło mnie to po rzadko zdarza mu się być punktualnie. Przywitałam go, zabrałam swoje rzeczy i poszłam razem z Dawidem.
*Oczami Dawida*
Ten dzień zapowiadał się ekscytujące. Dziś koncert a nie ukrywam, że uwielbiam takie dni. Jakby tego mało będzie ze mną Fabienne, więc nic więcej mi nie trzeba. Przyszedłem po nią punktualnie co nie zdarza mi się za często i pojechaliśmy razem do Clubu gdzie miał być koncert. Gdy byliśmy już na miejscu zostawiłem Fabienne w dobrych rękach moich znajomych, sam niestety musiałem iść się przygotować do koncertu, który miał się zacząć za 15 minut. Kiedy czas miną i wybiegłem na scena czułem masę pozytywnej energii. Czułem wtedy, że żyje, że to jest właśnie do jest mój czas. Fabienne naładowywała mnie jeszcze bardziej tą energią, gdy widziałem jak dobrze się bawi. Podczas piosenki klik, zaprosiłem ją na scenę. Widziałem znowu ten sam szok w oczach jak za pierwszym razem gdy zaprosiłem ją na scenę. Tym razem jednak było trochę łatwiej mogłem ją przytulić spojrzeć jej w oczy. I właśnie w tym momencie sam się zapomniałem. Spojrzałem jej prosto w oczy i zobaczyłem jak ma w oczach łzy. Poczułem dziwne ciepło na sercu. Mi samemu zakręciła się łezka w oczach. Nie ma się co dziwić ta piosenka potrafi wzbudzić takie emocje. Po piosence podziękowałem jej i zeszła jak gdyby nigdy nic. Wiem, że zrobiła to tylko dlatego, żeby nikt nic nie podejrzewał.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się cieszyłam, że tam jestem. To niesamowite uczucie widzieć to wszystko od tej strony. Jeszcze dziwnie się czułam, gdy widziałam tłum dziewczyn stojących na scenie, przecież jeszcze kilka miesięcy temu to ja tam byłam, a teraz? Oglądam wszystko od innej strony. Bawiłam się niesamowicie, dzięki Dawidowi, ale także dzięki znajomym Dawida to tacy mili ludzie. Naprawdę pozytywnie zakręceni nie da się przy nich nudzić. Wiem, że nie jest to cała paczka Dawida, ale te parę osób dało mi już poczucie że mnie akceptują a nie ukrywam na razie to mi starczało. W pewnym momencie Dawid zaprosił mnie na scene. Pierwsza myśl ? Historia lubi się powtarzać. Tym razem było zupełnie inaczej, nie umiałam być dla niego oschła. W pewnym momencie jednak nie wytrzymałam i czułam jak do moich oczu napływają łzy. To pewnie przez słowa i przez to, że ktoś taki jak Dawid ktoś kto nie jest mi obojętny śpiewa to dla mnie. Wiedziałam jednak, że nie mogę dać po sobie nic poznać, więc po piosence zeszłam ze sceny. Nie chciałam jakoś po tym się widzieć z Dawidem wiem zrobiłam głupio ale poszłam do domu.
*Oczami Dawida*
Koncert dobiegł końca byłem trochę zmęczony, ale na samą myśl że tam za sceną czeka na mnie Fabienne nadawał mi siły. Poszedłem do swojej garderoby, ale jej tam nie było. Zacząłem jej szukać, kumple jednak powiedzieli mi że poszła do domu. Nie wiedziałem co się dzieje czy znowu coś spieprzyłem ? Byłem na siebie cholernie zły. Historia naprawdę lubi się powtarzać, niestety dla mnie ta nieprzyjemna część. Po wszystkim wróciłem do domu i zadzwoniłem do niej jednak nie odbierała.
Minęło tak klika dni starałem sie z nią skontaktować jednak za każdym razem mi się to nie udawało czułem, że oszaleje.
*Oczami Fabienne*
Zdałam sobie sprawę z tego, że zrobiłam głupio jednak nie potrafiłam spojrzeć na niego i porozmawiać z Dawidem musiałam sobie to wszystko na spokojnie ułożyć. Przez kolejne dni nie odzywałam się do Dawida, zachowywałam sie dziecinnie ale nie potrafiłam inaczej. Skupiłam się na nauce i tak dni mijały spokojnie. Kiedy nadszedł mój wymarzony piątek postanowiłam zrelaksować się na kanapie i obejrzeć Taniec z Gwiazdami, wiedziałam, że Dawid chciałby, żebym go wspierała. Postanowiłam chociaż tak. Uśmiechałam się sama do siebie kiedy widziałam jak tańczy. Gdy nadszedł czas wyników byłam strasznie zestresowana. Tak bardzo chciałam, żeby mu się udało wiedziałam jak mu na tym zależy. Kiedy jednak usłyszałam, że odpada załamałam się. Po moim policzku popłynęła łezka, a gdy zobaczyłam to całkowicie się rozkleiłam klik. Było mi go tak szkoda, wiedziałam, że musze coś zrobić wzięłam swoje rzeczy i pojechałam pod studio TzG.
*Oczami Dawida*
Ten dzień był chyba jednym z najgorszych w ostatnim czasie. Fabi się nie odzywa, pomyliłem kroki a do tego odpadłem z programu na którym mi zależało. Myśl, że nie będę mieć już aż takiego kontaktu z Janją też mnie załamał. Jest dla mnie niezwykle ważna osobą, wiem że jak coś się dzieje mogę się do niej zgłosić jest moją kochaną przyjaciółką. Miałem gdzieś, ze wszyscy na mnie patrzą popłakałem się nie dałem rady emocją i nie wstydzę się tego. Nie dość, że byłem załamany musiałem udzielić jeszcze paru wywiadu po pozować do zdjęć. Czekałem jak to wszystko się skończy i będę mógł wyjść. Po wszytskim wyszedłem tylim wyjściem chciałem ochłoną jakoś poukładać sobie wszystko i wtedy zobaczyłem ją, po prostu mnie wmurowało a łzy zaczęły płynąc mi znowu. Nie wiedziałem zbytnio co się teraz stanie.
---------------------------------------
Kochani dziękuje za coraz większą liczbę wyświetleń :)
Przepraszam, że tak późno notka ale wiecie szkoła, dziś sporo nauki a już niedługo koniec roku więc średnia trzeba ciągnąć w góre. Noo chyba już wicie wszyscy że Dawid odpadł szkoda mi go naprawdę okropne to było uczucie widzieć jak on płacze. Ale i tak dla nas Wygrali, razem z Janją dali z siebie wszystko, a jak to plotki chodzą to wszystko jest ustawione, zresztą ja też tak sądzę :)
Pozdrawiam <3
Miłego czytania :D
*Oczami Dawida*
Nie ukrywam byłem zaskoczony, kiedy usłyszałem, że Fabienne dostała propozycję bycia fotomodelką. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to co z nami, jak będziemy się spotykać? Wiedziałem jednak, że nie mogę jej hamować, ponieważ ona w żadne sposób nie blokuje mnie i moich marzeń. Nie oszukujmy się jest naprawdę ładą dziewczyną, więc nic dziwnego, że ktoś się nią zainteresował. Odetchnąłem głęboko i powiedziałem:
- Słuchaj to dobry pomysł, skoro to twoje marzenie to zrób to, tylko mam nadzieję, że nie zapomnisz o mnie?- spojrzałem na nią niepewnie.
- Jasne, że nie każdą wolną chwilę jeżeli będziesz chciał oczywiście możemy spędzać razem- uśmiechnęła się do mnie uroczo.
- A właśnie znajdziesz czas jutro ? Chciałbym Cię zaprosić, że tak powiem za kulisy mojego koncertu- uśmiechnąłem się do niej.
- Z przyjemnością, ostatni raz na scenie widziałam cię jakieś dwa miesiące temu i wtedy się poznaliśmy- odparła wesoło brunetka.
Przytuliłem ją delikatnie do siebie. Spojrzałem tylko na nią, chwyciłem ją za rękę i poszliśmy się przejść. Zbliżał się już wieczór było bardzo spokojnie. Tego właśnie potrzebowałem ostatnio chwila spokoju i spędzanie czasu z kimś kto sprawia, że chce mi się żyć. Powygłupialiśmy się trochę w parku. Po mile spędzonym czasie z dziewczyną odprowadziłem ją jak zwykle do domu.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się cieszę, że Dawid tak zareagował, przy okazji trochę mnie zmotywował. Wiem teraz, że muszę spróbować bo inaczej będę żałować. Zresztą zbliżają się wakacje, więc będę miała na wszystko więcej czasu. Teraz cieszyłam się, że jutro pójdę na koncert. Myślami byłam jednak troche w szkole, ponieważ wiem, że czas mnie goni a wypadałoby mieć dość dobrą średnią, ale to odłożę dziś na później. Po udanym dniu położyłam się spać.
Następnego dnia wstałam dość wcześnie, żeby zająć się właśnie obowiązkami szkolnymi. Koło godziny 15 zaczęłam się szykować, wiedziałam że po 16 ma przyjść po mnie Dawid i na spokojnie wprowadzi mnie na koncert. Cieszyłam się, że zobaczę to całe show i innej strony. Postanowiłam ubrać się wygodnie klik. Równo o 16 był Dawid, zdziwiło mnie to po rzadko zdarza mu się być punktualnie. Przywitałam go, zabrałam swoje rzeczy i poszłam razem z Dawidem.
*Oczami Dawida*
Ten dzień zapowiadał się ekscytujące. Dziś koncert a nie ukrywam, że uwielbiam takie dni. Jakby tego mało będzie ze mną Fabienne, więc nic więcej mi nie trzeba. Przyszedłem po nią punktualnie co nie zdarza mi się za często i pojechaliśmy razem do Clubu gdzie miał być koncert. Gdy byliśmy już na miejscu zostawiłem Fabienne w dobrych rękach moich znajomych, sam niestety musiałem iść się przygotować do koncertu, który miał się zacząć za 15 minut. Kiedy czas miną i wybiegłem na scena czułem masę pozytywnej energii. Czułem wtedy, że żyje, że to jest właśnie do jest mój czas. Fabienne naładowywała mnie jeszcze bardziej tą energią, gdy widziałem jak dobrze się bawi. Podczas piosenki klik, zaprosiłem ją na scenę. Widziałem znowu ten sam szok w oczach jak za pierwszym razem gdy zaprosiłem ją na scenę. Tym razem jednak było trochę łatwiej mogłem ją przytulić spojrzeć jej w oczy. I właśnie w tym momencie sam się zapomniałem. Spojrzałem jej prosto w oczy i zobaczyłem jak ma w oczach łzy. Poczułem dziwne ciepło na sercu. Mi samemu zakręciła się łezka w oczach. Nie ma się co dziwić ta piosenka potrafi wzbudzić takie emocje. Po piosence podziękowałem jej i zeszła jak gdyby nigdy nic. Wiem, że zrobiła to tylko dlatego, żeby nikt nic nie podejrzewał.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się cieszyłam, że tam jestem. To niesamowite uczucie widzieć to wszystko od tej strony. Jeszcze dziwnie się czułam, gdy widziałam tłum dziewczyn stojących na scenie, przecież jeszcze kilka miesięcy temu to ja tam byłam, a teraz? Oglądam wszystko od innej strony. Bawiłam się niesamowicie, dzięki Dawidowi, ale także dzięki znajomym Dawida to tacy mili ludzie. Naprawdę pozytywnie zakręceni nie da się przy nich nudzić. Wiem, że nie jest to cała paczka Dawida, ale te parę osób dało mi już poczucie że mnie akceptują a nie ukrywam na razie to mi starczało. W pewnym momencie Dawid zaprosił mnie na scene. Pierwsza myśl ? Historia lubi się powtarzać. Tym razem było zupełnie inaczej, nie umiałam być dla niego oschła. W pewnym momencie jednak nie wytrzymałam i czułam jak do moich oczu napływają łzy. To pewnie przez słowa i przez to, że ktoś taki jak Dawid ktoś kto nie jest mi obojętny śpiewa to dla mnie. Wiedziałam jednak, że nie mogę dać po sobie nic poznać, więc po piosence zeszłam ze sceny. Nie chciałam jakoś po tym się widzieć z Dawidem wiem zrobiłam głupio ale poszłam do domu.
*Oczami Dawida*
Koncert dobiegł końca byłem trochę zmęczony, ale na samą myśl że tam za sceną czeka na mnie Fabienne nadawał mi siły. Poszedłem do swojej garderoby, ale jej tam nie było. Zacząłem jej szukać, kumple jednak powiedzieli mi że poszła do domu. Nie wiedziałem co się dzieje czy znowu coś spieprzyłem ? Byłem na siebie cholernie zły. Historia naprawdę lubi się powtarzać, niestety dla mnie ta nieprzyjemna część. Po wszystkim wróciłem do domu i zadzwoniłem do niej jednak nie odbierała.
Minęło tak klika dni starałem sie z nią skontaktować jednak za każdym razem mi się to nie udawało czułem, że oszaleje.
*Oczami Fabienne*
Zdałam sobie sprawę z tego, że zrobiłam głupio jednak nie potrafiłam spojrzeć na niego i porozmawiać z Dawidem musiałam sobie to wszystko na spokojnie ułożyć. Przez kolejne dni nie odzywałam się do Dawida, zachowywałam sie dziecinnie ale nie potrafiłam inaczej. Skupiłam się na nauce i tak dni mijały spokojnie. Kiedy nadszedł mój wymarzony piątek postanowiłam zrelaksować się na kanapie i obejrzeć Taniec z Gwiazdami, wiedziałam, że Dawid chciałby, żebym go wspierała. Postanowiłam chociaż tak. Uśmiechałam się sama do siebie kiedy widziałam jak tańczy. Gdy nadszedł czas wyników byłam strasznie zestresowana. Tak bardzo chciałam, żeby mu się udało wiedziałam jak mu na tym zależy. Kiedy jednak usłyszałam, że odpada załamałam się. Po moim policzku popłynęła łezka, a gdy zobaczyłam to całkowicie się rozkleiłam klik. Było mi go tak szkoda, wiedziałam, że musze coś zrobić wzięłam swoje rzeczy i pojechałam pod studio TzG.
*Oczami Dawida*
Ten dzień był chyba jednym z najgorszych w ostatnim czasie. Fabi się nie odzywa, pomyliłem kroki a do tego odpadłem z programu na którym mi zależało. Myśl, że nie będę mieć już aż takiego kontaktu z Janją też mnie załamał. Jest dla mnie niezwykle ważna osobą, wiem że jak coś się dzieje mogę się do niej zgłosić jest moją kochaną przyjaciółką. Miałem gdzieś, ze wszyscy na mnie patrzą popłakałem się nie dałem rady emocją i nie wstydzę się tego. Nie dość, że byłem załamany musiałem udzielić jeszcze paru wywiadu po pozować do zdjęć. Czekałem jak to wszystko się skończy i będę mógł wyjść. Po wszytskim wyszedłem tylim wyjściem chciałem ochłoną jakoś poukładać sobie wszystko i wtedy zobaczyłem ją, po prostu mnie wmurowało a łzy zaczęły płynąc mi znowu. Nie wiedziałem zbytnio co się teraz stanie.
---------------------------------------
Kochani dziękuje za coraz większą liczbę wyświetleń :)
Przepraszam, że tak późno notka ale wiecie szkoła, dziś sporo nauki a już niedługo koniec roku więc średnia trzeba ciągnąć w góre. Noo chyba już wicie wszyscy że Dawid odpadł szkoda mi go naprawdę okropne to było uczucie widzieć jak on płacze. Ale i tak dla nas Wygrali, razem z Janją dali z siebie wszystko, a jak to plotki chodzą to wszystko jest ustawione, zresztą ja też tak sądzę :)
Pozdrawiam <3
Miłego czytania :D
niedziela, 11 maja 2014
Rozdział 9
Rozdział 9
*Oczami Fabienne*
Tym razem jednak Dawid się nie spóźnił i był punktualnie. Zobaczyłam go tak zadziornie uśmiechającego się klik, że nie mogłam się powstrzymać od przytulenia go i pocałowania w policzek. Przywitaliśmy się, a następnie poszliśmy po Ellen. W drodze po moją przyjaciółkę zdążyliśmy się już sporo naśmiać i naładować pozytywną energią. Zapukałam do drzwi i od razu otworzyła nam Ellen, wyglądała naprawdę olśniewająco klik. Przedstawiłam w końcu moich znajomych sobie oficjalnie. Zauważyłam, że atmosfera między nami stała się naprawdę luźna i wszyscy złapaliśmy zaraz dobry kontakt, także w dobrych nastrojach poszliśmy na imprezę.
*Oczami Dawida*
Fabienne wyglądała niesamowicie, za każdym razem zaskakuje mnie coraz bardziej. Tak samo jak Ellen bardzo mile mnie zaskoczyła, jest naprawdę zwykłą normalną dziewczyną z którą załapałam bardzo dobry kontakt. Nie ukrywam, że cieszyłem się, że w końcu poznałem kogoś znajomego Fabienne. Sam zresztą ostatnio zacząłem się zastanawiać czy nie zapoznać Fabienne z moich Aloha Team. Kiedy dotarliśmy na imprezę, zaczęliśmy się od razy bawić bez skrępowania. Lokal był niesamowity, atmosfera jeszcze lepsza, a muzyka jaką lubię. Dużo żartowaliśmy i się wygłupialiśmy klik. Świetnie się bawiłem. Koło 2 nad ranem odprowadziłem dziewczyny i poszedłem do domu.
*Oczami Ellen*
To była naprawdę fajna impreza. Nie wyobrażałam sobie nawet, że będziemy się tak dobrze bawić. Nie wspominając już, że byłam bardzo zadowolona, że poznałam Dawida. To nie samowite uczucie poznać swojego idola i to jeszcze tak dobrze. Oczywiście wiem, że nasze relację będą teraz inne, więc muszę teraz uważać, żeby nie zachowywać się jak jakaś nienormalna fanka. Cieszę się, że tak to się potoczyło. Cały wieczór widziałam jak Dawid patrzy się na Fabienne. Widać, że między nimi iskrzy. Cieszyłabym się gdyby moja przyjaciółka była szczęśliwa. Ładnie by razem wyglądali.
*Oczami Fabienne*
Impreza była bardzo udana, ale jak wróciłam byłam tak zmęczona, że od raz poszłam spać. Następnego dnia byłam umówiona z fotografem, który do mnie napisałam, więc o 14 musiałam być już pod podanym adresem. Byłam bardzo zestresowana. Postanowiłam ubrać się dość elegancko, żeby wzbudzić dobre wrażenie klik. Kiedy weszłam już do pokoju, który mi wskazali wszystko poszło gładko. Pan Marcin był bardzo miły i zaproponował mi wstępną sesję bez większych zobowiązań. Postanowiłam się zgodzić i spróbować, przecież nie miałam nic do stracenia. Napisałam zaraz po tym do Dawida " Musimy się jak najszybciej spotkać i pogadać".
*Oczami Dawida*
Na drugi dzień miałem próby do koncertu. Byłem naładowany pozytywną energia po imprezie. Wszystko się udało i cała próba poszła po mojej myśli. Nie mogłem się doczekać jutrzejszego koncertu. Chciałem zabrać na niego Fabienne i pokazać jej mój występ z innej strony. Zobaczyłem od niej sms i trochę się wystraszyłem. Obawiałem się. że coś się stało. " Możemy się dziś spotkać koło 17"- wysłałem. I tak reszta dnia zlecała dość szybko. O 17 czekałem już na Fabienne w parku.
*Oczami Fabienne*
Po powrocie od fotografa napisałam do Ellen. Nie mogłyśmy się jednak spotkać bo miała dużo nauki, ale umówiłyśmy się na inny dzień. Po za tym było mi to trochę na rękę bo mogłam na spokojnie spotkać się z Dawidem. Wiedziałam, że muszę mu powiedzieć o tym co dzieje się ostatnio w moich życiu. Trochę po 17 byłam już na miejscu, z daleka widziałam już uśmiechającego się na mój widok Dawida. Przywitałam się z nim i przeszłam do konkretów.
- Słuchaj Dawid nie wiem zbytnio co zrobić bo dostałam propozycję pracy jako fotomodelka i nie wiem czy się zgodzić, więc postanowiłam się doradzić Ciebie- spojrzałam na niego. Widziałam, że był lekko zdezorientowany i nie wiedział co powiedzieć. Chwile mu zajęło zanim przeszedł mu wstępny szok i powiedział......
---------------
Miłego Czytania Kochani <3
Odpoczywajcie i nabierzcie sił na ten nadchodzący tydzień :D
*Oczami Fabienne*
Tym razem jednak Dawid się nie spóźnił i był punktualnie. Zobaczyłam go tak zadziornie uśmiechającego się klik, że nie mogłam się powstrzymać od przytulenia go i pocałowania w policzek. Przywitaliśmy się, a następnie poszliśmy po Ellen. W drodze po moją przyjaciółkę zdążyliśmy się już sporo naśmiać i naładować pozytywną energią. Zapukałam do drzwi i od razu otworzyła nam Ellen, wyglądała naprawdę olśniewająco klik. Przedstawiłam w końcu moich znajomych sobie oficjalnie. Zauważyłam, że atmosfera między nami stała się naprawdę luźna i wszyscy złapaliśmy zaraz dobry kontakt, także w dobrych nastrojach poszliśmy na imprezę.
*Oczami Dawida*
Fabienne wyglądała niesamowicie, za każdym razem zaskakuje mnie coraz bardziej. Tak samo jak Ellen bardzo mile mnie zaskoczyła, jest naprawdę zwykłą normalną dziewczyną z którą załapałam bardzo dobry kontakt. Nie ukrywam, że cieszyłem się, że w końcu poznałem kogoś znajomego Fabienne. Sam zresztą ostatnio zacząłem się zastanawiać czy nie zapoznać Fabienne z moich Aloha Team. Kiedy dotarliśmy na imprezę, zaczęliśmy się od razy bawić bez skrępowania. Lokal był niesamowity, atmosfera jeszcze lepsza, a muzyka jaką lubię. Dużo żartowaliśmy i się wygłupialiśmy klik. Świetnie się bawiłem. Koło 2 nad ranem odprowadziłem dziewczyny i poszedłem do domu.
*Oczami Ellen*
To była naprawdę fajna impreza. Nie wyobrażałam sobie nawet, że będziemy się tak dobrze bawić. Nie wspominając już, że byłam bardzo zadowolona, że poznałam Dawida. To nie samowite uczucie poznać swojego idola i to jeszcze tak dobrze. Oczywiście wiem, że nasze relację będą teraz inne, więc muszę teraz uważać, żeby nie zachowywać się jak jakaś nienormalna fanka. Cieszę się, że tak to się potoczyło. Cały wieczór widziałam jak Dawid patrzy się na Fabienne. Widać, że między nimi iskrzy. Cieszyłabym się gdyby moja przyjaciółka była szczęśliwa. Ładnie by razem wyglądali.
*Oczami Fabienne*
Impreza była bardzo udana, ale jak wróciłam byłam tak zmęczona, że od raz poszłam spać. Następnego dnia byłam umówiona z fotografem, który do mnie napisałam, więc o 14 musiałam być już pod podanym adresem. Byłam bardzo zestresowana. Postanowiłam ubrać się dość elegancko, żeby wzbudzić dobre wrażenie klik. Kiedy weszłam już do pokoju, który mi wskazali wszystko poszło gładko. Pan Marcin był bardzo miły i zaproponował mi wstępną sesję bez większych zobowiązań. Postanowiłam się zgodzić i spróbować, przecież nie miałam nic do stracenia. Napisałam zaraz po tym do Dawida " Musimy się jak najszybciej spotkać i pogadać".
*Oczami Dawida*
Na drugi dzień miałem próby do koncertu. Byłem naładowany pozytywną energia po imprezie. Wszystko się udało i cała próba poszła po mojej myśli. Nie mogłem się doczekać jutrzejszego koncertu. Chciałem zabrać na niego Fabienne i pokazać jej mój występ z innej strony. Zobaczyłem od niej sms i trochę się wystraszyłem. Obawiałem się. że coś się stało. " Możemy się dziś spotkać koło 17"- wysłałem. I tak reszta dnia zlecała dość szybko. O 17 czekałem już na Fabienne w parku.
*Oczami Fabienne*
Po powrocie od fotografa napisałam do Ellen. Nie mogłyśmy się jednak spotkać bo miała dużo nauki, ale umówiłyśmy się na inny dzień. Po za tym było mi to trochę na rękę bo mogłam na spokojnie spotkać się z Dawidem. Wiedziałam, że muszę mu powiedzieć o tym co dzieje się ostatnio w moich życiu. Trochę po 17 byłam już na miejscu, z daleka widziałam już uśmiechającego się na mój widok Dawida. Przywitałam się z nim i przeszłam do konkretów.
- Słuchaj Dawid nie wiem zbytnio co zrobić bo dostałam propozycję pracy jako fotomodelka i nie wiem czy się zgodzić, więc postanowiłam się doradzić Ciebie- spojrzałam na niego. Widziałam, że był lekko zdezorientowany i nie wiedział co powiedzieć. Chwile mu zajęło zanim przeszedł mu wstępny szok i powiedział......
---------------
Miłego Czytania Kochani <3
Odpoczywajcie i nabierzcie sił na ten nadchodzący tydzień :D
niedziela, 4 maja 2014
Rozdział 8
Rozdział 8
*Oczami Fabienne*
Nie mogłam w to uwierzyć kiedy Dawid powiedział, że chciałaby żebym została jego dziewczyną. Czułam coś do niego, ale nie potrafiłam być jeszcze z nim. Spojrzałam mu w oczy i powiedziałam
- Dawid ja cię naprawdę lubię, ale to za wcześnie żeby być razem, zostańmy proszę przyjaciółmi- spojrzałam niepewnie na niego.
Widziałam, że trochę go to zabolało, ale nie potrafiłam inaczej.
- Dobrze rozumiem cię tak w ogóle to przepraszam, że tak z tym wyskoczyłem, ale między nami wszystko ok tak ? - spojrzał na mnie.
- No pewnie, że tak i mam nadzieję, że dalej będziemy utrzymywać taki kontakt jak do tej pory- uśmiechnęłam się lekko i przytuliłam się do niego. Czułam się trochę podle że tak to wyszło, ale potrzebowałam czasu chciałam go lepiej poznać. Robiło się już pomału ciemno więc Dawid odprowadził mnie do domu. Pożegnaliśmy się i weszła do domu. Zjadłam kolację, którą uszykowała mi mama. Następnie poszłam do góry, umyłam się i wskoczyłam w wygodne piżamki. Wzięłam laptopa i zaczęłam przeglądać stronki. Nagle dostałam jakąś wiadomość, która bardzo mnie zaskoczyłam, był to jeden ze znanych fotografów który zobaczył moje zdjęcia. Chciał się ze mną umówić i porozmawiać na temat sesji, a nawet możliwego kontraktu. Byłam naprawdę mega zaskoczona, przecież zdjęcia, które wstawiłam razem z Ell były wstawione bez większego sensu a tu coś takiego. Postanowiłam się z tym przespać, a jutro na spokojnie w szkole porozmawiać o tym z Ellen.
*Oczami Dawida*
Po odprowadzeniu Fabienne nie potrafiłem się skupić, ciągle myślałem o tym co przed chwilą się stało. Zależało mi na niej a jak zawsze nic z tego nie wyszło. Nie ukrywam, trochę mnie to zabolało, ale jednak będziemy dalej się przyjaźnić. To trzymało mnie na duchu jakoś nie potrafiłbym sobie wyobrazić nie utrzymywania kontaktu z nią. Zadzwoniłem do Daniela, żeby z nim pogadać. Umówiliśmy się u mnie w domu i jak na dobrego kumpla był na czas. Razem weszliśmy do mnie i zaczęliśmy jak za dawnych czasów normalnie gadać o wszystkim. Po jakimś czasie poruszyliśmy temat Fabienne. Powiedziałem mu wszystko co leżało mi na sercu. Daniel starał się wszystko zrozumieć i powiedział mi, żebym się nie poddawał i skoro mi na niej zależy walczył do samego końca. Niby to zwykłe słowa a potrafiły mnie podnieść na duchu. Danny zaproponował także abyśmy naszym całym Alohatem się spotkali i żebym zabrał ze sobą Fabienne. Nie ukrywam ten pomysł bardzo mi się spodobał. Właściwie całą noc spędziłem z Dannym na oglądaniu filmów i robieniu tego co za dawnych czasów. Tego właśnie teraz potrzebowałem.
*Oczami Fabienne*
Następnego dnia siedząc w szkole długo myślałam o tej propozycji zdjęć klik, musiałam jednak wytrzymać cały dzień, bo dopiero po szkole postanowiłyśmy razem z Ellen iść do parku i porozmawiać. Jak nigdy ten dzień strasznie mi się dłużył. Na szczęście udało mi się wysiedzieć do 14 i od razu razem z moją przyjaciółką poszłyśmy do parku. Tam powiedziałam Ell o propozycji jaką dostałam oraz o tym ze Dawid chciał, żebym z nim była. Obie informacje bardzo zaszokowały moją przyjaciółkę. Co do Dawida powiedziała, że robie dobrze, natomiast co do sesji powiedziała, że nie mam nic do stracenia i powinnam się zgodzić. Iść przynajmniej na rozmowe i dowiedzieć się co i jak. Nie ukrywam, że Ellen zawsze miała rację więc postanowiłam zaraz po powrocie do domu odpisać na propozycje tego fotografa. Razem z Ell wysłałyśmy odpowiedz i zabrałyśmy się do odrabiania lekcji. Nie mogłam oczywiście zapomnieć o Dawidzie więc postanowiłam wysłać mu sms ze zdjęciem klik " A tak właśnie odrabiam lekcję hihi buziaki ; * "- wysłałam.
*Oczami Dawida*
Byłem lekko nie wyspany spojrzałem na telefon, a tam 13 szybko zerwałem się na nogi i pojechałem do studia. Praca szła pełną parą potrzebowałem więcej piosenek na moją płytę, a że akurat miałem wenę postanowiłem to wykorzystać. Ciężko pracując spojrzałem na telefon i ujrzałem smsa od Fabienne. Otworzyłem go i zobaczyłem jej zdjęcie. Wyglądała tak ślicznie, że nie potrafiłem się na nią napatrzeć. Jej oczy sprawiały, że zapomniałem o całym świecie. Uśmiechnąłem się tylko do siebie i wziąłem się do dalszej pracy. Pod wieczór kiedy wracałem padnięty do domu, wysłałem Fabienne tylko sms żeby poinformować ją, że zabieram ją i jej przyjaciółkę w weekend na imprezę. Wydaje mi się, że to najodpowiedniejszy czas by wreszcie ją poznać.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się ucieszyłam kiedy zobaczyłam, że Dawid chce iść ze mną i moją przyjaciółka na imprezę. Fajnie, że wreszcie będzie okazja, aby się poznali. Czekałam na piątek z takim zniecierpliwieniem, noo ale niestety tydzień leciał mi bardzo powoli. Nic jednak takiego się nie działo. Właście codziennie szkoła dom szkoła dom. Aż nadszedł czas piątku i jak zwykle musiałam wykombinować w co się ubrać. Tym razem jednak udało mi się szybciej dobrać stój i poszłam tak klik. Byłam gotowa i czekałam już tylko na Dawida bo razem z nim miałam podejść po Ellen. Zdawałam sobie sprawę że może się spóźnić ale jednak......
-------------------
Kochani to następny rozdział za nami.
Jakoś szybko to mija :D
Nie ukrywam jestem mega zadowolona, że blog ma coraz więcej wyświetleń.
Jeszcze fajnie by było gdyby pojawiło się więcej komentarzy ale i tak jest dobrze:D
To jak wam się podoba ?
Pozdrawiam :D
*Oczami Fabienne*
Nie mogłam w to uwierzyć kiedy Dawid powiedział, że chciałaby żebym została jego dziewczyną. Czułam coś do niego, ale nie potrafiłam być jeszcze z nim. Spojrzałam mu w oczy i powiedziałam
- Dawid ja cię naprawdę lubię, ale to za wcześnie żeby być razem, zostańmy proszę przyjaciółmi- spojrzałam niepewnie na niego.
Widziałam, że trochę go to zabolało, ale nie potrafiłam inaczej.
- Dobrze rozumiem cię tak w ogóle to przepraszam, że tak z tym wyskoczyłem, ale między nami wszystko ok tak ? - spojrzał na mnie.
- No pewnie, że tak i mam nadzieję, że dalej będziemy utrzymywać taki kontakt jak do tej pory- uśmiechnęłam się lekko i przytuliłam się do niego. Czułam się trochę podle że tak to wyszło, ale potrzebowałam czasu chciałam go lepiej poznać. Robiło się już pomału ciemno więc Dawid odprowadził mnie do domu. Pożegnaliśmy się i weszła do domu. Zjadłam kolację, którą uszykowała mi mama. Następnie poszłam do góry, umyłam się i wskoczyłam w wygodne piżamki. Wzięłam laptopa i zaczęłam przeglądać stronki. Nagle dostałam jakąś wiadomość, która bardzo mnie zaskoczyłam, był to jeden ze znanych fotografów który zobaczył moje zdjęcia. Chciał się ze mną umówić i porozmawiać na temat sesji, a nawet możliwego kontraktu. Byłam naprawdę mega zaskoczona, przecież zdjęcia, które wstawiłam razem z Ell były wstawione bez większego sensu a tu coś takiego. Postanowiłam się z tym przespać, a jutro na spokojnie w szkole porozmawiać o tym z Ellen.
*Oczami Dawida*
Po odprowadzeniu Fabienne nie potrafiłem się skupić, ciągle myślałem o tym co przed chwilą się stało. Zależało mi na niej a jak zawsze nic z tego nie wyszło. Nie ukrywam, trochę mnie to zabolało, ale jednak będziemy dalej się przyjaźnić. To trzymało mnie na duchu jakoś nie potrafiłbym sobie wyobrazić nie utrzymywania kontaktu z nią. Zadzwoniłem do Daniela, żeby z nim pogadać. Umówiliśmy się u mnie w domu i jak na dobrego kumpla był na czas. Razem weszliśmy do mnie i zaczęliśmy jak za dawnych czasów normalnie gadać o wszystkim. Po jakimś czasie poruszyliśmy temat Fabienne. Powiedziałem mu wszystko co leżało mi na sercu. Daniel starał się wszystko zrozumieć i powiedział mi, żebym się nie poddawał i skoro mi na niej zależy walczył do samego końca. Niby to zwykłe słowa a potrafiły mnie podnieść na duchu. Danny zaproponował także abyśmy naszym całym Alohatem się spotkali i żebym zabrał ze sobą Fabienne. Nie ukrywam ten pomysł bardzo mi się spodobał. Właściwie całą noc spędziłem z Dannym na oglądaniu filmów i robieniu tego co za dawnych czasów. Tego właśnie teraz potrzebowałem.
*Oczami Fabienne*
Następnego dnia siedząc w szkole długo myślałam o tej propozycji zdjęć klik, musiałam jednak wytrzymać cały dzień, bo dopiero po szkole postanowiłyśmy razem z Ellen iść do parku i porozmawiać. Jak nigdy ten dzień strasznie mi się dłużył. Na szczęście udało mi się wysiedzieć do 14 i od razu razem z moją przyjaciółką poszłyśmy do parku. Tam powiedziałam Ell o propozycji jaką dostałam oraz o tym ze Dawid chciał, żebym z nim była. Obie informacje bardzo zaszokowały moją przyjaciółkę. Co do Dawida powiedziała, że robie dobrze, natomiast co do sesji powiedziała, że nie mam nic do stracenia i powinnam się zgodzić. Iść przynajmniej na rozmowe i dowiedzieć się co i jak. Nie ukrywam, że Ellen zawsze miała rację więc postanowiłam zaraz po powrocie do domu odpisać na propozycje tego fotografa. Razem z Ell wysłałyśmy odpowiedz i zabrałyśmy się do odrabiania lekcji. Nie mogłam oczywiście zapomnieć o Dawidzie więc postanowiłam wysłać mu sms ze zdjęciem klik " A tak właśnie odrabiam lekcję hihi buziaki ; * "- wysłałam.
*Oczami Dawida*
Byłem lekko nie wyspany spojrzałem na telefon, a tam 13 szybko zerwałem się na nogi i pojechałem do studia. Praca szła pełną parą potrzebowałem więcej piosenek na moją płytę, a że akurat miałem wenę postanowiłem to wykorzystać. Ciężko pracując spojrzałem na telefon i ujrzałem smsa od Fabienne. Otworzyłem go i zobaczyłem jej zdjęcie. Wyglądała tak ślicznie, że nie potrafiłem się na nią napatrzeć. Jej oczy sprawiały, że zapomniałem o całym świecie. Uśmiechnąłem się tylko do siebie i wziąłem się do dalszej pracy. Pod wieczór kiedy wracałem padnięty do domu, wysłałem Fabienne tylko sms żeby poinformować ją, że zabieram ją i jej przyjaciółkę w weekend na imprezę. Wydaje mi się, że to najodpowiedniejszy czas by wreszcie ją poznać.
*Oczami Fabienne*
Bardzo się ucieszyłam kiedy zobaczyłam, że Dawid chce iść ze mną i moją przyjaciółka na imprezę. Fajnie, że wreszcie będzie okazja, aby się poznali. Czekałam na piątek z takim zniecierpliwieniem, noo ale niestety tydzień leciał mi bardzo powoli. Nic jednak takiego się nie działo. Właście codziennie szkoła dom szkoła dom. Aż nadszedł czas piątku i jak zwykle musiałam wykombinować w co się ubrać. Tym razem jednak udało mi się szybciej dobrać stój i poszłam tak klik. Byłam gotowa i czekałam już tylko na Dawida bo razem z nim miałam podejść po Ellen. Zdawałam sobie sprawę że może się spóźnić ale jednak......
-------------------
Kochani to następny rozdział za nami.
Jakoś szybko to mija :D
Nie ukrywam jestem mega zadowolona, że blog ma coraz więcej wyświetleń.
Jeszcze fajnie by było gdyby pojawiło się więcej komentarzy ale i tak jest dobrze:D
To jak wam się podoba ?
Pozdrawiam :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)